Joanna Mucha chce aby antykorupcyjna służba sprawdziła stadninę koni w Janowie Podlaskim i Michałowie. Posłanka PO zwraca uwagę, np. na to, że janowska hodowla nie otrzymała 75 tys. euro za dzierżawę klaczy, choć stadnina z Arabii Saudyjskiej zapewnia, że pieniądze wpłaciła.

Pismo Muchy do szefa CBA jest pokłosiem kilku poselskich interpelacji składanych przez posłankę w Sejmie. Na podstawie otrzymanych odpowiedzi Mucha wnosi o wszczęcie śledztwa dotyczącego dwóch sławnych stadnin koni arabskich. Chodzi o stadninę w Michałowie i w Janowie Podlaskim.

- Obawy etyczne i prawne budzą m.in. "bezkosztowe" lub bardzo niskie koszty podroży służbowych członków zarządu stadnin.

Jak wskazuje Ministerstwo podróż zarządu SK Michałów do Belgii w roku 2017 była zupełnie bezkosztowa. Wg sprawozdania nie wydano nic na podróż, zakwaterowanie i wyżywienie - alarmuje posłanka PO.

Chodzi o fakt, że według oficjalnych informacji zarząd stadniny w Michałowie w styczniu 2017 r. był w Paryżu i kosztowało to 1136 złotych.

- Podczas gdy świadkowie informują, że zarząd nocował w jednym z luksusowych hoteli paryskich. Kolejne dalsze podróże jak Sharjan w Zjednoczonych Emiratach Arabskich kosztowały tylko 745,73 zł (koszt diety). Nie wiadomo kto sfinansował koszty noclegów oraz przelotu samolotem. W przypadku kolejnej podroży do Emiratów Arabskich (Dubaj w 2018 r.) Stadnina pokryła jedynie koszt przelotu (2295,00 zł) i nie potrafi wskazać, kto sfinansował noclegi i wyżywienie. Podane przez Ministerstwo informacje mogą wskazywać na finansowanie podróży przez inne podmioty i mogą mieć charakter korupcyjny - czytamy w piśmie Muchy.

Kolejna poruszana przez posłankę sprawa to dzierżawa klaczy Pinga z Janowa Podlaskiego do stadniny Al Jawza Stud w Arabii Saudyjskiej.

Koń miał do Polski wrócić w lutym 2016 roku, ale jego pobyt za granicą został przedłużony do maja. Za ten dodatkowy czas polska stadnina miała otrzymać 75 tys. euro.

- Stadnina Al Jawaza Stud zapewnia, że środki te przelała. Jak informuje Ministerstwo środki nie trafiły na konto stadniny. Zachodzą podejrzenia o przywłaszczenie wyżej wymienionej kwoty przez członka zarządu stadniny odpowiedzialnego za dzierżawę - dodaje Mucha.

Przedłużone śledztwo

Tymczasem w październiku lubelska prokuratura po raz kolejny przedłużyła śledztwo dotyczące nieprawidłowości w SK Janów Podlaski.

To postępowanie wszczęte w 2016 r. po przejęciu władzy przez PiS i odwołaniu ze stanowiska stadniny Marka Treli.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz też: "Dostał złoty róg, ale zupełnie go nie szanował". Prezes stadniny w Michałowie stracił stanowisko /mat. archiwalny/