reklama

Kaczyński: Pustka Donalda Tuska

RedakcjaZaktualizowano 
O Zespole Pracy Państwowej i propozycjach zmian konstytucji zapowiedzianych przez premiera Donalda Tuska z Jarosławem Kaczyńskim rozmawia Michał Karnowski.

PiS uruchamia Zespół Pracy Państwowej, a premier Donald Tusk składa ofertę rozmowy o zmianie konstytucji. Obie siły doszły w jednym czasie do wniosku, że państwo wymaga głębokich zmian?
To na pewno nie jest skoordynowane. Ale na pewno my od dawna twierdzimy, że w polskim państwie trzeba wiele zmienić. Jednak to się może udać tylko przy poważnym podejściu, a nie propagandowym, jak to bez przerwy czyni obecny rząd.

Pana zdaniem oferta premiera jest poważna?
Premier Tusk już w lutym ubiegłego roku bardzo gromko zapowiadał, że za chwilę zostanie powołana komisja konstytucyjna. Sądziliśmy, że mówi poważnie. Ale potem nic takiego nie powstało, wszyscy o tym zapomnieli. Jak jest teraz? Czy to też propaganda? Nie da się tego wykluczyć.

Jak musiałaby zostać przedstawiona ta oferta, by PiS potraktował ją na serio?
Konstytucję można zmienić stosunkowo szybko, ale nie w ten sposób, że proponuje się rozpoczęcie prac w grudniu i ekspresowe zakończenie już w styczniu. To przypomina prace nad ustawą hazardową, o której nic w gruncie rzeczy nie wiemy, jakie będzie miała skutki, w tym dla ludzi będących bohaterami afery hazardowej. Szybko można ewentualnie zmiany wprowadzić, ale najpierw musi być zgoda co do ich kształtu. Tej zgody nie ma.

Diagnoza, że warto doprecyzować odpowiedzialność za rządzenie, jest dość powszechna. Także w PiS.
Tak, na pewno warto się nad tym pochylić. Ale po pierwsze nie jest tak, że przy obecnej konstytucji nic się nie da zrobić. Trzeba jednak próbować się porozumieć, a zamiast tego przez ostatnie lata mieliśmy niespotykany atak na prezydenta, włącznie z odmawianiem mu prawa do wyjazdów za granicę, z próbami odbierania mu godności osobistej. Nie można też wymagać, żeby prezydent wygrywający wybory jako polityk podkreślający solidaryzm społeczny godził się na przykład na prywatyzację służby zdrowia. Po drugie, warto doprecyzować odpowiedzialność, ale warto zapytać społeczeństwo, w którą stronę ją przesunąć. Premier wspomniał o referendum. Ono byłoby uczciwe, gdyby wyborcy mogli zdecydować, czy chcą systemu kanclerskiego czy prezydenckiego. Wtedy mieliby prawdziwy wybór.

Donald Tusk mówi, że można zrobić tak, by nowego prezydenta wybrało Zgromadzenie Narodowe. Pana zdanie?
To dość dziwna propozycja, bo tak naprawdę jest ofertą, by wszystkie inne siły zgodziły się na nominowanie kolejnego prezydenta przez Platformę Obywatelską, dziś dominującą w parlamencie. To mało zgodne z regułami demokracji. Wcześniej musiałyby odbyć się nowe wybory parlamentarne. Więc trzeba by albo przedłużyć kadencję prezydenta albo uznać, że zmiany wprowadzamy dopiero w roku 2015. Ewentualnie, bardzo wysoko ustawić próg większości koniecznej do wyboru prezydenta, co z kolei powodowałoby potem problemy.

Mówił Pan dzisiaj, że widzi Pan też inne tematy do debaty konstytucyjnej. Jakie?
To chociażby kwestia sądownictwa, dziś postawionego de facto poza państwem, sprawa uprawnień korporacji zawodowych. Wtedy zmiana konstytucji byłaby pożyteczna. A najlepiej byłoby podjąć próbę uchwalenia całkowicie nowej konstytucji.

Okręgi jednomandatowe?
Tu różnice są największe. Uważamy jednoznacznie, że tego typu rozwiązania prowadzą tylko do zwiększania zależności partii politycznych od lokalnych zespołów powiązań, czasem klik. Bo wbrew temu, co się w Polsce twierdzi, centrale partyjne bardziej dbają o jakość kandydatów niż lokalne struktury. Nie mówiąc o tym, że jeśli opinia publiczna i zasadniczy w demokracji czynnik kontroli jest słaby na poziomie centralnym, to niżej często nie ma jej wcale, tj. nie ma silnych niezależnych mediów.

Mniejsza liczba parlamentarzystów?
Trochę można zmniejszyć, ale niewiele. Znacząco tylko w przypadku systemu prezydenckiego. Bo biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców przypadających na jednego posła, mieścimy się w normie dużych krajów europejskich.

Czy w ofercie premiera Tuska jest jakaś ukryta intencja?
To jest związane z aferami, próba odwrócenia uwagi od innych spraw. Ale też świadomość, że opozycja ma naprawdę sporo amunicji, że czar premiera Tuska się kończy. W wielu środowiskach ta propaganda zaczyna budzić śmiech. Słyszałem, że dziennikarze, komentując nawet tę ostatnią propozycję, żartowali sobie, że wkrótce premier w ramach PR podejmie zobowiązanie ulepienia jeszcze większego bałwana niż premier Marcinkiewicz. Pustka jest coraz trudniejsza do ukrycia. A może coś jeszcze? Donald Tusk czyta uważnie sondaże i widzi, że może wybory prezydenckie przegrać. Nie tylko z Lechem Kaczyńskim, w co wierzę, ale może także i z Włodzimierzem Cimoszewiczem. Może w drugiej rundzie spotkają się właśnie Lech Kaczyński z Cimoszewiczem? Rajd tego ostatniego polityka po Polsce wyraźnie dowodzi, że jednak będzie kandydować.

Sondaże tego nie pokazują.
Nie z takich sondaży Lech Kaczyński wychodził. Jego notowania wyraźnie rosną.
Dlaczego aż tak się zarzekacie, że Zespół Pracy Państwowej nie jest gabinetem cieni?
Chcemy po prostu być przygotowani do władzy jak najlepiej, w krótkim okresie po przyjęciu rządu mieć zdolność zgłoszenia uderzeniowego pakietu ustaw wdrażających nasz program. Gabinety cieni nigdzie poza Wielką Brytanią się nie udają. Ale oczywiście, to właśnie z grona pracującego w tym zespole, to w sumie prawie 100 osób, wywodzić się będą nasi ministrowie, wiceministrowie i wojewodowie.

PO nazwała to przedsięwzięcie zespołem pracy przymusowej.
W jakiejś mierze to prawda, kto chce rządzić ma przymus pracy dla państwa. Szkoda, że PO o tym zapomniała. My nie. Choć przegraliśmy wybory wzięliśmy się do pracy. Najpierw przygotowaliśmy program, teraz szykujemy konkretne ustawy.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Kaczyński: Pustka Donalda Tuska - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Guma

Jaruś nie jest głupi, ale szkoda, że taki archaiczny. Kaczyńskim przydałoby sie jednak otwarcia na trochę inne obyczaje i postawy niż takie które dopuszczało ich purytańskie wychowanie. Łatwiej byłoby im zrozumieć poszczególnych ludzi, łatwiej wypracować większe poparcie, ale Kaczuszki juz tego nie załapią, a nawet jeśli to przez falstart jest po ptokach. A Tusk? Tusk to zwykły leszcz, tak naprawdę nawet Merkelowa nie traktuje go poważnie, a co dopiero car Putin...

M
Michal

Moimskromnym zdaniem jedynom partia,ktora przedstawia zwarty i odpowiedzialny program dla Polski i to z polska racja stanu jest PIS i jej szef oraz Prezydent L.Kaczynski,ktorzy stawiaja na pierwszym miejscu dobro ogolu nad wlasne profity.Tak trzymac panowie.

W
Widukind

nie nadaje się nawet na ciecia i to widać - ale jest pytanie : jeśli ktoś nie uznaje ani Platformy Obłąkanych ani Powolniaków Kaczyńskich to co ma zrobić ? A możliwości są tylko trzy : dżuma, cholera, syfilis. I tak system jest ustawiony że obojętnie kto to i tak nie ma zdecydowanego poparcia narodu. To na cholerę taka niby -demokracja ?

P
Polonez

stracili cierpliwość do drogiego Donalda-tego jeszcze nie wiem. Lecz pogłoski że Donalda może wkrótce zastąpić "aferowy marszałek" okazują się być coraz bardziej prawdziwe. O rozterkach i "zmęczeniu" drogiego Donalda pisze Anna Wojciechowska -"Nowa konstytucja kanclerza Tuska".
Tak czy inaczej, widać że kończą się zapasy kaszanki wyborczej, a Donald nie chce już : "być prezydentem malowanym".

p
pablo55

chyba w kurii biskupiej

l
larum

A Jarek Kaczyński na Kanclerza !!!!!!!

G
Gawronski-rafzen

Kto zapłaci za nowe etaty Posłów na Sejm RP ?
Dziwię się że nie można uruchomić Trybunału Stanu.
Zdecydowanie lepiej wszyscy by sie poczuli bo w naszym kraju politycy uzyskali by europejskie certyfikaty niewinności wystawione przez Trybunał Stanu.

P
POkemony

Tak, to dość charakterystyczne uczucie dla was i waszego skapcaniałego guru.
Tak czy inaczej, mało nas to obchodzi.

T
Tomek

razem wyciaga z rekawa jakies idiotyczne pomysly. Przeciez to zaczyna juz byc nudne.

p
pisomaniak

uprzejmie informuje ze nienawidze POkemonow i ich guru.

p
pablo55

To u Kaczyńskiego nastąpiła już dawno implozja i jest mamy do czynienia ze sporym podciśnieniem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3