Kandydata w domu przyjmę chętnie

Włodzimierz Spasiewicz
Udostępnij:
Kilka dni temu komitet wyborczy jednego z kandydatów na prezydenta Lublina wysłał list z pretensjami do lubelskiej telewizji (dziwnym trafem dotarł też do naszej redakcji i kilku innych), że nie dała relacji z konferencji prasowej jego kandydata. W liście dokładnie opisano okoliczności tego zdarzenia podkreślając, że reporterzy tej telewizji udali się na relację innych wydarzeń z udziałem przedstawicieli partii rządzącej w kraju.

Zupełnie nie rozumiem tego oburzenia, bo przecież wiadomo, że żadna telewizja nie jest obiektywna i robi to, co jej mocodawca każe, albo to, co redaktorzy uważają za stosowne. A ponieważ redaktorzy mają też swoje poglądy polityczne, to znajduje to swoje odzwierciedlenie w programie. Gwoli przypomnienia dodam, że gdy lata temu telewizją rządzili ludowcy, to w telewizji było zielono, a redaktorom nie umknęło żadne wydarzenie, jeśli brali w nim udział panowie i panie spod znaku koniczynki. Teraz jest akurat wszystko na niebiesko.

Piszę o tym dlatego, że kandydaci idą po prostu na łatwiznę. Uważają, że wystarczy zwołać konferencję prasową, a dziennikarze w te pędy pobiegną, by następnie puścić materiał na antenie czy w prasie. Zdarza się, owszem, że organizują spotkania, a magnesem mającym przyciągnąć na nie tłumy są tuzy z Warszawy. Efekt jest taki, że tłumy są, ale klakierów - partyjnych działaczy i sympatyków - a nie zwykłych ludzi, czyli mieszkańców, bo tych na ogół trudno ruszyć z domu. Jak przyjdą wybory, zagłosują kierując się partyjnym szyldem, gdyż kandydatów na ogół nie znają.

Dlatego kandydatom proponuję działanie odwrotne: nie zapraszajcie wyborców na spotkania tylko sami idźcie do nich. Tę metodę wymyślili już dawno Anglosasi - door to door. Wędrówki od drzwi do drzwi w swoim okręgu to wcale nie anachronizm. Telewizja, radio czy gazeta nie zastąpią spotkania twarzą w twarz. Tylko trzeba mieć odwagę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie