Kanonada w Łęcznej. Górniczki rozgromiły rywalki z Żywca

AG
Bramki w niedzielnym meczu strzelały m.in. Sylwia Matysik (pierwsza z lewej), Emilia Zdunek i Ewelina Kamczyk (cztery)
Bramki w niedzielnym meczu strzelały m.in. Sylwia Matysik (pierwsza z lewej), Emilia Zdunek i Ewelina Kamczyk (cztery) Wojciech Szubartowski
Piłkarki GKS Górnik Łęczna kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. W niedzielę mistrzynie Polski podjęły na własnym boisku TS Mitech Żywiec i rozgromiły rywalki 8:0, już do przerwy mając sześciobramkową zaliczkę.

Spotkanie, łęcznianki rozpoczęły bardzo mocno i na dużej intensywności. Już w pierwszych minutach swoją szansę na zdobycie gola zmarnowała Sylwia Matysik. Piłkę do bramki udało się jednak wpakować w 24. minucie, kiedy Aleksandrę Komosę pokonała Ewelina Kamczyk.

Sześć minut później brawom kibiców zgromadzonych na stadionie przy Al. Jana Pawła II nie było końca. Wszystko z powodu przepięknego trafienia Any Jelencić. Lewa defensorka dośrodkowała piłkę w taki sposób, że ta przelobowała bramkarkę, a następnie odbiła się od spojenia i wpadła do siatki.

W 32. minucie po kolejnym trafieniu Kamczyk było już 3:0. Królowa strzelczyń ubiegłego sezonu Ekstraligi chwilę później zanotowała zaś asystę, centrując w pole karne do Sylwii Matysik, która nie pomyliła się, nie dając tym samym Komosie żadnych szans.

Następne bramki padły jeszcze przed przerwą, a na listę strzelczyń wpisały się, ponownie Kamczyk, oraz Emilia Zdunek.

Na drugą połowę Górnik wyszedł tak, jakby w ogóle nie schodził do szatni. Tuż po wznowieniu gry swoją czwartą bramkę w tym spotkaniu zdobyła bowiem Ewelina Kamczyk. Po 46 minutach meczu było więc 7:0 i można było spodziewać się kolejnych trafień.

Przy tak wysokim prowadzeniu, w 57. minucie swoją szansę dostały zawodniczki, które rzadziej pojawiają się na murawie, m.in. Krystyna Sikora i Wiktoria Marszewska. Ta pierwsza szybko miała szansę na podwyższenie przewagi, ale zmarnowała swoją okazję.

W dalszej części meczu Górniczki, mimo że wciąż atakowały, wrzuciły na delikatny luz, a tempo gry nieco opadło. Podopiecznym Piotra Mazurkiewicza nie przeszkodziło to jednak w powiększeniu bramkowej zaliczki. Stało się to w 82. minucie, kiedy na 8:0 trafiła grająca ze zwichniętym palcem Wiktoria Marszewska.

- Ciężko pracuję na treningach, by dostać swoją szansę. Myślę, że tym golem pokazałam, że na nią zasługuję i mam nadzieję, że będę coraz częściej pojawiać się na murawie - komentowała później Marszewska.

Przyjezdne w samej końcówce próbowały strzelić jeszcze bramkę honorową, ale Katarzyna Wnuk nie trafiła do siatki i ostatecznie starcie zakończyło się wygraną gospodyń 8:0.

- Dzisiaj, w końcu, mecz w naszym wykonaniu wyglądał dobrze od początku do końca. Świetnie się rozumiałyśmy, przeprowadzałyśmy fajne akcje na jeden-dwa kontakty, co mogło się podobać - mówiła po końcowym gwizdku Ewelina Kamczyk.

- W ostatnich dniach zawodniczki dostały trochę wolnego i to przyniosło efekt w postaci ilości strzelonych goli, ale i sposobie walki na boisku. Dziewczyny zagrały świetnie i nie pozostaje nam nic innego, jak się z tego cieszyć - podsumował zaś szkoleniowiec Górnika, Piotr Mazurkiewicz.

GKS kolejne spotkanie rozegra już w środę, kiedy w zaległym meczu 1. kolejki Ekstraligi zmierzy się we Wrocławiu z tamtejszym AZS-em. - Na pewno rywalki będą chciały urwać nam punkty. W ekipie z Wrocławia gra dużo młodych, ambitnych zawodniczek, które będą chciały wykorzystać swoją szansę. My jednak jesteśmy zdeterminowane, by dopisać do swojego konta trzy punkty - zapewniała Kamczyk.

Swój, sobotni mecz 6. kolejki Ekstraligi, przegrał natomiast AZS PSW Biała Podlaska, który uległ na wyjeździe ekipie AZS PWSZ Wałbrzych 1:2.

GKS Górnik Łęczna – TS Mitech Żywiec 8:0 (6:0)

Bramki: Kamczyk 24, 32, 40, 46, Jelencić 30, Matysik 38, Zdunek 42, Marszewska 82.

Górnik: Palińska – Dyguś, Górnicka, Grec (57 Rogalska), Jelencić, Matysik (57 Materek), Grzywińska (76 Kłoda), Balcerzak (57 Marszewska), Grabowska (57 Sikora), Kamczyk, Zdunek. Trener: Piotr Mazurkiewicz.

Mitech: Komosa – Gruszka (Smaza), Stopka (58 Smidova), Rżany, Sykorova, Biegun (46 Zeman), Matyja (74 Warunek), Wnuk, Zdechovanova, Chrzanowska (46 Liskova), Prokop. Trener: Robert Sołtysek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie