reklama

Kasa przyjęta w środku nocy

Artur Jurkowski
Małgorzata Genca
Po prawie 18-godzinnych obradach radni przyjęli w piątek o 2.30 w nocy budżet Lublina na 2010 rok. Prezydent, aby uzyskać przychylność radnych opozycji, zaakceptował ponad 30 spośród 43 tzw. wniosków mniejszości, o które toczyły się wielogodzinne targi.

Włodarz Lublina zgodził się m.in. dodać 150 tys. zł na dokończenie parkingu przy ul. Kiepury, 100 tys. zł na remont chodnika przy Kruczkowskiego, 150 tys. zł na przejście dla dzieci w wąwozie między osiedlami Konopnickiej i Sienkiewicza, na wysokości SP nr 38 na LSM czy 150 tys. zł na remont części ul. Puławskiej.

Sama dyskusja nad najważniejszą dla miasta uchwałą precyzującą źródła pozyskania pieniędzy oraz cele, na które zostaną wydane, zajęła dwie i pół godziny. Zaczęła się dopiero o północy. Poprzedziła ją dwugodzinna przerwa.

Początkowo miała potrwać godzinę. To nie wystarczyło, przerwa została wydłużona o 30 minut. Kiedy obrady miały się już zacząć, w holu ratusza pojawił się... dostawca pizzy. Trzeba ją było przedłużyć o kolejne pół godziny. Tym razem na konsumpcję.

Wcześniej radni wielokrotnie przerywali sesje.

- Podczas częstych rozmów osiągnęliśmy konsensus w sprawie budżetu - komentował prezydent Lublina.

Batalia szła o tzw. wnioski mniejszości. To inwestycje i zadania, które wskazywali poszczególni radni. Łącznie było ich 43. Prezydent przyjął ponad 30 z nich.

- Łącznie opiewały na 2,45 mln zł - wyliczała Irena Szumlak, skarbnik miasta.

Były to głównie drobne inwestycje. Ich wartość wahała się od 50 tys. do miliona złotych. - To, że się dogadujemy w sprawach tych marnych groszy, które wychodziliśmy za prezydentem, nie oznacza, iż budżet podoba się nam w całości - podkreślał Mariusz Banach (PiS).

- Myślałem, że będą jakieś fajerwerki wyborcze, a tymczasem budżet okazał się nijaki. Nasze poprawki ubarwiły go, uczyniły bardziej przystępnym dla ludzi - stwierdził Zbigniew Targoński, przewodniczący klubu PiS.

Pod naciskiem radnych prezydent znalazł dodatkowe pieniądze m.in. na szczepienia profilaktyczne (500 tys. zł), utworzenie sportowej spółki akcyjnej Motor Lublin (500 tys. zł), dofinansowanie budowy komisariatów na Czechowie oraz Czubach (500 tys. zł).

Za przyjęciem budżetu głosowało 19 radnych, przeciwko - czterech, sześciu wstrzymało się od głosu.

W 2010 r. do kasy Lublina wpłynie 1,31 mld zł. Wydatki sięgną 1,44 mld zł.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

I
Is

Stare porzekadło jest takie ze nie nalezy liczyc kasy w nocy ani nawet pod wieczór Mogło potrwac pare dni ale nie w nocy

m
m

w czasie negocjacji Ci którym zależy na podpisaniu budżetu mają asa w rekawie i rezerwy na przyjęcie
dodatkowych spraw. Rady powinny być apolityczna i myśleć wyłącznie jak dobry gospodarz,nic nie dają
kłótnie i podziały polityczne ,religijne i inne . Zgoda buduje a niezgoda rujnuje .
Upartyjnienie odmóżdża .Wszelkie rady miasta czy rady osiedli powinny być ponadpodziałami .
Interes jest wspólny . Jak wybierano Rady tak miało być a co jest ?

m
m

w czasie negocjacji Ci którym zależy na podpisaniu budżetu mają asa w rekawie i rezerwy na przyjęcie
dodatkowych spraw. Rady powinny być apolityczna i myśleć wyłącznie jak dobry gospodarz,nic nie dają
kłótnie i podziały polityczne ,religijne i inne . Zgoda buduje a niezgoda rujnuje .
Upartyjnienie odmóżdża .Wszelkie rady miasta czy rady osiedli powinny być ponadpodziałami .
Interes jest wspólny . Jak wybierano Rady tak miało być a co jest ?

m
m

w czasie negocjacji Ci którym zależy na podpisaniu budżetu mają asa w rekawie i rezerwy na przyjęcie
dodatkowych spraw. Rady powinny być apolityczna i myśleć wyłącznie jak dobry gospodarz,nic nie dają
kłótnie i podziały polityczne ,religijne i inne . Zgoda buduje a niezgoda rujnuje .
Upartyjnienie odmóżdża .Wszelkie rady miasta czy rady osiedli powinny być ponadpodziałami .
Interes jest wspólny . Jak wybierano Rady tak miało być a co jest ?

y
yeti

prezydent im kupił po cebularzu i po ząbku czosnku....

A
AAAAAAA

OBRADOWALI 18 GODZIN JACY BIEDNI A Z TEGO 10 GODZIN PRZEBYWALI NA PRZERWACH I TO SIE JESZCZE NIE NAJEDLI ZA SWOJE TYLKO RATUSZ IM PEWNIE PIZZE ZAMOWIL BO ZGLODNIELI NA PRZERWACH ALE JAJA I TO JEST WLASNIE LUBLIN.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3