Katastrofa budowlana przy Drodze Męczenników Majdanka. Oskarżonych jest sześć osób

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Dach salonu Nissana zawalił się jesienią 2016 r. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał
Dach salonu Nissana zawalił się jesienią 2016 r. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał Małgorzata Genca/archiwum
Sześć osób zostało oskarżonych o nieumyślne sprowadzenie katastrofy budowlanej. Wśród nich jest były dyrektor jednego z wydziałów Urzędu Miasta Lublin. Sprawą zajmie się sąd.

Powraca sprawa katastrofy budowlanej przy Drodze Męczenników Majdanka. Przypomnijmy, dach salonu Nissana zawalił się jesienią 2016 r. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, ale straty były duże.

Zniszczeniu uległ dach o powierzchni 180 mkw., wyposażenie oraz pięć samochodów znajdujących się w obiekcie. Według śledczych, przyczyną katastrofy był wadliwy projekt i wykonanie budynku. Zarzuty usłyszało sześć osób.

- Zarzuty dotyczą między innymi nieumyślnego sprowadzenia katastrofy budowlanej - mówi prok. Jarosław Król, szef Prokuratury Rejonowej w Lublinie.

Na ławie oskarżonych zasiądą: projektant budynku, architekt i urzędnicy z nadzoru budowlanego w Lublinie. Wśród oskarżonych jest Arkadiusz M., były dyrektor Wydziału Architektury i Administracji Budowlanej Urzędu Miasta Lublin, który miał wydać pozwolenie na budowę.

Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy Lublin - Wschód. Oskarżeni nie przyznali się do winy. Grozi im do pięciu lat więzienia.

Zawalił się dach salonu Nissana w Lublinie. Jest śledztwo

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
monika
To nie tylko sprawdzenie, czy jest pozwolenie na budowę. To on ocenia stan budynku, sprawdza czy wykonany zgodnie z dokumentacją, którą wcześniej sprawdza się przed wydaniem pozwolenia. Dlatego dyrektor musi mieć odpowiednie wykształcenie.
m
monika
To nie tylko sprawdzenie, czy jest pozwolenie na budowę. To on ocenia stan budynku, sprawdza czy wykonany zgodnie z dokumentacją, którą wcześniej sprawdza się przed wydaniem pozwolenia. Dlatego dyrektor musi mieć odpowiednie wykształcenie.
R
Ripniok
Zawaliło się i PO co to ruszać. Nie ma winnych.
L
Leon z działek
Nieważne
l
lubelak
Arkadiusz M. był dyrektorem w latach 2000-2007. Pasuje i do mojej i do Twojej tezy ;)
.
Fakt, masz rację. Ale wydawało mi się że ten salon tyle lat nie ma, ale może się mylę.
l
lubelak
To zależy kiedy było wydawane pozwolenie na budowę. Kilkanaście lat temu (do 2003r bodajże) projektanci nie składali takich oświadczeń.
.
A co ma urzędnik do projektu ?? On ma stwierdzić ilość stron i zgodność z WZ, sprawdzić czy są wszystkie papierki. On nie ma prawa oceniać poprawności rozwiązań konstrukcyjnych. Projektant to poświadcza w oświadczeniu zawartym w projekcie...
G
Gość
Tak. Teraz winny urzędnik. A gdzie był właściciel, osoba dokonująca okresowych przeglądów? To jest typowe szukanie winnego poza kręgiem osób odpowiedzialnych! Teza jest taka musimy odzyskać to czego ze względu na zły stan obiektu nam ubezpieczyciel nie wypłacił. Nie ważne że po stronie właściciela jest obowiazek należytego utrzymania obiektu. Nie ważne że nalezy prowadzić książkę obiektu, kontrole roczne i inne. Nie ważne ... ważne by kasa sie zgadzała i ktoś zapłacił bez wzgledu na fakty Ważne by nie był to przedsiębiorca sprawca. Hmmm. Oto Polska właśnie. ... kontrola się odbyła, budynek w stanie dobrym a za kilka godzin katastrofa
Hmmm. Śmiech na sali i tyle ...
Dodaj ogłoszenie