Kawulski: Koniec walk dziwadeł w KSW. Przed "Pudzianem" poważne wyzwania

Redakcja
Pudzianowski w sobotę szybko pokonał ekscentrycznego Boba Sappa. Następna walka to będzie już wyzwanie czysto sportowe
Pudzianowski w sobotę szybko pokonał ekscentrycznego Boba Sappa. Następna walka to będzie już wyzwanie czysto sportowe Marcin Obara/Polskapresse
- Ludzie, którzy przychodzą oglądać "Pudziana", traktują to trochę popkulturowo. Mają mniejszą wiedzę o MMA, jest to dla nich po prostu fajne, medialne wydarzenie. Na Chalidowa przychodzą bardziej wytrawni kibice - mówi Maciej Kawulski, organizator gali KSW, w rozmowie z Maciejem Stolarczykiem.

Po sobotniej walce w Łodzi Mamed Chalidow poprosił swoich menedżerów, czyli Pana i Martina Lewandowskiego, o zorganizowanie walki w najbardziej prestiżowej federacji na świecie - UFC. Spełnicie tę prośbę?
W tym momencie zaczynamy bardzo aktywne rozmowy na rynku amerykańskim. Mamed miał wcześniej marzenie, by walczyć w Japonii i je spełniliśmy. Teraz marzy o USA, więc zrobimy, co w naszej mocy. Może to być UFC, może Strike Force. Będziemy starali się tak skonstruować kontrakt, żeby Mamed mógł jednocześnie bić się dla KSW.

Ponoć kontrakty z UFC są tak napisane, że będzie to wykluczone.
Pod tym względem UFC jest najbardziej restrykcyjną federacją. Ale zawsze można znaleźć kompromis. Jesteśmy w stanie zrobić prolongatę naszego kontraktu z Mamedem i na jakiś czas oddać go na wyłączność do UFC. Jednak to musi być dobra wola z obu stron. Po pierwsze, UFC musi potraktować Mameda jak na to zasługuje. Zapłacić mu dobre pieniądze, a nie 4 tys. dol., jak początkującemu. Mamed zarabia w KSW bardzo dobrze, ma swoich reklamodawców. Jako jego menedżerowie nie możemy pogorszyć mu warunków.

Chalidow ma już odpowiednią markę w USA?
Na razie nie. Nie oszukujmy się, w Ameryce jest zawodnikiem zupełnie nieznanym. Poza hardcorowymi fanami MMA, którzy śledzą każdą scenę. Na razie dla tamtej publiczności nie jest jakimś dzikiem, ale jedziemy do USA również po to, żeby to nazwisko budować. Jednak UFC musi też patrzeć na poziom sportowy, a tu już światowi eksperci mogą zadawać pytanie, czy najlepszy w Europie Mamed będzie groźny dla najlepszych w UFC. Samo to pytanie to już jest duży sukces.

KSW ma taką markę, żeby poradzić sobie bez Chalidowa?
Mogę zapewnić, że Mamed będzie się bił dla KSW jeszcze nie raz. Jeżeli będzie trzeba przerwać jego karierę w Polsce, żeby realizował się w Stanach, to nie będziemy stawać okoniem. Ale to nie oznacza rozstania na zawsze. Pozytywne jest to, że z gali na galę rodzą się kolejni bohaterowie. Teraz oczy wielu Polaków zwróciły się na Michała Materlę, który dał piękną walkę. Myślę, że za chwilę Materla będzie w stanie wypełniać hale. A jest jeszcze Jan Błachowicz, jest Mariusz Pudzianowski. Trzymamy się dobrze.

Błachowicz ma potencjał na frontmana KSW, ale trochę wyhamował przez porażkę z Sokodjou. Ile to było kroków w tył dla niego?
Tyle kroków, ile potrzebował, żeby pokonać go w rewanżu. Czyli jakieś pół roku. Tamta porażka nie wynikała z braku umiejętności, tylko z pecha. Janek to mistrz świata w tajskim boksie, na co dzień przyjmuje kopnięcia w udo od specjalistów w tej dziedzinie. Natomiast Sokodjou to judoka. I co? I tak trafił Janka w udo, że mu rozwarstwił mięsień. Ale w rewanżu Janek panował już niepodzielnie, pokazał, że tamta plama na jego karierze to był przypadek.

CZYTAJ TEŻ:
* KSW: Walka Pudzianowskiego z Thompsonem unieważniona. Sędziowie źle policzyli punkty
* Udana ''zemsta'' Pudzianowskiego podczas KSW 17
* Pudzianowski zrobił swoje, ale może odejść?
* Chalidow zasypany pochwałami, kariera ''Pudziana'' w MMA na ostrym zakręcie
* Pudzian zmasakrował Wieloryba

Jakie jest najbliższe wyzwanie dla Błachowicza?
Na pewno będzie to walka o pas, więc ktoś z pierwszej pięćdziesiątki światowego rankingu. Ale znaleźć Jankowi rywala to jest wyzwanie, bo wielu nie chce z nim walczyć. To środowisko nie jest wolne od kunktatorstwa, menedżerowie wiedzą, że Błachowicz jest zawodnikiem kompletnym i pokonanie go to wielka sztuka.

W jakim stopniu zainteresowanie galą nakręca Wam Mariusz Pudzianowski?
Na podobnym poziomie, jak Mamed. Ludzie, którzy przychodzą oglądać "Pudziana", traktują to trochę popkulturowo. Mają mniejszą wiedzę o MMA, jest to dla nich po prostu fajne, medialne wydarzenie. Na Chalidowa przychodzą bardziej wytrawni kibice. Naszym zadaniem, jako promotorów KSW, jest użycie wszystkich środków, by zwiększyć zainteresowanie galą. Można więc powiedzieć, że mamy "Pudziana" i nie zawahamy się go użyć.

Następna walka Pudzianowskiego będzie większym wyzwaniem sportowym?
Na pewno tak. Co prawda nie kontraktowaliśmy Boba Sappa z myślą o typowym freak fight [walka dziwadeł - red.], ale liczyliśmy się z tym, że Mariusz może zdominować tę walkę. Potrzebował trochę oddechu po bojach z Thompsonem, gdzie padały pewne oskarżenia i to się odbijało także na Mariuszu. Sapp miał mu dać wiarę, że trening daje efekty nie tylko w podnoszeniu ciężarów. Kolejni rywale będą już z pewnością wyzwaniem czysto sportowym. Na pewno wielu świetnych zawodników chciałoby się bić z "Pudzianem", tylko on musi sobie zdać pytanie, czy da radę.

Pudzianowski robi w MMA postępy, ale ma już swoje lata. Nie będzie do końca skazany na walki przyciągające uwagę mniej wytrawnych fanów?
Ale nie ma w tym nic złego, że przyciąga uwagę. To jego osoba jest największym magnesem, a nie przeciwnik. Rywal wymagający sportowo bardziej zainteresuje postronnych kibiców niż typowy freak. Tak więc dla Mariusza czas na poważne wyzwania.

KSW trzyma poziom czy się rozwija?
Z każdą galą robimy krok do przodu. Dzięki Polsatowi ogląda nas 4,5 mln widzów. Jesteśmy lepsi, niż takie programy jak "X Factor" czy "Voice of Poland" na innych antenach. To znaczy, że w ostatnią sobotę co trzeci Polak oglądający telewizję wybrał KSW. To oznacza też, że co trzeci Polak wybrał w ten wieczór MMA, czyli są perspektyw dla tej dyscypliny.

Rozmawiał Maciej Stolarczyk

CZYTAJ TEŻ:
* KSW: Walka Pudzianowskiego z Thompsonem unieważniona. Sędziowie źle policzyli punkty
* Udana ''zemsta'' Pudzianowskiego podczas KSW 17
* Pudzianowski zrobił swoje, ale może odejść?
* Chalidow zasypany pochwałami, kariera ''Pudziana'' w MMA na ostrym zakręcie
* Pudzian zmasakrował Wieloryba

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Kawulski: Koniec walk dziwadeł w KSW. Przed "Pudzianem" poważne wyzwania - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

I
Incognitta

Bardzo lubię i cenię Pudziana. Także i za to, że on lubi gejów, wsród których ma wielu przyjaciół. To prawdziwy Europejczyk a nie polski radiomaryjny ćwok.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3