Kinga Jabłońska (tenisistka stołowa KTS Sygnału Lublin): Naszym celem jest awans do pierwszej ligi

PUKUS
KLUB KTS SYGNAŁ
Przeczytaj rozmowę z Kingą Jabłońską, tenisistką stołową KTS Sygnał Lublin.

Niedawno w Łomży podczas III Ogólnopolskiego Turnieju Kwalifikacyjnego Juniorek zajęłaś drugie miejsce przegrywając w finale z Sandrą Drabik (GLKS Nadarzyn). Była szansa na zwycięstwo?
Tak. Przez cały mecz prowadziłam grę i miałam przewagę. Niestety, w końcówce spotkania lepsza była moja przeciwniczka. Zabrakło bardzo mało, ale jednak zabrakło. Ale i tak osiągnęłam jeden z największych sukcesów w mojej przygodzie z tenisem stołowym.

Samo nic nie przychodzi. Słyszałem, że to efekt Twojej ciężkiej pracy na treningach. Faktycznie tak ciężko pracujesz?
Daję z siebie wszystko. Nawet w wolnych chwilach chodzę na dodatkowe zajęcia. Trenuję dwa lub trzy razy dziennie.

Z tego co wiem, w KTS Sygnał masz zapewnione wszystko, żeby podnosić sportowe kwalifikacje.
Zgadza się, na nic nie mogę narzekać. Mamy profesjonalne treningi, życzliwie patrzą też na mnie nauczyciele ze szkoły. Mogę się skupić na sportowym rozwoju i zapewniam, że w Lublinie faktycznie tak jest.

5 maja w pierwszym meczu barażowym o awans do pierwszej ligi podejmujecie Spójnię II Warszawa. Zapowiada się spacerek czy ciężki mecz?
Jestem optymistką. Mamy bardzo silny skład i powinnyśmy wygrać. Oczywiście, cały czas mamy szacunek dla przeciwniczek. Mało je jeszcze znamy, ale na pewno będzie analiza.

Pomiędzy barażami w Toruniu (10-13 maja) jest finał mistrzostw Polski juniorek. Z jakimi nadziejami tam jedziesz?
Celem jest wygrana. Stawiam na grę indywidualną, a jeśli zdobędę medale w innych grach, to także będę się bardzo cieszyć.

Pewnie marzysz również o występie na mistrzostwach Europy w Twojej kategorii?
Pewnie, ale żeby tam zagrać muszę zająć pierwsze miejsce w Toruniu. Pozostałe zawodniczki dostaną nominację od trenera kadry. Jeśli wystąpię na ME z orzełkiem na piersi, to zrobię wszystko, żeby nasz kraj był przeze mnie dobrze reprezentowany.

Zostaniesz w Lublinie na przyszły sezon?
Jeśli spełnią się nasze plany, czyli awansujemy do pierwszej ligi, to zostanę tutaj na dłużej. Nie żałuję swojej przeprowadzki do Lublina. A jeżeli nie będziemy grać w wyższej klasie rozgrywkowej i tak zostanę, ale nie przewiduję czarnego scenariusza. Awansujemy.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie