MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Klienci WizzAir utknęli w Izraelu. Kolejną godzinę czekają na lotnisku

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Lublinianie od wtorku nie mogą wrócić z Tel Awiwu
Lublinianie od wtorku nie mogą wrócić z Tel Awiwu Konstancja Ligienza
Najpierw musieli lądować z powodu zderzenia z ptakiem w powietrzu. Teraz nie mogą wrócić do Polski z powodu opóźnień. Klienci WizzAir kolejną dobę czekają na powrót z Izraela. Co na to linia lotnicza?

AKTUALIZACJA
Godz. 15:40
Na lotnisku w Tel Awiwie trwa odprawa pasażerów. Podróżni mają nadzieję, że tym razem powrócą do Lublina.

Godz. 15:00
Pomimo wcześniejszych zapowiedzi przedstawicieli WizzAir o przygotowaniach do odlotu, podróżni nadal czekają na samolot. Na lotnisku koczuje ok. 140 osób. Według informacji jednego z klientów Wizz Air, 3/4 z nich to Polacy.

- Przedłużający się termin odlotu, aż po jego odwołanie, nieprawdziwa pierwotna informacja o wylocie w środę, decyzja WizzAir o niepodstawieniu zastępczego samolotu oraz uzyskane od osób powiązanych z WizzAir informacje, cytuję „robimy wszystko, żeby teraz było bezpiecznie” jedynie wzmagają stan strachu oraz niepewności pasażerów - relacjonuje Czytelnik.

Linia lotnicza zapowiada, że wylot został zaplanowany na godz. 17.

Godz. 11.30
Podróżni nadal czekają na samolot. - Powiedzieli nam, że jadą naprawić samolot. Nie wiedzą, ile to potrwa. Nie wiemy, kiedy polecimy. Możemy przebukować na sobotę, ale to i tak nie jest pewne - skarży się klientka WizzAir.

- Start zaplanowany jest na godz. 14 czasu polskiego - informuje przedstawicielka firmy. Dodaje, że pasażerowie otrzymali vouchery żywieniowe do wykorzystania podczas oczekiwania na lot.

***

- Stopień mojej irytacji i zdenerwowania sięga zenitu - skarży się Konstancja Ligienza. Lublinianka ze znajomymi utknęła w Izraelu. - Siedzę ze znajomymi kolejny raz na lotnisku w Tel Awiw czekając na nasz lot – dodaje.

Problemy Lublinian zaczęły się we wtorek. Podczas lotu z Tel Awiwu do Lublina ptak rozbił się o przednią szybę samolotu. Informację o tym zderzeniu potwierdza linia lotnicza.

Czytaj też: W samolocie z Tel Awiwu do Lublina pękła szyba. Konieczne było awaryjne lądowanie

- Z racji tego, że bezpieczeństwo pasażerów jest priorytetem Wizz Air, samolot zawrócił na lotnisko w Tel Awiwie - informuje Anna Robaczyńska z obsługującej WizzAir agencji PR.

- Turbulencje były przerażające. Po godzinie lotu zawróciliśmy i wylądowaliśmy z powrotem na lotnisku. Siedzieliśmy w samolocie półtorej godziny bez żadnej informacji co dalej - skarży turystka z Lublina.

Już na ziemi maszyna była serwisowana. Badania wykazały, że pasażerom i załodze feralnej maszyny nie zagrażało niebezpieczeństwo, ale lot tego dnia nie będzie możliwy. Turyści z Lublina dowiedzieli się, że na pewien czas utknęli w Izraelu.

- Na szczęście zapewnili nam hotel, bo dostaliśmy informacje o wylocie następnego dnia (we wtorek) o 21:00. Jednak WizzAir zmienił zdanie i napisał sms, że wylot kolejnego dnia (czyli w czwartek) o 8:00 - relacjonuje Konstancja Ligienza.

Pasażerowie wstali o godz. 3, ale autobus, który miał ich zawieźć na lotnisko przyjechał dopiero o godz. 5. - Oczywiście, w drodze kontrola… Czekając w kolejce na „przesłuchania” dostaliśmy kolejnego SMS: „Wylot o 11:00”. Stopień mojej irytacji i zdenerwowania sięga zenitu. Chcemy wrócić spokojnie do domu. (…) Nigdy więcej WizzAir!!!! Trzymajcie kciuki, żeby tym razem ta informacja była ostateczna – pisze lublinianka.

Anna Robaczyńska potwierdza, że lot powrotny z Izraela planowany jest na dziś. Ostatnie zdanie Czytelniczka dodała tuż po godz. 10:15. Chwilę po napisaniu tej wiadomości dowiedziała się, że lot został przełożony na godz. 13. Klienci linii lotniczej już kolejną godzinę czekają na lotnisku.

Prawa pasażera
Pasażerowie opóźnionych lotów mogą powoływać się na prawo do odszkodowania, jeżeli przybędą do ich miejsca docelowego trzy godziny lub więcej po pierwotnie przewidzianej przez przewoźnika lotniczego godzinie przylotu. Niemniej takie opóźnienie nie rodzi po stronie pasażerów prawa do odszkodowania, jeżeli przewoźnik lotniczy jest w stanie dowieść, że odwołanie lub duże opóźnienie lotu jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Taką okolicznością może być np. zderzenie z ptakiem.

Pasażerowie opóźnionych lotów mogą także dochodzić swoich roszczeń przed sądem cywilnym. W postępowaniu sądowym należy wówczas wykazać szkodę jaką ponieśli na skutek opóźnienia lotu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski