Kłótnia podczas sesji Rady Miasta Lublin. Ulicy upamiętniającej Korpus Ochrony Pogranicza nie będzie

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Zdalna sesja Rady Miasta Lublin
Zdalna sesja Rady Miasta Lublin Fot. Artur Jurkowski
Udostępnij:
Od kłótni zaczęła się czwartkowa sesja Rady Miasta Lublin. „Kością niezgody” okazał się pomysł zdjęcia z porządku obrad projektu uchwały w sprawie nadania ulicy nazwy Korpusu Ochrony Pogranicza, formacji chroniącej granic w okresie II Rzeczypospolitej.

Projekt uchwały przygotowali radni PiS. Chcieli aby nazwę Korpusu Ochrony Pogranicza nosiła ulicą, która połączy ul. Zelwerowicza z ul. Sławinkowską (będzie m.in. obsługiwała dojazd do przyszłego cmentarza komunalnego na planowanego na Czechowie).

- To historyczna formacja niezwykle zasłużona dla Polski – podkreślał Stanisław Brzozowski, radny PiS i jeden z inicjatorów uchwały.

Pomysł nie spodobał się jednak radnym z komisja Kultury i Ochrony Zabytków. – Głównym argumentem przeciwników była zbyt długa nazwa. A przecież w Lublinie są ulice o dłuższych nazwach np. pl. Marii Curie – Skłodowskiej – wskazywał Brzozowski.

Radny wymienił kilkanaście „długich” nazw ulic m.in. Bohaterów Monte Cassino, Tadeusza Jacyny – Onyszkiewicza.

- Nikt nie mówi, że mieszka przy Marii Curie – Skłodowskiej tylko przy Skłodowskiej. Podobnie będzie i w przypadku Korpusu Ochrany Pogranicza, będzie się mówić przy „KOPu”, przy „KOPie”. Proszę weźmy to pod uwagę i szanujmy mieszkające tam rodziny – mówiła Jadwiga Mach z klubu Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuk.

Radna Mach postulowała aby „podzielić” ulicę proponowaną do nazwania na dwie części. I w pierwszej kolejności nadać nazwę części od strony Sławinkowskiej a poczekać z częścią od Bohaterów Września.

- Komisja Kultury i Ochrony Zabytków nie jest przeciwko upamiętnieniu Korpusu Ochrony Pogranicza. Pojawiły się natomiast wątpliwości co do tego czy teren jest własnością gminy – przypominała Maja Zaborowska, przewodnicząca Komisji Kultury i Ochrony Środowiska.

Wypowiedź radnego Brzozowskiego argumentującego za utrzymaniem projektu w porządku obrad trwała kilkanaście minut. W tym czasie radny m.in. przedstawiał historię i działalność KOP.

- To już przesada co pan robi – stwierdził Jarosław Pakuła, przewodniczący Rady Miasta Lublin. I odebrał głos Brzozowskiemu. To wywołało oburzenie radnych PiS.

- Zdaje się, że jestem przy zdrowych zmysłach. Mówię na temat – ripostował Brzozowski.

Przewodniczący Pakuła zarządził 15 minutową przerwę. Ostatecznie radni zdjęli projekt z porządku obrad. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 19 radnych (z prezydenckiego klubu), przeciwko było 12 (z PiS).

- Póki sił i zdrowia mi stanie będę składał projekt tej uchwały na każdą kolejną sesję – zapowiedział Brzozowski.

Przebudowa Al. Racławickich: Zrywają asfalt. Jeszcze w tym t...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska elektromobilność w liczbach

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie