„Kocham, Lublin, Szanuję. Harmonie miasta”. Teatr Stary świętuje pięć lat działalności

Andrzej Z. Kowalczyk
Przy fortepianie Bartek Wąsik. Życzyłbym sobie, by słuchając i oglądając Kocham, Lublin, Szanuję, widzowie na nowo odnaleźli w sobie empatię i miłość do tego miasta”, mówił autor.
Przy fortepianie Bartek Wąsik. Życzyłbym sobie, by słuchając i oglądając Kocham, Lublin, Szanuję, widzowie na nowo odnaleźli w sobie empatię i miłość do tego miasta”, mówił autor. Wojciech Nieśpiałowski/Teatr Stary
Lubelski Teatr Stary, obchodzący właśnie 5-lecie działalności, uczcił ten jubileusz w sobotę premierą muzyczno-filmowego projektu.

W przedpremierowych zapowiedziach napisałem, że realizacja „Kocham, Lublin, Szanuję. Harmonie miasta” autorstwa Bartka Wąsika (muzyka i reżyseria), Agaty Grzybowskiej (zdjęcia) i Roberta Migasa (dźwięk) to nieoczywisty portret miasta. Użyłem owego określenia nieco „w ciemno”, opierając się na wypowiedziach twórców.

Po zobaczeniu efektu ich pracy muszę jednak trochę skorygować te słowa. Podtrzymuję to, że wyłaniający się z filmu obraz Lublina jest nieoczywisty; bardzo odległy od reklamowo-promocyjnych stereotypów, by nie powiedzieć wręcz: sztampy. Nie ma w nim bowiem wielu motywów rzec można „obowiązkowych”: Kaplicy Trójcy Świętej, legendy o czarciej łapie czy wspomnień o Lubelskim Lipcu. Nie ma też wypowiedzi akademickich historyków, czego w projekcie wpisanym w kalendarz obchodów 700-lecia miasta można się było spodziewać. Nieoczywistość obrazu jest więc oczywista.

Ale - wbrew temu, co pierwotnie napisałem i teraz koryguję - nie jest to portret. To raczej teka szkiców do portretu (a może nawet do panoramy), co nie jest określeniem pejoratywnym, bowiem historia sztuki zna liczne szkice o większej artystycznej wartości niż skończone, „wypieszczone” dzieła.

Owa szkicowość, czy może: impresyjność filmu sprawia, że pojawiają się w nim wspomnienia i obrazy z rozmaitych - nazwijmy to tak - „półek” historycznych. Z jednej strony jest dramatyczne wspomnienie z ubeckiego więzienia na Zamku i prezentacja ostatniego zachowanego fragmentu rampy, z której lubelscy Żydzi byli wywożeni do obozów zagłady. Z drugiej zaś opowieść o karnawałowych balach i zabawach oraz przypomnienie niezrównanych cebularzy „od Kuźmiuka”. I te drugie wspomnienia wcale nie są mniej istotne, bo przecież one także mówią nam coś o historii naszego miasta oraz jego klimacie.

I nie znalazły się w filmie przypadkowo, bowiem - jak słusznie zauważył Bartek Wąsik - każdy z nas nosi w sercu „swój” Lublin. Trzeba go tylko wydobyć. A w tym projekt „Kocham, Lublin, Szanuję” może być bardzo pomocny.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

w
wlodek

przez godzine niby ogladalem swoj lublin, a jednak mialem wrazenie, ze podgladam zupelnie inny swiat!
bardzo madry i pouczajacy spektakl,chce wiecej!

A
Agnes

Byłam dziś, i do tej pory nie mogę się otrząsnąć. Wspaniały i wrażliwy film? spektakl?? Sama nie wiem... wyobraźcie sobie najpiękniejszą muzykę z obrazami Lublina których nie znacie, i krwiste historie "sprzed lat". Myślę i myślę sobie o tym, polecam
Ag

s
stach-pul

Opis na stronie Teatru aż woła: "przybywaj, lubelaku!" - przybyłem, zobaczyłem - nie polecam...
I nie chodzi mi o brak "motywów obowiązkowych" - temat stracony, przekombinowany, niby-artystyczny...
Jestem zawiedziony, zresztą nie tylko ja - wiele osób brawa nie biło i już na drugim przedstawieniu, mimo wyprzedanych biletów, były puste miejsca - opinia już poszła po premierze...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3