Kolejarze z Lubelszczyzny: bez kolei nie będzie rozwoju

Marek Szymaniak
Kolejarze z Lubelszczyzny boją się o swoje miejsca pracy
Kolejarze z Lubelszczyzny boją się o swoje miejsca pracy Marek Szymaniak
Udostępnij:
W sobotę lubelscy kolejarze debatowali nad przyszłością i strukturami PKP. Uczestnicy debaty przyjęli cztery postulaty, które przedstawią ministerstwu infrastruktury oraz władzom PKP S.A.

Kolejarze żądają odstąpienia od planów likwidacji Sekcji Napraw i Utrzymania Taboru PKP IC w Lublinie. Wyrażają też sprzeciw wobec zamiarów zarządu PKP Cargo S.A. wyprowadzenia ze swoich struktur Wschodniego Zakładu Spółki w Lublinie. Kolejnym żądaniem kolejarzy jest modernizacja linii kolejowej E-7 Warszawa - Lublin. Tę ostatnią, nieplanowaną wcześniej, propozycję przedstawił zamojski poseł Sławomir Zawiślak.

Parlamentarzysta mówił, że nie można pozwolić na dalszą likwidację połączeń kolejowych z Zamojszczyzną. Przedstawił też propozycję, aby walczyć o przywrócenie dawnych połączeń, które wcześniej funkcjonowały na Lubelszczyźnie.

Debata związkowców i polityków to początek drogi i walki o miejsca pracy na kolei, a także rozwój Lubelszczyzny, którego gwarancją, wg kolejarzy, jest szybszy transport i rozwój infrastruktury. - Powstał dokument, czyli stanowisko lubelskiej opinii publicznej, który przekażemy ministrowi infrastruktury i władzom PKP S.A. Musimy walczyć o te miejsca pracy. To nie jest problem kilku etatów, tu chodzi o dobro całej Lubelszczyzny. Jeśli ktoś traci pracę, traci cały region - przekonywał senator Stanisław Gogacz.

Następnym krokiem, który zaproponowali uczestnicy, to konferencja poszerzona o grono polityków, parlamentarzystów, posłów, a także zarządy spółek centralnych.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antyaron
Ekonomista Aron - proponuję sprawdzić ilość miejsc w busach ze specyfikacją bo ja przy wzroście 190cm nie mogę się wcisnąć w siedzenie !!! A panu "goły"proponuję zapisanie się Akcji Wyborczej Solidarność - inaczej PO ono potrafi tylko rozpieprzać w tym kraju wszystko..stocznie cukrownie i koleje tym razem..Cieszcie się idioci że jesteście tacy głupi że chwalicie się tą głupotą nawet tu gdzie raczej płakać trzeba z braku gospodarza w tym kraju...ciszcie się debile !!! i schowajcie się ze swymi głupimi komentarzami - bo tylko brak rozumu przez was przemawia.
a
aron
pociągi w woj. lubelskim nie mają sensu ekonomicznego, przynajmniej pasazerskie. Trzeba wybudować drogi ekspresowe z Lublina do Warszawy, Kraśnika, Chełma, Zamościa i Lubartowa. Wtedy bus z Lublina dojedzie do Lubartowa w 20 minut, do Warszawy w 90 minut, do Kraśnika w 30 minut, do Chełma i Zamościa w 45 minut i po co komu jakieś pociągi?
g
goły
ostatnie zdanie w poprzednim wpisie jest najbardziej prawdopodobne.niestety.
G
Gość
Autostrady - ach, jak wspaniale posuwać luksusowym vw, bmw czy audicą (i czym tam jeszcze) z odzysku w słoneczny dzionek po równej jak stół, prościutkiej autostradzie z miasteczka (albo do miasteczka) opodal z naszego gospodarstwa, po zakupy choćby, czy do urzędu gminy...
no, przesadziłem nieco. Ale też i nie za bardzo. Bo teraz tylko AUTOSTRADY, STADIONY - ach, Europa... każdy domaga się AUTOSTRADY, BASENU OLIMPIJSKIEGO no i STADIONU na miarę światową w swoim miasteczku. Igrzyska w kopaniu piłki się zbliżają! Panika, niemalże przewroty pałacowe, krzyk wielki... pomieszanie z poplątaniem. Tak, igrzyska damy gawiedzi, bo z chlebkiem będzie już gorzej... A tu jeszcze Pomniki, Krzyże, Katastrofy - owszem, ważne, ale...
Jak to wygląda, w porównaniu do tego, co napisałem powyżej? W porównaniu do RZECZYWISTYCH potrzeb Polski, potrzeb decydujących o jej dalszym rozwoju?
g
goły
...a rozpieprzyć to towarzystwo wzajemnej adoracji,rozebrać torowiska {jak cukrownie} a w budynku dworca zrobić tanc-bude z rozrywkami dla dorosłych.
G
Gość
, kilka lat, czytało się i słyszało opinie... a po co nam kolej, mamy własne samochody, są busy, tanio, szybko wygodnie dojedziemy dokąd chcemy, więc kolej to już przeżytek. Nie jest potrzebna, więc skończyć z nią... a więc dlaczego nagle taka zmiana opinii? Przecież mamy - tanio, szybko i wygodnie... czyli tak, jak chcieliśmy.
Transport samochodowy... na JEDNEJ ścianie wydobywczej w Bogdance w ciągu JEDNEJ DOBY wydobycie węgla sięga ponad 10 tyś ton... proszę policzyć, ile trzeba samochodów - ciężkich samochodów, aby tą ilość wywieźć...
Ile ton węgla spala w ciągu doby jedna elektrownia? Są to ilości również w tysiące ton idące... Ile ton mazutu spala elektrociepłownia w Lublinie w ciągu doby? Na pewno nie kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt...
To wszystko, te tysiące, dziesiątki tysięcy ton trzeba WYWIEŹĆ z kopalni (rafinerii) i DOSTARCZYĆ odbiorcom.
Samochody napędza się produktami z ropy naftowej. Ile ton paliwa spala się w samochodach rocznie w samej Polsce, aby przewieźć, dowieźć te paliwa do rożnych miejsc w kraju? Samego węgla w Polsce wydobywa się ponad 70 MILIONÓW ton w ciągu roku...
Jasne, można zrezygnować z węgla. Z paliw płynnych zrezygnować już znacznie trudniej. Z paliw gazowych - niemożliwe. Ropa i jej przetwory stale drożeją i będą drożały, tak samo gaz palny. Ha, gdybyśmy jeszcze w Polsce mieli ich wystarczające złoża... (z tym wydobyciem gazu z łuków, takim, że zaspokoi zapotrzebowanie Polski i jeszcze sprzedać będzie można to mit, bajka - piękna, owszem, ale - BAJKA) Elektrownie "atomowe" w Polsce to daleeeka przyszłość, poza tym, żeby całość OBECNEJ produkcji energii elektrycznej oprzeć na elektrowniach "atomowych" - trzeba ich co najmniej kilka, a tu z wybudowaniem nawet jednaj są olbrzymie problemy i nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle powstanie przez najbliższe 10 lat. Z tak zwaną energetykę "ekologiczną" to dajmy sobie spokój, z przyczyn oczywistych. Co pozostaje? Albo kupujemy energię elektryczną od innych krajów - albo spalamy WĘGIEL. Jest jeszcze jedno wyjście - wznawiamy intensywną produkcje świeczek (do ich wyprodukowania też trzeba ropy naftowej...) to co, wracamy do łuczywa? Bzdura. A więc węgiel. Tylko trzeba go jeszcze PRZEWIEŹĆ, i za parę lat sporo więcej, niż obecnie. A z tym TYLKO KOLEJ poradzić sobie będzie mogła. Przewozy pasażerskie to będzie drobiazg... działalność niemalże uboczna. Więc dalej kolej w Polsce się niszczy...
Albo - albo w planach jest oddanie transportu masowego w Polsce - w obce ręce...
g
g
Pani Sierakowska Zuk czy Sprawka czy Grys czy pan PSL oraz poslowie wlacza sie do obrony w/ wymienionych postulatow
z
zły
No zeszła na psy kolej Polska bo już tylko z nazwy można mówić kolej a to wszystko zawdzięczamy naszym politykom oraz pazernym związkom zawodowym itd. i to zło tak naprawdę zaczęło się dziać jak Wałęsa zaczął budować drugą Japonię z żydem Mazowieckim na czele no i co z tego wyszło =sami oceniamy . A nasi decydenci się zbierają plotą głupoty naradzają się , dyskutują , planują itd. tylko gówno z tego wynika ! bonie trzeba tu opowiadać głupot tylko wystarczy sięgnąć do całkiem nieodległych czasów przedwojennych czy zapytać starych kolejarzy jak to działało że podczas przejazdu pociągu ludzie w tamtym czasie ustawili zegarki w/g właśnie jego przejazdu !??? jak to było możliwe czy to bajka otóż nie panowie dyrektorzy i inni decydenci to nie bajka wtedy kolejarz to brzmiało dumnie a dziś pod dyrekcja stawia się szlabany by dorobić do czyichś marnych pensji !-no i czy kolej nie zeszła na psy ? Jest jeszcze wiele innych bolączek trapiących tą branżę ale o tym głośno się NIE MÓWI .
w
wąskotorowy
>Musimy walczyć o te miejsca pracy. To nie jest problem kilku etatów, tu chodzi o dobro całej Lubelszczyzny. Jeśli ktoś traci pracę, traci cały region - przekonywał senator Stanisław Gogacz......
Otóż panie Gogacz,trzeba sobie jasno powiedzieć,że w tym kontekście chodzi WYŁACZNIE o stanowiska dyrektorskie.O roboli się nikt nie martwi.A wogóle po co utrzymywać stanowiska,skoro kolej nie jest "na usługach" mieszkańców.KOlej lubelska robi wszystko,aby zniechęcić ludzi do podróżowania pociągami (np.poprzez wpuszczenie 2ch pociągów na ten sam to,albo zamknięcie na kilka godzin przejazdu kolejowego...).Lepiej nioc nie robić i brać pieniądze,mieć pieczątkę dyreky=tor,mieć spory "gabinet" ,dekretariat i różne referaty,które wykonują bezproduktywną robotę.Ale przyszpanować można:"jestem dyrektorem".Słyszałem osobiście jak jeden z dyrektorów-szpanerów powiedział przez telefon,że na "audiencję" przyjmuje w poniedziałki od 14tej do 16tej.Samo to mówi za siebie.
No i te bezpłatne pociągi pielgrzymkowe,papieskie,związkowe,,,,,,,,
w
wąskotorowy
Lubelskiej koleji już chyba nic nie uchroni.To już ostatnie oddechy.Chyba nie ma co rozpaczać.Szkoda tylko ludzi (nie wszystkich),którzy stracą pracę.
A co do zarządzania strukturami PKP - tak to jest jak do władzy dobrali się związkowcy,którzy nie potrafili nawet porządnie zorganizować protestu.Ale sami sobie sałatwili stanowiska z których ich nikt ne ruszy.We władzach spólki są byli związkowcy.Z radzie nadzorczej są byli związkowcy.Na stanowiskach dyrektorów różnych działów-w większości są byli związkowcy.I nic dziwnego że kolej pada.NIech pada.Przynajmniej województwo nie będzie wydawało zbędnych pieniędzy na utrzymanie tego zrakowaciałego tworu.Pociągami na lubelszczyźnie i tak prawie nikt nie jeździ,rozkłady jazdy opracowane są źle,bez jakiegokolwiek rozeznania.
Dla koleji +R.I.P.+ ALe swoją drogą szkoda.
b
były student
20 lat temu studiowałem na Wybrzeżu i z dojazdem nie było problemów. Było dużo pociągów (w tym 2 nocne), szybko i tanio, tak że nawet jak trzeba było to co tydzień na weekend bywałem w domu. Jeszcze ok. 10 lat temu codziennie o 5:50 odjeżdżał Ex Czartoryski pod Neptunem byłem w samo południe, powrót z 3-Miasta po 16:00 w Lublinie kilka minut po 22. Teraz to tragedia odcięcie od świata. Nie znam odważnych co by się wypuścili na studia tak daleko.
W
Waldek
Witam! Zadziwia mnie to co się wyprawia z koleją, kiedyś było PKP i tyle a teraz narobili spółek, z których każda ma większy dług niz PKP przed rozbiciem. Nie ma kolei na Roztoczu, traci Lubelszczyzna pieniądze, nie ma przemysłu, chmiel i buraki zalała powódź a turystykę sami sobie utrudniamy. Do warszawy 2godziny 40minut pociągiem to chyba lekka przesada, ale cóż, ponosimy konsekwencje poparcia w wyborach parlamentarnych PiS więc PO obcięło nam dotacje na wszystko. A nierobom z Ratusza niedługo kończy się kadencja więc zaczęli łatać co ważniejsze ulice. Oby zdążyli Kochmalną naprawić i kawałek Diamentowej. Lublin niedługo będzie skansenem, i z czym do Europy?
b
bambam
no i pkp mogłoby sie zlitować nad woj. lubelskim i wschodem i zmodernizować nam tę jedną linie....już pominę to, że na zachodzie polski jedno województwo ma po kilka takich kluczowych lini w remoncie...
g
gosc
Brak kontaktu z regionami to inaxczej dalsze ZACOFANIE i bieda LUBELSZCZYZN[pewnj czesci Polski .Brac panowie mieszkancy sprawy w swoje rence .Lublin nawet nie ma 50 procent tego co Poznan z Poznania dojedziesz w ciagu doby do WAWY -LODZI czy Wroclawia okolo 7 razy w ciagu doby a naszregion autostrady Niet Ekspresowej drogi NIET lotniska NIET Stadionu plywalni NIET .Najnizsza placa tak to dla tego regionu
Dodaj ogłoszenie