reklama

Komornik zablokował konto bankowe Urzędu Miasta w Lubartowie. Chodzi o pieniądze dla spółdzielni mieszkaniowej

Katarzyna Piekarczyk
Katarzyna Piekarczyk
Zaktualizowano 
materiał ilustracyjny
Przez tydzień rachunek bankowy Urzędu Miasta Lubartów był zablokowany przez komornika. Miasto zwlekało, aby wypłacić ponad 50 tys. zł spółdzielni mieszkaniowej odszkodowania za lokale socjalne. Komornik zajął konto Lubartowa 14 października.

Kwota ponad 50 tys. zł to efekt ugody sądowej dotyczącej zapłaty zobowiązań miasta wobec spółdzielni mieszkaniowej za lokale socjalne w latach 2016 - 2017.

W pierwszym kwartale tego roku, na przełomie marca i kwietnia, spółdzielnia i miasto zawarły w tej sprawie ugodę. - Po uprawomocnieniu się ugody miasto powinno w trybie ekspresowym przelać środki na wskazane konto spółdzielni. Stało się inaczej. Pomimo wielu ponagleń miasto zwlekało z zapłatą zobowiązań. Sprawa została skierowana do komornika, który zajął konta Urzędu Miasta – mówi Jacek Tomasiak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie.

Czytaj także

Miasto zapewnia, że dług został już oddany, po tym jak komornik zablokował konto bankowe Lubartowa. - Najszybciej jak to było możliwe należność została uregulowana. Urząd przelał na wskazany rachunek bankowy dokładną kwotę 56 531,22 zł, a konto zostało odblokowane. Nie ma wątpliwości, że takie zdarzenia nie powinny mieć miejsca. Wobec osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe – informuje Krzysztof Paśnik, burmistrz Lubartowa.

W przypadku, kiedy osoba eksmitowana nie ma gdzie się wyprowadzić, sąd orzeka o przyznaniu lokalu socjalnego. Od tego momentu obowiązek dostarczenia lokum spoczywa na samorządzie, w tym wypadku gminie.

Jeżeli gmina nie dostarcza takiego lokalu, wówczas każdy, kogo mieszkanie jest bezprawnie zajmowane, ma prawo do odszkodowania.

- Oznacza to, że np. spółdzielnia ma prawo żądać odszkodowania w wysokości po jakiej lokal po osobie z wyrokiem eksmisyjnym mogłaby wynająć na wolnym rynku. W takim wypadku kwoty odszkodowań idą w dziesiątki tysięcy złotych. Niestety gminy i tak wolą płacić odszkodowania niż zabezpieczać lokale socjalne. W Lubartowie tak właśnie się dzieje. Spółdzielnia ma kilka osób z zasądzoną eksmisją, dla których miasto nie wskazało lokalu socjalnego – mówi Tomasik.

Czytaj także

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 22

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
20 października, 16:03, Japolan:

Oto przykład faktycznego skundlenia systemu rządów w Polsce przez ostatnich około 30 lat:

Szef spöłdzielni mieszkaniowej (a takie spółdzielnie szczególnie korzystały na ogólnopolskiej aferze gruntowej: zoastaje radnym i nawet szefem rady miasta, później zostaje odwołany z funkcji przewodniczącego rady miasta (ale radnym pozostaje), kandyduje do Sejmu z listy Konfedeeacji (rzekomo chcącej zmienić system), przegrywa wybory parlamentarne).

Jeden człowiek (upokorzony w Radzie Miasta oraz prze wyborców) jest w stanie spowodować zablokowanie rachunku miasta, w którym jest radnym.

Proszę wskazać, co w tym może być normalnego.

20 października, 16:16, Gość:

Spółdzielczy i spółdzielnia to nie instytucjia charytatywna nie zapłacili wcześniej to komornik zajął. Co tu teraz mieszać politykę w tą sprawę.

20 października, 17:13, Japolan:

To się ściśle ze sobą wiąże - dowodem jest "szukanie szczęścia w polityce" przez prezesa SM z Lubartowa. Do tego dochodzi doprowadzenie do zablokowania miejskiego konta akurat po "dostaniu batów" w życiu publicznym przez tegoż prezesa i radnego, który chiał też zostać posłem.

Duża i aktywna sejmowa komisja śledcza być może byłaby w stanie okiełznać spółdzielczych bonzów. Tylko trzeba odważyć się taką komisję powołać.

20 października, 17:33, Gość:

Panie G to pan kto dostał baty że paru radnych odwróciło się od J. T. Zradzając własny klub kumając się z resztą. Mieszkańcy widzą i mówią co innego niech pan pociągnie tyle ludzi za sobą co J. T.

20 października, 19:08, Gość:

Panie G to kto to jest w końcu, podaj pełne nazwisko. Mieszkańcy Lubartowa nie dajmy się, nie po to nasi rodzice walczyli o ten kraj aby byle ..... nas oszukiwał, kosy, młoty, sierpy w ręce i idźmy z odsieczą.

20 października, 19:30, Gość:

My mieszkańcy spółdzielni nie stosujemy takiej sprawiedliwości mamy do tego długopisy i prawo głosu. Nie namawiaj do takiej nienawiści.

20 października, 20:24, Gość:

Czy to prawda że żona i siostra prezesa pracuje w spoldzielni?

20 października, 21:30, Gość:

A czy to przestępstwo że pracuje nie rozumiem pytania

21 października, 0:04, Gość:

Na walnym wszystko się wyjaśni. Nie zamierzamy płacić za to że prezes zatrudnia rodzinę..

żeby tylko żona i siostra !

s
spoldzielca
20 października, 17:51, Gość:

ładnie burmistrz jako "fałszywy przyjaciel" wykorzystał znajomości z prezesem spółdzielni mieszkaniowej aby zdobyć koryto

21 października, 8:23, Gość:

Nie było przypadkiem odwrotnie?

Prezes nie chciał stracić dobrze płatnej posady w SM, więc wystawił "swojego" kandydata na burmistrza, chcąc kierować nim i miastem z tylnego siedzenia. Ten drugi, po wygranych wyborach, otoczył się ludźmi ze swojej frakcji, prezesa zaś "wysiudał" do bagażnika zabierając mu kierownicę.

Tak mówią na mieście. .

Co ma burmistrz do prezesa sm, precz z łapami od spółdzielni mieszkaniowej, mało im jeszcze koryta w urzedzie miasta.My płacimy czynsz i niech się urząd miasta odpimpa od naszych pieniędzy

G
Gość
21 października, 9:34, Gość:

Prawda to jest taka że chcieli stanowisk w spółkach miasta ludzie PSL oraz radni a że nie było zgody to teraz chcą zniszczyć człowieka nie wiem jak ci radni i burmistrz mogą patrzeć w lustro.

Prawda jest taka że stanowiska miały być dla specjalistów wskazanych przez jedynego człowieka który chciał kierować z tylnego siedzenia.

G
Gość

Prawda to jest taka że chcieli stanowisk w spółkach miasta ludzie PSL oraz radni a że nie było zgody to teraz chcą zniszczyć człowieka nie wiem jak ci radni i burmistrz mogą patrzeć w lustro.

G
Gość
20 października, 17:51, Gość:

ładnie burmistrz jako "fałszywy przyjaciel" wykorzystał znajomości z prezesem spółdzielni mieszkaniowej aby zdobyć koryto

Nie było przypadkiem odwrotnie?

Prezes nie chciał stracić dobrze płatnej posady w SM, więc wystawił "swojego" kandydata na burmistrza, chcąc kierować nim i miastem z tylnego siedzenia. Ten drugi, po wygranych wyborach, otoczył się ludźmi ze swojej frakcji, prezesa zaś "wysiudał" do bagażnika zabierając mu kierownicę.

Tak mówią na mieście. .

G
Gość
20 października, 20:57, Gość:

https://kanals.pl/wideo/informacje-edycja-473-18-10-2019 ............

CZY TO PRAWDA, ŻE BURMISTRZ NASZ OSZUKAŁ ................. BÓG, HONOR I OJCZYZNA, dociera to DO KŁAMCZUCHÓW, o to walczyli nasi rodzice podczas II wojny światowej. PRECZ Z KŁAMSTWEM.

Czas pokaże kto kłamie

G
Gość
20 października, 16:03, Japolan:

Oto przykład faktycznego skundlenia systemu rządów w Polsce przez ostatnich około 30 lat:

Szef spöłdzielni mieszkaniowej (a takie spółdzielnie szczególnie korzystały na ogólnopolskiej aferze gruntowej: zoastaje radnym i nawet szefem rady miasta, później zostaje odwołany z funkcji przewodniczącego rady miasta (ale radnym pozostaje), kandyduje do Sejmu z listy Konfedeeacji (rzekomo chcącej zmienić system), przegrywa wybory parlamentarne).

Jeden człowiek (upokorzony w Radzie Miasta oraz prze wyborców) jest w stanie spowodować zablokowanie rachunku miasta, w którym jest radnym.

Proszę wskazać, co w tym może być normalnego.

20 października, 16:16, Gość:

Spółdzielczy i spółdzielnia to nie instytucjia charytatywna nie zapłacili wcześniej to komornik zajął. Co tu teraz mieszać politykę w tą sprawę.

20 października, 17:13, Japolan:

To się ściśle ze sobą wiąże - dowodem jest "szukanie szczęścia w polityce" przez prezesa SM z Lubartowa. Do tego dochodzi doprowadzenie do zablokowania miejskiego konta akurat po "dostaniu batów" w życiu publicznym przez tegoż prezesa i radnego, który chiał też zostać posłem.

Duża i aktywna sejmowa komisja śledcza być może byłaby w stanie okiełznać spółdzielczych bonzów. Tylko trzeba odważyć się taką komisję powołać.

20 października, 17:33, Gość:

Panie G to pan kto dostał baty że paru radnych odwróciło się od J. T. Zradzając własny klub kumając się z resztą. Mieszkańcy widzą i mówią co innego niech pan pociągnie tyle ludzi za sobą co J. T.

20 października, 19:08, Gość:

Panie G to kto to jest w końcu, podaj pełne nazwisko. Mieszkańcy Lubartowa nie dajmy się, nie po to nasi rodzice walczyli o ten kraj aby byle ..... nas oszukiwał, kosy, młoty, sierpy w ręce i idźmy z odsieczą.

20 października, 19:30, Gość:

My mieszkańcy spółdzielni nie stosujemy takiej sprawiedliwości mamy do tego długopisy i prawo głosu. Nie namawiaj do takiej nienawiści.

20 października, 20:24, Gość:

Czy to prawda że żona i siostra prezesa pracuje w spoldzielni?

20 października, 21:30, Gość:

A czy to przestępstwo że pracuje nie rozumiem pytania

Na walnym wszystko się wyjaśni. Nie zamierzamy płacić za to że prezes zatrudnia rodzinę..

G
Gość
20 października, 16:03, Japolan:

Oto przykład faktycznego skundlenia systemu rządów w Polsce przez ostatnich około 30 lat:

Szef spöłdzielni mieszkaniowej (a takie spółdzielnie szczególnie korzystały na ogólnopolskiej aferze gruntowej: zoastaje radnym i nawet szefem rady miasta, później zostaje odwołany z funkcji przewodniczącego rady miasta (ale radnym pozostaje), kandyduje do Sejmu z listy Konfedeeacji (rzekomo chcącej zmienić system), przegrywa wybory parlamentarne).

Jeden człowiek (upokorzony w Radzie Miasta oraz prze wyborców) jest w stanie spowodować zablokowanie rachunku miasta, w którym jest radnym.

Proszę wskazać, co w tym może być normalnego.

20 października, 16:16, Gość:

Spółdzielczy i spółdzielnia to nie instytucjia charytatywna nie zapłacili wcześniej to komornik zajął. Co tu teraz mieszać politykę w tą sprawę.

20 października, 17:13, Japolan:

To się ściśle ze sobą wiąże - dowodem jest "szukanie szczęścia w polityce" przez prezesa SM z Lubartowa. Do tego dochodzi doprowadzenie do zablokowania miejskiego konta akurat po "dostaniu batów" w życiu publicznym przez tegoż prezesa i radnego, który chiał też zostać posłem.

Duża i aktywna sejmowa komisja śledcza być może byłaby w stanie okiełznać spółdzielczych bonzów. Tylko trzeba odważyć się taką komisję powołać.

20 października, 17:33, Gość:

Panie G to pan kto dostał baty że paru radnych odwróciło się od J. T. Zradzając własny klub kumając się z resztą. Mieszkańcy widzą i mówią co innego niech pan pociągnie tyle ludzi za sobą co J. T.

20 października, 19:08, Gość:

Panie G to kto to jest w końcu, podaj pełne nazwisko. Mieszkańcy Lubartowa nie dajmy się, nie po to nasi rodzice walczyli o ten kraj aby byle ..... nas oszukiwał, kosy, młoty, sierpy w ręce i idźmy z odsieczą.

20 października, 19:30, Gość:

My mieszkańcy spółdzielni nie stosujemy takiej sprawiedliwości mamy do tego długopisy i prawo głosu. Nie namawiaj do takiej nienawiści.

20 października, 20:24, Gość:

Czy to prawda że żona i siostra prezesa pracuje w spoldzielni?

A czy to przestępstwo że pracuje nie rozumiem pytania

G
Gość

https://kanals.pl/wideo/informacje-edycja-473-18-10-2019 ............

CZY TO PRAWDA, ŻE BURMISTRZ NASZ OSZUKAŁ ................. BÓG, HONOR I OJCZYZNA, dociera to DO KŁAMCZUCHÓW, o to walczyli nasi rodzice podczas II wojny światowej. PRECZ Z KŁAMSTWEM.

G
Gość
20 października, 16:03, Japolan:

Oto przykład faktycznego skundlenia systemu rządów w Polsce przez ostatnich około 30 lat:

Szef spöłdzielni mieszkaniowej (a takie spółdzielnie szczególnie korzystały na ogólnopolskiej aferze gruntowej: zoastaje radnym i nawet szefem rady miasta, później zostaje odwołany z funkcji przewodniczącego rady miasta (ale radnym pozostaje), kandyduje do Sejmu z listy Konfedeeacji (rzekomo chcącej zmienić system), przegrywa wybory parlamentarne).

Jeden człowiek (upokorzony w Radzie Miasta oraz prze wyborców) jest w stanie spowodować zablokowanie rachunku miasta, w którym jest radnym.

Proszę wskazać, co w tym może być normalnego.

20 października, 16:16, Gość:

Spółdzielczy i spółdzielnia to nie instytucjia charytatywna nie zapłacili wcześniej to komornik zajął. Co tu teraz mieszać politykę w tą sprawę.

20 października, 17:13, Japolan:

To się ściśle ze sobą wiąże - dowodem jest "szukanie szczęścia w polityce" przez prezesa SM z Lubartowa. Do tego dochodzi doprowadzenie do zablokowania miejskiego konta akurat po "dostaniu batów" w życiu publicznym przez tegoż prezesa i radnego, który chiał też zostać posłem.

Duża i aktywna sejmowa komisja śledcza być może byłaby w stanie okiełznać spółdzielczych bonzów. Tylko trzeba odważyć się taką komisję powołać.

20 października, 17:33, Gość:

Panie G to pan kto dostał baty że paru radnych odwróciło się od J. T. Zradzając własny klub kumając się z resztą. Mieszkańcy widzą i mówią co innego niech pan pociągnie tyle ludzi za sobą co J. T.

20 października, 19:08, Gość:

Panie G to kto to jest w końcu, podaj pełne nazwisko. Mieszkańcy Lubartowa nie dajmy się, nie po to nasi rodzice walczyli o ten kraj aby byle ..... nas oszukiwał, kosy, młoty, sierpy w ręce i idźmy z odsieczą.

20 października, 19:30, Gość:

My mieszkańcy spółdzielni nie stosujemy takiej sprawiedliwości mamy do tego długopisy i prawo głosu. Nie namawiaj do takiej nienawiści.

długopisem to sobie możesz po dupie podrapać, jakby długopisem nasi dziadkowie czy rodzice walczyli z hitlerem to byśmy nie byli Polską. Walczmy o nasze wspólne dobro, nie dajmy się oszukiwać. Do walki o naszą godność. A jak burmistrz ma honor to sam winien się poddać do dymisji za to, że nasz oszukał.

G
Gość
20 października, 16:03, Japolan:

Oto przykład faktycznego skundlenia systemu rządów w Polsce przez ostatnich około 30 lat:

Szef spöłdzielni mieszkaniowej (a takie spółdzielnie szczególnie korzystały na ogólnopolskiej aferze gruntowej: zoastaje radnym i nawet szefem rady miasta, później zostaje odwołany z funkcji przewodniczącego rady miasta (ale radnym pozostaje), kandyduje do Sejmu z listy Konfedeeacji (rzekomo chcącej zmienić system), przegrywa wybory parlamentarne).

Jeden człowiek (upokorzony w Radzie Miasta oraz prze wyborców) jest w stanie spowodować zablokowanie rachunku miasta, w którym jest radnym.

Proszę wskazać, co w tym może być normalnego.

20 października, 16:16, Gość:

Spółdzielczy i spółdzielnia to nie instytucjia charytatywna nie zapłacili wcześniej to komornik zajął. Co tu teraz mieszać politykę w tą sprawę.

20 października, 17:13, Japolan:

To się ściśle ze sobą wiąże - dowodem jest "szukanie szczęścia w polityce" przez prezesa SM z Lubartowa. Do tego dochodzi doprowadzenie do zablokowania miejskiego konta akurat po "dostaniu batów" w życiu publicznym przez tegoż prezesa i radnego, który chiał też zostać posłem.

Duża i aktywna sejmowa komisja śledcza być może byłaby w stanie okiełznać spółdzielczych bonzów. Tylko trzeba odważyć się taką komisję powołać.

20 października, 17:33, Gość:

Panie G to pan kto dostał baty że paru radnych odwróciło się od J. T. Zradzając własny klub kumając się z resztą. Mieszkańcy widzą i mówią co innego niech pan pociągnie tyle ludzi za sobą co J. T.

20 października, 19:08, Gość:

Panie G to kto to jest w końcu, podaj pełne nazwisko. Mieszkańcy Lubartowa nie dajmy się, nie po to nasi rodzice walczyli o ten kraj aby byle ..... nas oszukiwał, kosy, młoty, sierpy w ręce i idźmy z odsieczą.

20 października, 19:30, Gość:

My mieszkańcy spółdzielni nie stosujemy takiej sprawiedliwości mamy do tego długopisy i prawo głosu. Nie namawiaj do takiej nienawiści.

20 października, 20:24, Gość:

Czy to prawda że żona i siostra prezesa pracuje w spoldzielni?

a czy to prawda, że burmistrz jest z PSL a nie ze Wspólny Lubartów i że, będzie nam podwyższał opłaty za śmieci, ciepło i nieczystości.

G
Gość

a kto zapłaci koszty komornikowi przecież za te odsetki to dyscyplina dla burmistrza

G
Gość
20 października, 16:03, Japolan:

Oto przykład faktycznego skundlenia systemu rządów w Polsce przez ostatnich około 30 lat:

Szef spöłdzielni mieszkaniowej (a takie spółdzielnie szczególnie korzystały na ogólnopolskiej aferze gruntowej: zoastaje radnym i nawet szefem rady miasta, później zostaje odwołany z funkcji przewodniczącego rady miasta (ale radnym pozostaje), kandyduje do Sejmu z listy Konfedeeacji (rzekomo chcącej zmienić system), przegrywa wybory parlamentarne).

Jeden człowiek (upokorzony w Radzie Miasta oraz prze wyborców) jest w stanie spowodować zablokowanie rachunku miasta, w którym jest radnym.

Proszę wskazać, co w tym może być normalnego.

20 października, 16:16, Gość:

Spółdzielczy i spółdzielnia to nie instytucjia charytatywna nie zapłacili wcześniej to komornik zajął. Co tu teraz mieszać politykę w tą sprawę.

20 października, 17:13, Japolan:

To się ściśle ze sobą wiąże - dowodem jest "szukanie szczęścia w polityce" przez prezesa SM z Lubartowa. Do tego dochodzi doprowadzenie do zablokowania miejskiego konta akurat po "dostaniu batów" w życiu publicznym przez tegoż prezesa i radnego, który chiał też zostać posłem.

Duża i aktywna sejmowa komisja śledcza być może byłaby w stanie okiełznać spółdzielczych bonzów. Tylko trzeba odważyć się taką komisję powołać.

20 października, 17:33, Gość:

Panie G to pan kto dostał baty że paru radnych odwróciło się od J. T. Zradzając własny klub kumając się z resztą. Mieszkańcy widzą i mówią co innego niech pan pociągnie tyle ludzi za sobą co J. T.

20 października, 19:08, Gość:

Panie G to kto to jest w końcu, podaj pełne nazwisko. Mieszkańcy Lubartowa nie dajmy się, nie po to nasi rodzice walczyli o ten kraj aby byle ..... nas oszukiwał, kosy, młoty, sierpy w ręce i idźmy z odsieczą.

20 października, 19:30, Gość:

My mieszkańcy spółdzielni nie stosujemy takiej sprawiedliwości mamy do tego długopisy i prawo głosu. Nie namawiaj do takiej nienawiści.

Czy to prawda że żona i siostra prezesa pracuje w spoldzielni?

G
Gość
20 października, 16:03, Japolan:

Oto przykład faktycznego skundlenia systemu rządów w Polsce przez ostatnich około 30 lat:

Szef spöłdzielni mieszkaniowej (a takie spółdzielnie szczególnie korzystały na ogólnopolskiej aferze gruntowej: zoastaje radnym i nawet szefem rady miasta, później zostaje odwołany z funkcji przewodniczącego rady miasta (ale radnym pozostaje), kandyduje do Sejmu z listy Konfedeeacji (rzekomo chcącej zmienić system), przegrywa wybory parlamentarne).

Jeden człowiek (upokorzony w Radzie Miasta oraz prze wyborców) jest w stanie spowodować zablokowanie rachunku miasta, w którym jest radnym.

Proszę wskazać, co w tym może być normalnego.

20 października, 16:16, Gość:

Spółdzielczy i spółdzielnia to nie instytucjia charytatywna nie zapłacili wcześniej to komornik zajął. Co tu teraz mieszać politykę w tą sprawę.

20 października, 17:13, Japolan:

To się ściśle ze sobą wiąże - dowodem jest "szukanie szczęścia w polityce" przez prezesa SM z Lubartowa. Do tego dochodzi doprowadzenie do zablokowania miejskiego konta akurat po "dostaniu batów" w życiu publicznym przez tegoż prezesa i radnego, który chiał też zostać posłem.

Duża i aktywna sejmowa komisja śledcza być może byłaby w stanie okiełznać spółdzielczych bonzów. Tylko trzeba odważyć się taką komisję powołać.

20 października, 17:33, Gość:

Panie G to pan kto dostał baty że paru radnych odwróciło się od J. T. Zradzając własny klub kumając się z resztą. Mieszkańcy widzą i mówią co innego niech pan pociągnie tyle ludzi za sobą co J. T.

20 października, 19:08, Gość:

Panie G to kto to jest w końcu, podaj pełne nazwisko. Mieszkańcy Lubartowa nie dajmy się, nie po to nasi rodzice walczyli o ten kraj aby byle ..... nas oszukiwał, kosy, młoty, sierpy w ręce i idźmy z odsieczą.

My mieszkańcy spółdzielni nie stosujemy takiej sprawiedliwości mamy do tego długopisy i prawo głosu. Nie namawiaj do takiej nienawiści.

G
Gość

to zemsta Tomasiaka za odwołanie, ta spółdzielnia wykończy miasto. Kiedy zarząd komisaryczny w SM?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3