Konfrontacje Teatralne: Świetny, mocny finał (RECENZJA)

Andrzej Z. Kowalczyk
"When the Mountain Changed its Clothing"
"When the Mountain Changed its Clothing" Wonge Bergmann für die Ruhrtriennale, 2012
Nie było chyba przypadku w tym, że organizatorzy Konfrontacji Teatralnych zaplanowali prezentację spektaklu Heinera Goebbelsa "When the Mountain Changed its Clothing" na ostatni dzień festiwalu. Zamknięcie imprezy tak dobrym i zapadającym w pamięć przedstawieniem może sprawić, że wszelkie słabe punkty (a takich nie brakowało) zostaną przezeń „przykryte” i po latach będzie się mówić: „18. Konfrontacje? A, to te z Heinerem Goebbelsem”. I będzie to skojarzenie jak najbardziej prawidłowe, choć oczywiście nie mówiące o festiwalu wszystkiego.

Nie wiem, z jakimi oczekiwaniami wybierała się na spektakl Goebbelsa lubelska publiczność. Jeśli jednak ktoś liczył na "odjechany" eksperyment w duchu hasła „Zapomnij o teatrze”, które przyświecało tegorocznym Konfrontacjom, to mógł doznać zawodu. Struktura tej realizacji i wykorzystane środki sceniczne są proste i bliższe tradycyjnemu teatrowi niźli bezkompromisowej awangardzie. Ale jest to prostota szlachetna. Oto trzydzieści kilka nastoletnich dziewcząt w rytm zmieniających się pór roku snuje opowieści o sobie i świecie, Takim, jakim go widzą właśnie teraz, w owym szczególnym czasie, pomiędzy odchodzącym dzieciństwem a wielką niewiadomą, jaką jest przyszłość. Bez wielkich słów i filozofii, bez ogłaszania prawd ostatecznych.

W czym zatem tkwi niezwykła siła tego spektaklu? Po pierwsze – w autentyczności. Młodziutkie artystki z zespołu Carmina Slovenica nikogo nie udają, niczego nie grają. Nawet jeśli mówią o sprawach, które nie w pełni rozumieją, to opisują je na swój sposób, mówią własnym głosem. Są w tym spektaklu podmiotem, w odróżnieniu od dzieci dość cynicznie wykorzystanych w remiksie "Poor Theatre" Wojtka Ziemilskiego, o czym pisałem po drugim dniu festiwalu. Sama autentyczność jednak to byłoby jeszcze za mało. Młode wykonawczynie zachwycają także przygotowaniem warsztatowym. Śpiewają rewelacyjnie i znakomicie, z pełną swobodą radzą sobie z zadaniami choreograficznymi i aktorskimi stawianymi i konsekwentnie egzekwowanymi przez Goebbelsa A wszystko to wspierają niezwykłą energią i – nie bójmy się tego słowa – autentyczną, sceniczną charyzmą, której mogłoby im pozazdrościć wielu znacznie bardziej doświadczonych artystów. Krótko mówiąc – w ten sobotni wieczór zobaczyliśmy spektakl niezwykły, który długo pozostania w pamięci. W mojej – na pewno.

"When the Mountain Changed its Clothing" to bez wątpienia jedna z najlepszych prezentacji tegorocznych Konfrontacji i mocne ich zakończenie. Trudno jednak realizację Heinera Goebbelsa uznać za charakterystyczną dla ich całego programu. Ten spektakl przywodzi mi raczej na pamięć wczesne edycje lubelskiego festiwalu, których cechą charakterystyczną, a zarazem wielką wartością, była różnorodność. A słowo Konfrontacje w nazwie miało nieco inny wydźwięk niż dziś.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie