reklama

Koniec pewnej epoki

Mariusz ŚwietlickiZaktualizowano 
Polski wydawca „Playboya”, a także takich tytułów jak „CKM” i „Cosmpolitan” ogłosił właśnie, że grudniowe numery tych pism będą ostatnimi, które trafią do kiosków. Sprzedaż magazynów kolorowych w wersji papierowej od lat systematycznie spada i ich wydawanie stało się zupełnie nieopłacalne. Nie pomogła zmiana formuły pism i redukcja kosztów wydawniczych. Zmian na rynku mediów nie da się bowiem zatrzymać.

Ze względów zawodowych rynek poligraficzny jest mi dobrze znany. Od kilkunastu lat obserwuję zmiany jakie na nim zachodzą. A są to zmiany rewolucyjne! Jeszcze 15 lat temu na masową skalę były drukowane czasopisma kolorowe, gazety, książki, druki reklamowe i plakaty. Wystarczy przypomnieć jak wyglądały wówczas polskie miasta i wsie przed wyborami. Ile papierowych plakatów wisiało na słupach, ile ulotek trafiało do skrzynek pocztowych lub było rozdawanych na ulicach. Dziś zastąpiły je banery i akcje promocyjne w internecie. Cały czas spada liczba drukowanych tradycyjnie książek, gazet i czasopism. Informacji szukamy w mediach elektronicznych, a czytelnictwo staje się reliktem przeszłości.

Właściwie jedyną wciąż silnie rozwijającą się dziedzina poligrafii stała się produkcja opakowań. Dynamiczny wzrost konsumpcji, częste zmiany wzorów i potrzeba wyróżnienia się na tle olbrzymiej ilości dóbr konkurencyjnych, spowodowały niesamowity bum właśnie w tym segmencie produkcji.

Nie o produkcji opakowań miał być jednak ten tekst, ale o końcu epoki pism, a szerzej tekstu jako nośnika informacji. Druk jako taki nie umarł i nie umrze. Zmienia się jednak zasadniczo punkt ciężkości. Poligrafia to obecnie opakowania, druk wielkoformatowy, nadruki na ubraniach, naczyniach, kafelkach, ścianach, oknach, kablach, meblach i wielu innych produktach, a nie to co tradycyjnie z nią kojarzymy. Gazety, czasopisma, książki przechodzą stopniowo do historii. Pozostaną z pewnością ich pozostałości, dla osób starszych, sentymentalnych lub koneserów. Tak jak wciąż funkcjonują dorożki przewożące turystów, przyjemnie trzeszczące płyty winylowe, czy wieczne pióra jako luksusowe prezenty.

Era pisma się jednak kończy, a zaczyna się era obrazu. Zmiany są dynamiczne i dzieją się na naszych oczach. Cała rewolucja następuje w czasie życia jednego pokolenia. Rozwój słowa pisanego, które swego czasu zdominowało przekazywanie informacji, spychając język mówiony właściwie jedynie do bieżącej komunikacji między ludźmi, trwał setki lat. W tym kontekście obecna rewolucja następuje w tempie błyskawicznym. Upadek takich pism jak Playboy lub Cosmpolitan jest jedynie symbolem tych zmian.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3