Koniec pewnej historii

dr Mariusz Świetlicki
Udostępnij:
Jest styczeń 1917 roku. Szef MSZ Cesarstwa Niemieckiego Arthur Zimmermann proponuje Meksykowi sojusz przeciwko państwom ententy i USA. Wysyła w tym celu depeszę telegraficzną, w której gwarantuje Meksykowi możliwość odzyskania ziem, które w przeszłości zagarnęły Stany Zjednoczone. Wywiad brytyjski przechwytuje jednak tę wiadomość i dzięki znajomości niemieckich szyfrów - odczytuje. Odszyfrowany telegram Brytyjczycy przekazują prezydentowi Woodrowowi Wilsonowi. Historycy twierdzą, że był to bezpośredni powód zmiany polityki USA i przystąpienia tego kraju, który wcześniej zachowywał neutralność, do wojny z Niemcami. W konsekwencji pozwoliło to na zwycięstwo państw ententy w I wojnie światowej.

George Kennan, amerykański dyplomata pracujący zaraz po II wojnie światowej w Moskwie, 22 lutego 1946 roku wysyła tzw. długi telegram. Przeprowadza w nim analizę polityki prowadzonej przez Stalina. Wyraźnie w nim wskazuje, że ZSRR będzie dążyło do konfrontacji z Zachodem, a polityka zagraniczna Rosji jest ściśle uwarunkowana jej polityką wewnętrzną. Depesza ta staje się przyczynkiem do zmiany polityki USA wobec ZSRR i do powstania doktryny powstrzymania, nazwanej później „zimną wojną”.

Kilka lat temu na aukcję został z kolei wystawiony słynny telegram wysłany 23 kwietnia 1945 roku przez Hermanna Goeringa do Adolfa Hitlera. „Mein Fuhrer, przekaż mi zarządzanie partią. Czuję się zobligowany do stwierdzenia, że jeżeli do godziny 22 nie otrzymam odpowiedzi, ocenię, że stracił pan wolność podejmowania akcji. Uznam, że pańska misja wobec narodu i ojczyzny została wypełniona”. Wódz III Rzeszy, po otrzymaniu tej wiadomości, skazał marszałka na śmierć. Oddziały SS aresztowały Goeringa, ale wyroku nie udało się wykonać.

Takich historii jak przytoczyłem wyżej było dziesiątki, setki, a może tysiące. Telegram przez blisko 150 lat był głównym sposobem szybkiego przekazywania wiadomości. Korzystali z niego politycy, dyplomaci i zwykli obywatele. Nie tylko odgrywał przełomową rolę w polityce, ale był również elementem popkultury. Jaki fan polskiej komedii nie pamięta sceny z „Misia” Stanisława Bareji, w której Ryszard Ochódzki próbuje wysłać na poczcie telegram do Londynu? Urzędniczka stwierdza, że takiego miasta nie ma, jest Lądek, Lądek-Zdrój, ale Londyn nie…

Znakiem czasu jest przejście telegramu do historii. Z usługi jego nadawania zrezygnowało już wiele poczt na świecie, a od października tego roku dołącza do nich Poczta Polska. Możliwości przekazania szybkich wiadomości jest obecnie tak dużo, że z telegramu przestaliśmy po prostu korzystać. W 1985 roku nadano w Polsce ok. 20 mln telegramów, w 1990 - 12 mln, a w 2002 już tylko 2,5 mln. W bieżącym roku Poczta Polska przekazała zaledwie nieco ponad 1300 depesz.

Jeśli ktoś ma sentyment do tej formy przesyłania wiadomości, to powinien się pośpieszyć. Jeszcze do końca września możemy po raz ostatni w życiu nadać telegram…

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie