Koniec złej serii Wisły. Puławianie pokonali na wyjeździe Wólczankę Wólkę Pełkińską

Marcin Puka
KS Wisła Puławy
Koniec złej passy piłkarzy Wisły Puławy. W sobotnim spotkaniu 11. kolejki trzeciej ligi, podopieczni Jacka Magnuszewskiego wygrali na wyjeździe z Wólczanką Wólką Pełkińską 2:1.

Wólczanka Wólka Pełkińska - Wisła Puławy 1:2 (0:1)
Bramki: Słysz 67 - Szymankiewicz 30, Mażysz 72
Wólczanka: Siryk - Chorolskyj, Podstolak, Wrona, Viscovich, Hajduk, Szewc (54 Kocur), Lech (64 Słysz), Mianowany, Zygmunt, Pietluch
Wisła: Socha - Król, Poznański, Pielach, Barański (74 Sulkowski), Maksymiuk, Szymankiewicz (88 Brzeski), Zmorzyński (90 Kusal), Popiołek, Puton, Stanisławski (46 Mażysz)
Żółta kartka: Poznański
Sędziował: Piotr Burak z Zamościa

Piłkarze z Lubelszczyzny na Podkarpacie nie jechali w dobrych nastrojach. Biało-niebiescy przegrali trzy poprzednie spotkania, ale mimo to nie mieli dużej straty punktowej do czołówki tabeli. Jacek Magnuszewski, trener "Dumy Powiśla" podkreślał, że jego zespół nie gra źle, ale brakuje mu skuteczności. Powrót na zwycięską ścieżkę miał nastąpić w Wólce Pełkińskiej, jednak gospodarze ostatnio punktują, a poza tym ich atutem było specyficzne boisko.

Początek spotkania (w ekipie gości zabrakło m.in. kontuzjowanych Łukasza Kacprzyckiego i Konrada Szczotki) należał do gości. Mieli oni kilka stałych fragmentów, jednak nie potrafili ich zamienić na gole. W 7. minucie pierwszy strzał (piłka poszybowała nad bramką) oddał Mateusz Pielach. Jednak znacznie groźniej było na polu karnym Wisły. W 21. min. w poprzeczkę "główkował" Patryk Szewc, a dobitka Mateusza Podstolaka została zablokowana.

W 27. min. to miejscowi mieli sporo szczęścia. Z rzutu rożnego piłkę dośrodkował Krystian Puton, strzał oddał Pielach, ale futbolówkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców Wólczanki. Gospodarze przeprowadzili szybką kontrę, po której nieznacznie celu chybił Geronimo Viscovich.

Biało-niebiescy dopięli swego w 30. min. Po kontrataku Puton znalazł Kacpra Szymankiewicza, a ten uderzeniem z 10 metrów pokonał Tomasza Siryka. To pierwsze trafienie Wisły w lidze od ponad 300 minut.

Przyjezdni nie zadowolili się skromnym prowadzeniem i wciąż atakowali. Jednak w tej części potyczki rezultat już się nie zmienił.

Drugie 45-minut zaczęło się od strzału najlepszego snajpera Wólczanki, Krzysztofa Pietlucha, jednak piłka przeszła obok bramki. Następnie na boisku dominowała walka. Na kolejną ciekawą akcję nieliczna publiczność czekała do 59. min., kiedy to niecelnie uderzał Puton. Później ten sam zawodnik także nie trafił piłką do bramki.

To się zemściło w 67. min. Pawła Sochę z bliskiej odległości pokonał wprowadzony niedawno na boisko Bartłomiej Słysz finalizując centrę Pietlucha.

Za chwilę powinno być 2:1, ale Socha uratował gości przed utratą bramki wygrywając pojedynek oko w oko z Pietluchem.

W 72. min. Wisła ponownie prowadziła, a autorem trafienia był rezerwowy, Jakub Mażysz. Napastnik pozyskany latem z Alitu Ożarów, "główką" zaskoczył golkipera w Wólki Pełkińskiej.

Szansę na kolejne bramki mieli zarówno gospodarze, wściekle nacierający w końcówce (Podstolak) i goście (Arkadiusz Maksymiuk), ale to ostatecznie puławianie cieszyli się z trzech punktów.

14 października (niedziela, godzina 15), Wisła zagra u siebie. Jej rywalem będą Wiślanie Jaśkowice. Wcześniej, bo już 10 października (środa, godzina 17), puławską ekipę czeka zaległe spotkanie 1/4 finału Pucharu Polski na szczeblu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Biało-niebiescy przed własną publicznością zmierzą się ze swoim ligowym przeciwnikiem, Stalą Kraśnik. Co ciekawe, w meczu o punkty Wisła wygrała w Kraśniku 4:2.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ochrypnięty
Brawo dla Wisły, "niebrawo" dla autora relacji, mającego kłopoty z odmianą nazw miejscowości i drużyny gospodarzy.
Dodaj ogłoszenie