Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Konrad Czerniak (AZS UMCS Lublin): Nie ma teraz w ogóle opcji, żeby przygotować się, więc ten sezon w zasadzie odpuszczam

Krzysztof Szuptarski
matariały prywatne
Rozmowa z Konradem Czerniakiem, pływakiem AZS UMCS Lublin, trzykrotnym medalistą mistrzostw świata oraz wielokrotnym medalistą czempionatu Starego Kontynentu i rekordzistą Polski. - Przeszedłem teraz w okres roztrenowania, bo ciężko jest trenować pływanie bez wody - mówi 31-letni zawodnik.

W Tokio zatrzymał się zegar odliczający czas, który pozostał do otwarcia igrzysk olimpijskich. W ubiegłym tygodniu MKOl w porozumieniu z rządem Japonii przełożył największą imprezę sportową na przyszły rok z powodu pandemii koronawirusa. Jak przyjąłeś tę wiadomość?
Nie ukrywam, że czekałem na taką decyzję i moim zdaniem była to tylko kwestia czasu. Igrzyska zostały przesunięte na następny rok i formę trzeba będzie budować na nowo. Ja tak naprawdę przeszedłem teraz w taki okres roztrenowania, bo ciężko jest trenować pływanie bez wody. Nie mamy na to wpływu, aczkolwiek staram się, żeby ta kondycja była na dobrym poziomie. Wykonuję więc te ćwiczenia, które mogę, ale na pewno są one niewystarczające, żeby iść do przodu z formą.

Pływacy są w grupie sportowców, którzy mogą najbardziej odczuć skutki pandemii. Wszystkie baseny już od jakiegoś czasu są zamknięte, a treningi w domu chyba raczej niewiele pomogą?
Zależy, jak długa będzie przerwa. Naszym naturalnym środowiskiem jest woda i jeśli to wszystko potrwa 2-3 miesiące, wówczas trzeba będzie powrócić najpierw do takiej podstawowej formy, a potem dopiero zacząć robić trening, aby wrócić stopniowo do dyspozycji z marca. Przy tak pesymistycznym scenariuszu potrzeba będzie więc około 3-4 kolejnych miesięcy przygotowań. Nie wiadomo też, co z mistrzostwami Europy w Budapeszcie, które wstępnie zostały przełożone na sierpień. Jeśli sytuacja z koronawirusem nie poprawi się w nadchodzących miesiącach, wówczas będzie rozważana kolejna zmiana terminu. Ja mam taką nadzieję, że jesienią i zimą zaliczę jakieś starty, bo ogóle nie walczyć w zawodach, to też trochę kiepsko.

Czyli ten sezon można w zasadzie spisać na straty i myśleć o rozpoczęciu nowych przygotowań do igrzysk olimpijskich. Jaki warunek musisz spełnić, aby znaleźć się w kadrze Polski do Tokio?
Nie ma teraz w ogóle opcji, żeby przygotowywać się, więc ten sezon w zasadzie odpuszczam. Trochę szkoda, ale trzeba myśleć o następnym. Żeby jednak nie zaczynać od zera, to trzeba gdzieś cały czas tę aktywność zachować i ćwiczyć.

Myślałem, że igrzyska w Tokio będą w tym roku moim ostatnim, poważnym startem. Ten jeden dodatkowy rok, to może nie jest dużo, patrząc na moją dotychczasową karierę sportową, ale na pewno też w jakimś stopniu komplikuje moje plany życiowe i sportowe.

Jeśli chodzi o start w igrzyskach, to ja nie mam jeszcze pewnej nominacji do kadry, gdyż zdobyliśmy tylko z kolegami kwalifikacje w sztafetach dla reprezentacji Polski. Nikt z pływaków, kto wcześniej reprezentował sztafety biało-czerwonych nie może być teraz pewny wyjazdu do stolicy Japonii. Trzeba będzie bowiem uzyskać indywidualnie wynik, który potwierdzi to. Chciałem mieć to już z głowy dwa tygodnie temu, bowiem w Warszawie w dniach 14-15 marca miały odbyć się zawody Arena Grand Prix, gdzie można było zdobywać minima kwalifikacyjne. Niestety, trzy dnie przed imprezą odwołano je, a potem kolejne. Może okazać się więc, że za rok w Tokio popłynie zupełnie inny skład.

Kinga Wojtasik (AZS UMCS TPS Lublin): Odwołano wszystkie tur...

od 12 lat
Wideo

92. Derby Rzeszowa: Stal pokonuje Resovię 2:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski