Konserwator zabytków: Nie dostaliśmy żadnych informacji o zburzeniu łaźni Łabęckich

Małgorzata Szlachetka
Zburzone skrzydło dawnej łaźni Łabęckich
Zburzone skrzydło dawnej łaźni Łabęckich Jacek Babicz/Archiwum
O tym, że nadzór budowlany kazał zburzyć część przedwojennego budynku, pisaliśmy jako pierwsi w ubiegłym tygodniu. Sprawa ma dalszy ciąg.

- Nie dostaliśmy żadnych informacji o zburzeniu budynku przy ul. Farbiarskiej, a znajduje się on na obszarze wpisanym do rejestru zabytków. Wysłaliśmy do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego pismo w tej sprawie, poczekamy na jego wyjaśnienia - mówi Hubert Mącik, miejski konserwator zabytków. I dodaje: - Zabytkowe budynki powinny być chronione bez względu na stan ich zachowania.

Konserwator powołuje się na prawo budowlane, które wskazuje, że na rozbiórkę zabytkowych budynków musi zgodzić się konserwator zabytków.

Tymczasem Robert Lenarcik, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, zapewnia, że postąpił zgodnie z obowiązującymi przepisami. - Działałem w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia, a w takim przypadku nie mamy obowiązku występować o zgodę do konserwatora. Budynek znajdujący się najbliżej ulicy Farbiarskiej groził zawaleniem - odpowiada Lenarcik. Przypomnijmy, że pierwszy nakaz rozbiórki tego budynku został wydany już w 2005 roku.

- To jest prawomocna decyzja, ale nie analizowałem jej, bo nie została wydana za mojej kadencji. Sprawdzimy po 1 stycznia, czy wówczas występowaliśmy do konserwatora zabytków - dodaje Robert Lenarcik.

Zdaniem Huberta Mącika takiej zgody nie było także w 2005 roku.

Dawna łaźnia Łabęckich od wielu lat popadała w ruinę, straszyła ścianami bez okien. Działka jest w prywatnych rękach, ale koszt rozbiórki skrzydła znajdującego się przy ul. Farbiarskiej poniósł nadzór budowlany. Będzie się teraz domagał zwrotu pieniędzy od właściciela terenu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lubelski
Dużo obrzydliwszy jest natomiast widok Starego Miasta z samej alei Unii Lubelskiej, targ, budy, jakieś rudery pofabryczne, składy używanych samochodów, Biedronka, bleee!
K
K.Sawyer
Wzruszająca jest troska lubelskich konserwatorów, architektów i urbanistów o zachowanie architektury i urbanistyki naszego 750 letniego miasta - konkretnie o ruinę łaźni, o której mało kto wiedział i niewielu widziało. Czy więc wytłumaczyć, że ten troskliwy konserwator przeoczył batalię o niedopuszczenie do realizacji Galerii Zamkowej, która przesłoni panoramę starego miasta widzianą od wschodu, którą widzieli i jeszcze widzą wjeżdżający do Lublina z Rusi i Parczewa. Panoramę ta uwieczniona jest na wielu obrazach, o niej Pisał Czechowicz. Jest jeszcze widoczna, chociaż aktualnie poprzecinana masztami żurawi. Niedawno można było przeczytać, jak lubelscy architekci obronili Rogatkę Warszawską przed zbrodniczym zakusami zabudowy jej 8 piętrowym wieżowcem, a jeszcze wcześniej heroicznie zniweczyli pomysł budowy kilkunastopiętrowych wieżowców na terenie likwidowanej zajezdni trolejbusów na Helenowie. Wracam do pytania: dlaczego przeoczyli, dlaczego podpisali się pod pozwoleniem na budowę Galerii Zamkowej, która zniszczy historyczny, unikalny widok miasta świadczący o potędze ducha naszych przodów? przetrwał 700 lat?
m
mistral
ktos kto pisze zrownac,zawalic to matolek ktory nie wie ile by to kosztowalo,to juz nie komuna ktora zabierala za darmo i mogla walic,budowac.TERAZ istnieje prawo wlasnosci za ktore trzeba placic.A w tak biednym kraju i miescie jest jak jest,poczekajmy na atak iskanderow to zostana piekne puste place do zabudowy.
m
mistral
jak sie nie myle a mieszkam tu trrroszke to nie panie a pani macik
P
Przemek Leniak
sa ludzie którzy za cel srtawiaja sobie walkę ze światełkami świątecznymi i ich kompetencje po prostu tylko na takie "działania" pozwalają
Mącik... leśny dziadek wersja 2.0
t
t.m.
Zamiast budować na peryferiach,uzbrajać, rozciągać linie komunikacyjne słowem podrażać koszty utrzymania infrastruktury, należałoby wykorzystać tereny przy Lubartowskiej/Wodopojnej, Zamojskiej,
Łęczyńskiej, Kunickiego. Turka, Rudnik,Gęsia? Mieszkańców w L. raczej nie będzie przybywać.
M
Meg
Myślę że to rodzinka -synuś?
k
koparka
Ludzie to dziadostwo powinno być zrównane z ziemią już 10 lat temu !!! CAŁE !!! To samo tyczy się z gettem na Lubartowskiej, Kunickiego i jej odnogach !!! Slamsów i gett nam nie potrzeba !!!
l
lube
Nareszcie konserwator zabytków ma co robić. Przecież stan techniczny i nie tylko Starego Miasta i wielu bardzo cennych zabytków Lublina jest mu całkowicie obojętny a najbardziej chce być "policjantem ".
Bardzo dobrze , że są ludzie mądrzy w Lublinie i wydali nakaz natychmiastowej rozbiórki ze względu na zagrożenie życia i mienia ludzkiego a jeśli Pan Mącik tego nie rozumie to niech się poda do dymisji lub
zajmie się zabytkami Lublina na poważnie.
k
klopo
Był i już od paru dobrych lat już nie ma. Bo jeden z rajców ma tam stację LG i zachciało mu się powiększyć teren. I powiększył poprzez rozbiórkę zabytku a miał chociaż zgodę Konserwatora Zabytków. Sprawą winien zająć się Prokurator albo publicznie napisać, że znikoma szkodliwość czynu. Tyle domów drewnianych jest jeszcze na ul. Dzierżawnej a na Przemysłowej był duży dom ale POszedł w świat.
k
klopo
Był i już od paru dobrych lat już nie ma. Bo jeden z rajców ma tam stację LG i zachciało mu się powiększyć teren. I powiększył poprzez rozbiórkę zabytku a miał chociaż zgodę Konserwatora Zabytków. Sprawą winien zająć się Prokurator albo publicznie napisać, że znikoma szkodliwość czynu. Tyle domów drewnianych jest jeszcze na ul. Dzierżawnej a na Przemysłowej był duży dom ale POszedł w świat.
.
Zamierzają obciążyć go kosztami tego "uprzątnięcia".
L
Lubelski
"Najpiękniejszy" widok mamy ze Świętoduskiej na to wszystko między Lubartowską a Wodopojną.
No ale przecież GWno, które tak brzęczy jak to w Polsce jest brzydko i chaotycznie TUTAJ nie pozwoli tknąć ani jednej rudery, bo to przecież wg. nich "lubelski Kazimierz żydowski, kolebka z klimatem"!
L
Lubelski
Niech po prostu w miejsce budynków na Lubartowskiej powstaną nowe budynki, ale w tych samych miejscach co dawne rudery, i niech pozostanie zabudowa licowa, czyli wzdłuż ulicy, dom przy domu.
t
tak na święta
w końcu ktoś na koszt miasta posprzątał/pomógł usprzątnąć działkę w centrum
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie