Kontrola NFZ na Lubelszczyźnie: Za błąd na recepcie zapłaci apteka

Barbara Wójtowicz
archiwum Polskapresse
Wydawanie zbyt dużej ilości leku, droższych odpowiedników, czy przyjmowanie nieprawidłowo wypisanych recept - to tylko niektóre błędy, jakich w 2012 r. dopuścili się lubelscy aptekarze. Narodowy Fundusz Zdrowia ujawnił wyniki kontroli przeprowadzonej w 45 lubelskich aptekach. Błędy odkryto aż w 43 kontrolowanych punktach.

Zdaniem Andrzeja Troszyńskiego, rzecznika prasowego NFZ, aptekarze i lekarze coraz lepiej znają przepisy, a więc popełniają mniej błędów. Najczęściej stwierdzane nieprawidłowości to realizowanie recept, na których nie podano sposobu dawkowania, brakowało pieczątki lub podpisu lekarza, albo daty jej wystawienia. - Zdarzało się też, że farmaceuci wydawali nieprawidłową dawkę leku, czy sprzedawali go, mimo że recepta straciła ważność - informuje Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału NFZ. - Kontrolerzy odnotowali również przypadki, w których wydano dawkę leku przekraczającą jego trzymiesięczne stosowanie, albo sprzedano odpowiednik droższy od leku przepisanego przez lekarza.

Za swoje błędy apteki będą musiały zapłacić. NFZ zakwestionował refundację na łączną kwotę 25 tys. zł. To oznacza, że mimo iż pacjent otrzymał lek ze zniżką, za jego refundację zapłaci nie NFZ, a apteka.

Tomasz Barszcz, prezes Lubelskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej przyznaje, że NFZ karze aptekarzy tylko w uzasadnionych sytuacjach. - Zauważam, że Lubelski OW NFZ w trakcie kontroli rzeczywiście kwestionuje wydanie leków tylko w przypadkach recept, zawierających ewidentne błędy - mówi.

Według Barszcza, nieprawidłowości wynikać mogą z problemów interpretacyjnych, jakich lekarzom i aptekarzom przysparza wydane w ubiegłym roku rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie recept lekarskich. - Aptekarze nie zawsze są pewni, czy za każdą zrealizowaną receptę ze zniżką, otrzymają zwrot refundacji. Jeżeli recepta lekarska nie spełnia wszystkich wymogów określonych rozporządzeniem, wówczas apteka może zrealizować receptę ze 100-procentową odpłatnością - tłumaczy prezes. - Jeśli, mimo błędów na recepcie, aptekarz wyda pacjentowi lek ze zniżką, apteka po kontroli NFZ nie dostanie zwrotu refundacji.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.kurierlubelski.pl/piano

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
OBYWATEL DZIKIEGO KRAJU
Chory trafia do własnej poradni mającej podpisaną umowę z NFZ! Lekarz internista posługujacy się pieczatką specjalista medycyny rodzinnej wystawia drugie w roku zlecenie dla cukrzyka I typu na wkucia do pompy insulinowej( część A) w oparciu o część B zlecenia (na cały rok 2013 !) z NFZ wystawionego przez NFZ Lublin na wniosek diabetologa wystawiony w styczniu 2013r. dla chorego od wielu lat na cukrzycę! NFZ karze aptekę bo zlecenie drugie , trzecie i czwarte w roku powinien wystawić nie internista tylko specjalista chorób wewnętrznych mimo że od, z górą, trzech lat występuje wśród lekarzy chorób wewnętrznych jedna specjalność : INTERNISTA!!! Absurd interpretacyjny NFZ Lublin , i kara 900 zł apteki! POpapranych nie sieją! ci się rodzą i pracują na stanowiskach władczych w NFZ Lublin!
W
Wallander
Przepis, że wydawany odpowiednik ma być koniecznie tańszy jest absurdalny i często uniemożliwia pacjentowi wykupienie leku. Zdarza się, że lekarz (w dobrej wierze) przepisze najtańszy lek z dana substancją, którego, jak się potem okazuje, brakuje na rynku. Mimo, że w aptece są odpowiedniki, droższe czasem o 2-3 zł a nawet kilka groszy to pacjent nie może ich otrzymać z refundacją i zmuszony jest wracać do lekarza po nową receptę. Warto zaznaczyć, że do każdego z tych leków NFZ dopłaca tyle samo, więc teoretycznie decyzja czy dopłacić do droższego leku powinna należeć do pacjenta. Tak jednak nie jest - choćby odpowiednik był droższy o 1 gr i pacjent się na to godził to apteka nie może go wydać z refundacją i koniec. Pogratulować twórcom tego wspaniałego przepisu.
t
też matoł
Lekarzy należy skasować!
P
Peugeot
Apteka zaledwie wydaje leki, za które ubezpieczyciel nie chce płacić i robi to przy każdej nadarzającej się okazji. Tak jak na całym świecie, za leki w aptece powinno się płacić 100%, a ubezpieczyciel powinien refundować wydatek swojemu klientowi- czyli ubezpieczonemu pacjentowi. Tyle w temacie. Proste i jasne.
P
Podpis.
Prawdzie nieroby to są w MPK, w biurowcu i spółce MKK. Tam już z pół ratusza zasiada...
O
Ość
TO LEKARZE POWINNI BYĆ KARANI ZA NIEPRAWIDŁOWO WYPEŁNIONA RECEPTĘ!!! Przecież to takie proste - jeżeli wykonuję jakąś czynność, w dodatku podpisuję się pod - można to tak nazwać - "protokołem odbioru", ponoszę imienną odpowiedzialność za wykonaną pracę... nie potrafię zrozumieć, jak można było dopuścić do tego, aby odpowiedzialność spadała na PACJENTÓW, bo lekarze pogrozili, że przestaną leczyć? Bo grupa nacisku okazała się silniejsza od PRAWA, Sejmu, rządu?
Przecież to NIC INNEGO jak WYMUSZONE SZANTAŻEM, z pozycji SIŁY przerzucanie odpowiedzialności na PACJENTÓW, niech to ONI ponoszą konsekwencje...
o, coś na wzór niedawnego przypadku, kiedy to WYPROSZONO pasażerów pociągu z WYKUPIONYCH i ZAPŁACONYCH miejsc w wagonach, bo grupie KIBOLI zachciało się tym pociągiem wracać...
Okazuje się, że w Polsce - ten, który głośniej wrzeszczy, grozi - może sobie bimbać z prawa, mieć gdzieś resztę obywateli państwa, jego rząd, Sejm i całe prawo obowiązujące w tym - niestety, coraz bardziej - poronionym kraju...
G
Gość
Widziałem jak człowiek w wieku około 85 lat został odesłany z apteki do lekarza, bo recepta była niezgodna z wytycznymi NFZ. Na nic zdały się prośby i błagania, że to nie jego wina, a na wizytę czekał 8 miesięcy i następnej już zapewne nie dożyje.
Pani farmaceutka była nieugięta, bo kary nakładane przez NFZ na apteki powodują, że właściciele zwalniają osoby, które realizowały recepty niezgodne z wytycznymi NFZ...

Chwilami zastanawiam się czy komory gazowe nie były bardziej humanitarne od wytycznych i weryfikcaji NFZ...
B
Brutus
NFOZ jest tak potrzebny jak ZTM zlikwidować nierobów.
o
obywatel
Bzdetnych przepisów jak najwięcej ,tak aby uje..ć wszystkich chorych i cierpiących!
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie