reklama

Krzysztof Skubiszewski - arystokrata wśród dyplomatów

Joanna Miziołek, Andrzej GrzegrzółkaZaktualizowano 
Krzysztof Skubiszewski, pierwszy szef MSZ po 1989 zmarł w Warszawie w wieku 83 lat<br>Wycofując rosyjską armię Skubiszewski przekreślił 300 lat rosyjskiej dominacji nad Polską<br>
Krzysztof Skubiszewski, pierwszy szef MSZ po 1989 zmarł w Warszawie w wieku 83 latWycofując rosyjską armię Skubiszewski przekreślił 300 lat rosyjskiej dominacji nad Polską fot. Tomasz Wierzejski/FOTONOVA
- Był ojcem chrzestnym nowego pokolenia ludzi ,,Solidarności'', którzy weszli do dyplomacji już w niepodległym kraju - mówił o zmarłym wczoraj Krzysztofie Skubiszewskim obecny szef MSZ Radosław Sikorski.

Na kilka miesięcy przed śmiercią prof. Skubiszewskiego, 13 listopada 2009 w uznaniu wybitnych zasług dla polskiej służby zagranicznej i dorobku naukowego na arenie międzynarodowej, minister Radosław Sikorski nadał mu odznakę honorową "Bene Morito".

Wspominając pierwszego po 1989 ministra spraw zagranicznych politycy wszelkich opcji nie szczędzą Skubiszewskiemu komplementów. Dla dużej grupy polskich polityków prof. Skubiszewski był niekwestionowanym autorytetem.

Niewątpliwą i bodaj największą zasługą Krzysztofa Skubiszewskiegopodczas sprawowania funkcji ministra spraw zagranicznych w latach 1989-1993 była odbudowa wizerunku Polski w świecie .

14 listopada 1990 Skubiszewski podpisał z Hansem-Dietrichem Genscherem układ graniczny między Polską a Niemcami, gwarantujący uznanie przez RFN granicy na Odrze i Nysie. W okresie jego urzędowania zapoczątkowane zostały rokowania dotyczące członkostwa Polski w NATO.

- Właśnie wtedy Polska z pozycji nieprzyjaciela dla Zachodu stała się jego sojusznikiem. Krzysztof Skubiszewski to wielki budowniczy Rzeczpospolitej - mówi "Polsce" Janusz Lewandowski, były minister przekształceń własnościowych, kolega Skubiszewskiego z rządu.

Były szef MSZ Adam Rotfeld powiedział, że rola i znaczenie tego, co dokonał Skubiszewski, dla polskiej polityki zagranicznej w miarę upływu czasu będą wzrastać. Jego zdaniem Skubiszewski - jako szef dyplomacji - stworzył podstawy formalno-prawne polityki zagranicznej naszego kraju, zawierając porozumienia ze wszystkimi sąsiadami Polski. "Zadbał również o to, by Polska była obecna w czasie rozmów w Paryżu, dotyczących zjednoczenia Niemiec“ -powiedział Rotfeld.

Krzysztof Skubiszewski do dyplomacji przyszedł ze środowiska naukowego. Absolwent prawa na Uniwersytecie poznańskim, na tej samej uczelni po latach otrzymał tytuł profesora prawa międzynarodowego. Skubiszewski pracował również w Instytucie Państwa i Prawa PAN. Specjalizował się w zakresie prawa międzynarodowego. Wykładał we Francji, USA, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, publikował prace naukowe i opracowania. Prof. Skubiszewski otrzymał tytuły doktora honoris causa kilku uniwersytetów.

Władysław Frasyniuk, działacz opozycji w PRL podkreśla w rozmowie z "Polską", że zbyt banalne jest sprowadzanie Skubiszewskiego do jednej roli ministra spraw zagranicznych. - Dla mnie Skubiszewski był przede wszystkim profesorem. Człowiekiem niezwykle sumiennym i pracowitym. Dla naszego pokolenia był konserwatywnym mentorem o niezwykłej wiedzy, który rzetelnie i odpowiedzialnie dzielił się nią ze społeczeństwem - mówi Frasyniuk. Były opozycjonista wspomina, że prof. Skubiszewski nigdy nie dbał o dobra materialne, a dorabianie się miał w pogardzie .

- Poznałem Skubiszewskiego w końcówce lat 80., jeszcze przed okrągłym stołem. Wtedy zaprosił mnie do siebie do domu. Nigdy nie zapomnę jego niezwykle małego i ciasnego mieszkania, które zdawało się być jeszcze ciaśniejsze z powodu nieprawdopodobnej ilości książek, które tam zgromadził - opowiada.

Janusz Lewandowski europoseł, były minister przekształceń własnościowych i kolega Krzysztofa Skubiszewskiego z rządu, wspomina go jako człowieka, który otworzył nową kartę w historii Polski na arenie międzynarodowej. - Człowiek tej klasy był wizerunkiem naszego kraju, tą wartością dodaną polskich ekip demokratycznych. To był arystokrata w świecie dyplomatów - mówi z żalem Lewandowski. Profesor pełnił swą misję z zaangażowaniem, ale czasem ciążyła mu etykieta. Lewandowski wspomina jak podczas jednej z podróży wysokiej rangi, gdzie protokół dyplomatyczny wyznaczał kolejność wsiadania do podstawionych pod ministerstwo samochodów odkrył ze zdumieniem ministra Skubiszewskiego w swoim aucie. Bo mu się po prostu kolejność myliła - uśmiecha się Lewandowski.

Powołanie na stanowisko ministra spraw zagranicznych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego było dla Skubiszewskiego zaskoczeniem. Profesor prawa zagranicznego UAM i pracownik naukowy PAN nie zaliczał się do najważniejszych polityków czasu przełomu. Dla "Solidarności", której zależało na przejęciu choć jednego z resortów siłowych (MON, MSZ, MSW) Skubiszewski okazał się być kandydatem idealnym. - Był związany ze środowiskami katolickimi, ale także był członkiem Rady Konsultacyjnej przy Jaruzelskim.

To była kandydatura niesłychanie fortunna, ludzie z PZPR nie mogli mieć do niej żadnych zastrzeżeń. Nie był tylko kompromisem pomiędzy komunistami, a "Solidarnością". Był człowiekiem nowych czasów - opisuje w rozmowie z "Polską" Janusz Onyszkiewicz, w latach 1990-93 minister i wiceminister obrony narodowej. W podobnym tonie wypowiada się Józef Oleksy, były premier, a w 1989 roku poseł PZPR: - Przed nominacją była to postać mało znana. Jednak okazało się, że objęcie przez niego funkcji szefa MSZ było przełomowe dla polskiej polityki zagranicznej - mówi polityk SLD.

Pierwszy minister spraw zagranicznych niepodległej Polski skupiał na sobie uwagę polityków i mediów zachodnich. - Na Zachodzie zadawano sobie pytanie: kogo ta nowa Polska przyśle? - mówi z uśmiechem Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu, wówczas poseł ZChN - A Polska przysłała człowieka ogromnej klasy - dodaje. Krzysztof Skubiszewski, władający biegle czterema językami, światowiec i profesor prawa międzynarodowego stał się z miejsca synonimem kultury i klasy w polityce zagranicznej.

Politycy uczestniczący w przełomie roku 1989 mówią, że Skubiszewski szybko stał się postacią wyczekiwaną przez zagranicznych dyplomatów. - Poza tym był wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. Jako reprezentant kraju, który po półwieczu wyłaniał się z dominacji radzieckiej, nie mówił po rosyjsku - zauważa Janusz Onyszkiewicz. - Byłem na kilku lunchach, którymi minister Skubiszewski podejmował swoich gości. Przyciągał rozmówców. Widziałem dyplomatów, którzy po prostu chcieli z nim rozmawiać i dowiadywać się o Polsce - opowiada Józef Oleksy.

Wśród największych sukcesów polityki zagranicznej Krzysztofa Skubiszewskiego wymienia się aktywny udział Polski w procesie zjednoczenia Niemiec w 1990 roku oraz stopniowe wyprowadzenia wojsk rosyjskich z naszego kraju od 1989 roku. Skubiszewski wprowadził Polskę do rozmów zjednoczeniowych (tzw. 2+4), a nasza delegacja brała udział w konferencji w Paryżu w lipcu 1990 roku. - Dodać należy, że stanowisko jakie polska dyplomacja zajmowała wobec zjednoczenia Niemiec stało w opozycji do propozycji Moskwy.

Gorbaczow nie chciał włączenia Niemiec w struktury NATO. Skubiszewski natomiast wspierał takie rozwiązanie. W tamtym momencie taki głos Polski głos był niesłychanie istotny i był pierwszym - zaznacza Onyszkiewicz. Pół roku później Skubiszewski podpisał układ graniczny między Polską a Niemcami, gwarantujący uznanie przez RFN granicy na Odrze i Nysie. Ukoronowaniem jego polityki wobec zachodnich sąsiadów było podpisanie w czerwcu 1991 roku traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

Według marszałka sejmu Stefana Niesiołowskiego jednak największym sukcesem ministra Skubiszewskiego było wycofanie wojsk rosyjskich z terytorium RP. - Otrzymał niesamowity przywilej od historii. Był właśnie tym ministrem, który wręczył notę prezydentowi Rosji, w wyniku której wojska wycofały się z Polski. To był cudowny i nieprawdopodobny moment. Skubiszewski przekreślił 300 lat moskiewskiej dominacji na Polską - kończy polityk PO.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Krzysztof Skubiszewski - arystokrata wśród dyplomatów - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
buraczany

Tych troje na zdjęciu to wszyscy arystokraci? Chyba z Ziemi Obiecanej. A czy autor słyszał że Skubiszewski był współpracownikiem bezpieki? Myślę że dla Axel Springer Polska to nie ma znaczenia.

b
bulba

Kolejne posty usunięte,nawet te podające źródła historyczne i bez obraźliwych treści.Widać prawda boli i kolejna pseudo-legenda padła.Bez obaw.Bez KL też sobie wymienimy poglądy.

M
Marcin

Wzor dla wszystkich ministrow.

C
CHŁOP POLSKI

STEK BZDUR-CZŁOWIEK WYCIĄGNIĘTY Z ZA "GRUBEJ KRESKI",Z JUŻ WYCZYSZCZONYM ŻYCIORYSEM.
DOSKONALE SIĘ WPISAŁ W ŻYDOWSKI ŁAŃCUSZEK OBSŁUGUJĄCY WARSZAWSKIE MSZ.NIE DZIWMY SIĘ PRZETO,ŻE ZIĘĆ APPELEBAUMÓW NIE SZCZĘDZI MU POCHWAŁ.OBYŚMY PRZEZ TYCH SUWERENÓW
NIE STRACILI SUWERENNOŚCI

J
Janek

Jak słucham tych bredni wypowiadanych przez jaśnie wielmożnych Sikorskich, Mazowieckich i resztę, aż mnie mdli. Ciekawy czas, 20 lat po odzyskaniu niepodległości w wolnej Polsce składamy hołdy agenturze komunistycznej, gorliwym współpracownikom służby bezpieczeństwa itp.

6050

Żenada, jak widać łapska SB sięgają znacznie dalej, niż myślimy.

b
bene meritus

morito? znaczy żeby umarł??? - więc się spełniło............... dzornaliści!

h
historyk

Tajny Współpracownik totalitarnego państwa-kolonii Związku Sowieckiego, to "arystokrata"?

d
ds

Fajne zdjęcie. Z lewej Skubiszewski:
KRZYSZTOF SKUBISZEWSKI (TW „Kosk”).

Konfidenci – Dodatek nadzwyczajny do dziennika GŁOS 14 II – 16 II 1997 Nr 3

Jego teczki pracy włączone do teczki personalnej przewija się w sprawie prof. Brzezińskiego jako osoba przygotowana przez Dpt.1 (wywiad) do dezinformacji Brzezińskiego podczas jego pobytu w PRL w 1966r. Nota bene wśród 5 osób zabezpieczających przyjazd Brzezińskiego (byli to Skubiszewski, Ryszard Frąckiewicz, Jan Szreniawski, Hieronim Kubiak i Karol Małcużyński) było trzech tajnych współpracowników. Do współpracy z wywiadem skusiły go paszport i możliwość kariery dyplomatycznej w ONZ. Starania Skubiszewskiego o stałą pracę w ONZ zakończyły się fiaskiem – jego kandydatura została odrzucona przez Zachód. Po powrocie do kraju sporządzał charakterystyki osób, członków własnej rodziny za granicą, pod kątem możliwości ich pozyskania przez SB. Po kilku latach wyeliminowany z “sieci”, pozostawiony na kontakcie SB w Poznaniu.

"TW „KOSK” - JAN KRZYSZTOF SKUBISZEWSKI, syn Ludwika, ur. 8 październiak 1926 roku w Poznaniu, minister spraw zagranicznych (12.09.1989 – 25.10.1993), ukończył Wydział Prawno-Ekonomiczny Uniwersytetu Poznańskiego, profesor prawa międzynarodowego, był członkiem Prymasowskiej Rady Społecznej (1981-1984), Rady Konsultacyjnej przy gen. Jaruzelskim (1986-1989), działał w “Solidarności” oraz Wielkopolskim Klubie Politycznym “Ład i Wolność”. Został zarejestrowany pod nr 6173/64/5242 przez Departament I (wywiad) jako TW „Kosk” (prawdopodobnie błąd druku, powinno być „Kosak”), nr arch. 9669/1, nr mikrofilmu F-7974/1 oraz nr arch. J-1770, data archiwizacji 3 października 1969 roku.
środku małgorzaya Niezabitowska - TW Nowak...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3