Krzysztof Skubiszewski (prezes LUK Politechniki Lublin): Cel jest tylko jeden - awans do PlusLigi

Krzysztof Szuptarski
Prezes Skubiszewski podczas Balu Mistrzów Sportu Kuriera Lubelskiego. Pod koniec stycznia LUK Politechnika Lublin, do spółki z MKS Perła Lublin oraz GKS Górnik Łęczna otrzymał nagrodę drużyny roku 2019, gdy po wielu latach lubelska siatkówka wróciła na drugi szczebel rozgrywkowy w kraju.
Prezes Skubiszewski podczas Balu Mistrzów Sportu Kuriera Lubelskiego. Pod koniec stycznia LUK Politechnika Lublin, do spółki z MKS Perła Lublin oraz GKS Górnik Łęczna otrzymał nagrodę drużyny roku 2019, gdy po wielu latach lubelska siatkówka wróciła na drugi szczebel rozgrywkowy w kraju. fot. Łukasz Kaczanowski
Rozmawiamy z Krzysztofem Skubiszewskim, prezesem LUK Politechniki Lublin. Klub skompletował już skład na sezon 2020/21 w rozgrywkach Tauron 1. Ligi. Do lubelskiego zespołu doszło siedmiu nowych zawodników. W tym gronie nie zabrakło głośnych nazwisk.

Czy jest pan zadowolony z okresu transferowego?
Oczywiście, że tak. Trudno nie być zadowolonym, gdy ściąga się do klubu aktualnego mistrza Europy, serbskiego libero Nevena Majstorovića, czy według mnie jednego z najlepszych polskich rozgrywających Grzegorza Pająka. Prezentację nowych zawodników chcieliśmy zacząć mocno, dlatego jako pierwszego oficjalnie przedstawiliśmy Serba i chcieliśmy zakończyć równie mocno, stąd ostatnim zaprezentowanym był właśnie Grzesiek Pająk. Uważałem, że Grzesiek jest w stanie wprowadzić naszą drużynę do PlusLigi, stąd decyzja i pomysł na jego grę w Lublinie. To świetny rozgrywający, co pokazał na przestrzeni wielu lat, ale również w minionym sezonie. Przeniósł się z Dynama Moskwa do MKS Będzin, który zajmował przedostatnie miejsce w PlusLidze i praktyczne wprowadził potem tę ekipę do fazy play-off.

Ściągnięcie takich zawodników, jak Neven i Grzesiek do pierwszej ligi, to moim zdaniem jedne z największych hitów transferowych.

Czy ciężko było namówić nowych zawodników na to, żeby zagrali w LUK Politechnice?
Myślę, że nasz projekt i podejście ich przekonało, więc aż tak ciężko nie było. Mamy już pewną markę, renomę stabilności finansowej i organizacyjnej, ale też to, jak pracujemy w klubie. W Polsce o tym się głośno mówi i zawodnicy z PlusLigi, czy inni, wiedzą, kto do nich dzwoni. Nie jesteśmy już na pewno jakimś anonimowym klubem, ale jak podkreślałem wcześniej, jesteśmy przede wszystkim stabilni finansowo i organizacyjnie, a do tego mamy jasno określony cel. Negocjacje chwilę trwały, jednak zakończyły się sukcesem. Podpisaliśmy bowiem kontrakty z tym zawodnikami, których akurat chcieliśmy mieć w drużynie. Na samym początku chcieliśmy jeszcze zatrzymać Damiana Wierzbickiego, najlepiej punktującego gracza całej pierwszej ligi w zeszłym sezonie. Zawodnik chciał spróbować jednak swoich sił w PlusLidze. Nie wyszło mu to teraz, ale wierzę, że jeszcze tam kiedyś trafi.

Czy nie obawiacie się w klubie zbyt dużej presji na drużynie, skoro od początku mówicie, że głównym celem jest awans do PlusLigi?
Nie obawiamy się, gdyż cel jest tylko jeden i jest nim właśnie awans. My tego nie ukrywamy, ale wszystko i tak zweryfikuje parkiet. Tak naprawdę na koniec sezonu będziemy się rozliczać i zobaczymy wtedy. Wierzę w sukces i awans. Moim zdaniem nie ma jakiegoś pompowania balonika, gdyż identycznie przecież było, jak postawiliśmy sobie za cel awans z II ligi do pierwszej i to udało się zrealizować. Wtedy też niektórzy z zewnątrz sugerowali, żeby lepiej nie pompować balonika, bo będzie presja i może nie wyjść.

Gdy ma się jasno określony cel, to myślę, że wszystkim się łatwiej pracuje. Gdy ściągamy takich zawodników, to na pewno nie po to, żeby sobie pograli w pierwszej lidze, awansowali do play-offów i pograli ewentualnie o jak najlepsze miejsce. Oni przyszli tutaj, aby awansować

. Jeśli tak się nie stanie, wtedy przyjdzie czas na rozliczenia. Oprócz nas do faworytów ligi powinny należeć drużyny z Bydgoszczy, Bielska-Białej i Wrocławia.

Jakiego stylu prezentowanego przez LUK Politechnikę życzyłby pan sobie w przyszłym sezonie?
Na pewno skutecznego, ale też cieszącego oko. Myślę, że zawodnicy pokażą umiejętności na najwyższym poziomie i zadowolą swoją grą lubelskich kibiców.

Z uwagi na jakość gry Grześka Pająka zespół powinien zaprezentować niezwykle kombinacyjną siatkówkę, przy dobrym przyjęciu, a wierzę, że takie zabezpieczą nasi przyjmujący plus grający na pozycji libero mistrz Europy. Nasza drużyna powinna dysponować także bardzo mocną zagrywką, gdyż w składzie mamy obecnie kilku zawodników, u których serwis jest akurat wielkim atutem oraz ich silną bronią.

W tamtym sezonie Paweł Rusin pokazywał wielokrotnie, jaką wartością dodaną jest zagrywka, a teraz mamy przecież dodatkowo kilku innych bardzo dobrze serwujących siatkarzy.

W przyszłym sezonie kibice będą mogli oglądać także derby województwa lubelskiego, gdyż do Tauron 1. Ligi awansowała MKS Avia Świdnik. Czy cieszy się pan na derbowe pojedynki z lokalnym rywalem?
Oczywiście. Im więcej drużyn z województwa lubelskiego na tym poziomie rozgrywkowym, tym lepiej dla całej siatkówki w regionie. Będziemy mogli ponownie zagrać derby regionu, a dla kibiców derbowe starcia są przecież dodatkowo wielkim świętem.

Na Lubelszczyźnie jest wielki głód i zapotrzebowanie na siatkówkę na najwyższym poziomie. Cieszymy się, że wspólnie z Avią będziemy mogli takie święto zorganizować.

ZOBACZ TAKŻE:

LUK Politechnika Lublin podpisał kontrakt z rozgrywającym Gr...

Piach Beach Volley nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie. Zoba...

Piękne zawodniczki na Akademickich Mistrzostwach Województwa...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie