Kurów. Brudna woda w cysternach? Sanepid uspokaja

Paweł Żurek
Jedna z kilku cystern, które przewożą wodę mieszkańcom gm. Kurów. - Woda nadaje się do picia - mówi puławski sanepid
Jedna z kilku cystern, które przewożą wodę mieszkańcom gm. Kurów. - Woda nadaje się do picia - mówi puławski sanepid czytelnik
Udostępnij:
Najpierw w wodociągu dostarczającym wodę do kilkunastu miejscowości gminy Kurów odkryto m.in. bakterie coli. Teraz mieszkańcy zgłosili do sanepidu, że woda pitna przewożona im przez strażaków była trzymana w cysternach po chemikaliach. Wójt uspokaja: nadaje się do picia.

Z wody w kranie nie może skorzystać obecnie większość gospodarstw z gminy Kurów. Dokładnie około 5 tysięcy mieszkańców.

W ujęciu w Olesinie, dostarczającym wodę do kilkunastu miejscowości, pod koniec września wykryto bowiem m.in. bakterie coli.

Zakażona kranówka nie nadaje się do picia ani do celów sanitarnych.

Mieszkańcy nie pozostali jednak bez wody, którą gmina dostarcza im w pięciolitrowych butlach, a także w cysternach udostępnianych przez straż pożarną.

I to właśnie do tych samochodów swoje uwagi mieli mieszkańcy pozbawieni wody.

- Cysterny służyły do przewożenia chemikaliów. Woda z nich nie nadaje się do picia - twierdzili.

Sprawa jest bardzo pilna, bo cysterny z wodą wciąż stoją na głównym placu w Kurowie i każdy może sobie z wody korzystać alarmowali zainteresowani.

Po otrzymaniu sygnału od mieszkańców szybko zainterweniował sanepid, który pobrał próbki rozwożonej wody.

Znamy już wyniki przeprowadzonych przez inspektorów kontroli. Uspokoją one tych, którzy nie mogą korzystać z kranów we własnych domach.

- Owszem, te cysterny kiedyś służyły do przewożenia środków chemicznych. To jednak było wiele lat temu. Cysterny były czyszczone. Można w nich przewozić wodę. Zebraliśmy próbki mikrobiologiczne. Z badań wynika, że badane próbki mają odpowiednią pH, więc wodę można spożywać i używać do mycia. Nie było też sygnału od mieszkańców, że wyczuwalny jest zapach chemikaliów, co mogłoby się zdarzyć w przypadku takich substancji - informuje Piotr Pietura, dyrektor puławskiego sanepidu.

- Wodę do cystern bierzemy z wodociągu w Klementowicach, który jest czynny. Służy ona do celów sanitarnych - mycia itd., ale nadaje się też do picia. Codziennie rozwozimy również wodę pitną w butlach - uspokajał Stanisław Wójcicki, wójt Kurowa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mieszkaniec
Mieszkańcy nikogo nie informowali, tylko przed wyborami pani mucha robi kampanię kosztem mieszkańców Kurowa. Była cysterna z bardzo dobrą wodą to nasłała sanepid i teraz profilaktycznie muszą chlorować wodę. Czyżby i Klementowice mają skażoną wodę.? To mucha skaziła wodę chlorem.
.
Woda mineralizowana środkami ropopochodnymi ?? O co to to nie !!! To się nadaje do prasy !!
Z
Zmiennik
Naukowcy z Bierutowic łamią sobie głowy, jak tu dogodzić ludziom... ;-)
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie