Kurs walutowy, a sprawa polska

Dr Mariusz Świetlicki
Polski eksport był w styczniu i lutym bieżącego roku o 14,1 procent wyższy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, podał w ostatnim tygodniu Główny Urząd Statystyczny. Wynik imponujący! Na pozór może świadczyć o dynamice rozwoju naszej gospodarki, która coraz bardziej nastawiona jest na rynki zagraniczne. Niestety, to tylko złudzenie kursowe. Gdy danym przyjrzymy się dokładniej, to okazuje się, że wprawdzie wzrost był, ale tylko rzędu 2,2 proc. Skąd ta różnica? Ze zmiany kursu naszej waluty. Dzięki osłabieniu się złotówki, eksport przeliczony na naszą walutę wyraźnie wzrósł, gdy jednak wyrazimy go w euro dane nie są tak imponujące.

Podobnie z importem. Wyrażony w złotówkach wzrósł aż o 12,8 proc., zaś w euro tylko o 1 proc. Handel zagraniczny prowadzony jest w walutach wymienialnych, przede wszystkim w euro i dolarach amerykańskich, stąd też jego przeliczanie na złotówki wyraźnie zniekształca statystyki.

Pisałem ostatnio o tym, jak osłabienie złotówki wpływa na poprawę wyniku finansowego Narodowego Banku Polskiego, na czym korzysta także budżet państwa. Statystyka eksportowa, to kolejny przykład korzyści, jakie niesie ze sobą niski kurs złotego. Czy zatem powinniśmy się z tego cieszyć, że wobec innych walut złoty jest relatywnie tani? Co się stanie, gdy ta tendencja się odwróci?

Wynik Narodowego Banku Polskiego się pogorszy, eksport spadnie, ale jednocześnie tańsze będą sprowadzane z zagranicy towary, w tym paliwo do samochodów, obniżą się raty kredytów zaciągniętych w innych walutach, zmniejszy się obciążenie budżetu państwa z tytułu obsługi pożyczek zagranicznych. Jak zwykle więc, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…

Prawda jest taka, że dla gospodarki, a zatem dla nas wszystkich, najkorzystniejsza jest stabilność kursu, a nie jego wysoki lub niski poziom. Każde, zwłaszcza gwałtowne zmiany, powodują niepewność i dużą nieprzewidywalność sytuacji, a co za tym idzie trudności w podejmowaniu decyzji gospodarczych. Jak więc zapewnić stabilność kursu?

Przyjąć w Polsce euro.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
o mało co mgr
Prezydent chwali się tytułem docenta ekonomii tylko co zrobił ekonomicznie w Lublinku? Nie dziwiłem się Adasiowi Chrząszczykowi bo On jest specem od wibracji czy czegoś. Ale tu to kompromitacja ekonomii na 102. Facet klepie jak ten z piosenki co siedział POd wychodkiem i klepał GWno młotkiem. Nie dziwię się, że kiedyś Kurier miał nakład ca 100.000 egzemplarzy a tera ca 5.000. Chociaż nasze ( nie nasi ) stare przysłowie mówi:" na bezrybiu i rak ryba".
d
dr Marco
Jak najszybsze wprowadzenie EUR rozwiąże wiele problemów
K
Koleś
Dr Mariusz Świetlicki - największy PrOpagandzista Kuriera Lubelskiego.
Niech pan w końcu napisze, ile się dostaje za oglupianie spoleczenstwa od Tuska i Rostowskiego?!
E
EkoNom
"Przyjąć w Polsce euro." i... zbankrutować jak Grecja czy lada dzień Hiszpania?

Państwowa firma o wybitnie korzystnym profilu produkcji, bo wydobywająca z ziemi kruszywa do budowy dróg i autostrad zostaje sprywatyzowana i z fantastycznie prosperującego przedsiębiorstwa staje się bankrutem...

Pytam pana doktora jak zamiana Złotego na Euro może pomóc mordowanej żywcem gospodarce, bo kruszywa wydobywane przez rzeczoną spółkę były w 99,99% wbudowywane w nasze, a nie zagraniczne autostrady i kupowane tu na miejscu, a nie w strefie Euro?

Niech pan nam wyjaśni wpływ zmiany kursów walut na bankructwo firmy, która miała zapewniony zbyt 100% swojej produkcji 24h na dobę przez najbliższe 10-20 lat i to bez eksportu...
s
szmbonurek
Za Kaczora za swoją emeryturkę mogłem kupić 508 Euro. A w kraju Zielonej Wyspy za tę emeryturkę ( po 4 krotnej rewaloryzacji ) mogę kupić 452 euro. A były czasy gdy Londyńczyk kazał nam płacić za euro nawet 5 PLN. Cały ten cyrk finansowy to umiejętna żonglerka kursem euro. Jeżeli w POlszy byłoby euro to jak za Kaczora moja emeryturka wynosiła 508 euro to za Korniszona w 5 roku "rzundów" kwota ta winna kształtować sie na POziomie 594 euro. Czyli na POkracznych "rzundach" Londyńczyka bez PESELu dostałem w dupę prawie 90 euro co miesiąc. POmnożyć to przez ca 7 mln rencistów i emerytów razy 12 miesięcy da to niezła sumkę przekrętu. Icek zrób mnie ministrem POmarańcz. Coś Śmulu w POlszy nie ma tych owoców. A sprawiedliwość to w tej POlszy jest?
Dodaj ogłoszenie