Kwesta na cmentarzu przy ul. Lipowej. Wolontariusze zebrali sporo, ale to wciąż za mało

MS
XXXI Kwesta Listopadowa na cmentarzu przy ul. Lipowej za nami. Wszystko wskazuje na to, że nie udało się zebrać potrzebnych 95 tys. zł.

W czwartek (2 listopada) o godz. 16. 50 organizatorzy zbiórki podawali, że udało się uzbierać 70 tys. 350 zł. To tyle ile wynosił rezultat z ubiegłego roku.

CZYTAJ TEŻ: Nielegalnie zbierała opłaty za parkowanie przy ul. Wilczej. Sprawą zajmie się policja

- Na cmentarzu jest jeszcze sześć puszek, stoją z nimi osoby, które zazwyczaj dużo zbierają. To zwykli lublinianie, bo VIP-y poza nielicznymi wyjątkami, w tym roku nas zignorowały - ubolewał Stanisław Santarek ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Lublina.

ZOBACZ TEŻ: Parada Wszystkich Świętych w Lublinie (ZDJĘCIA, WIDEO)

I dodał, że zebrano za mało, by zrealizować założony plan remontu siedmiu pomników. - Koszt tylko grobowca Vetterów oszacowaliśmy na ok. 24 tys. zł - tłumaczy.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xyz
A pop wystąpił jakiś czas temu o środki unijne na taki cel i wyremontował ze 150 nagrobków, wybrukował alejki. Ksiądz rektor odpowiadający za cmentarz rzymsko-katolicki nie może tak samo? Zarząd cmentarza ewangelicznego też nie może? Nie chcę oceniać kosztów renowacji, ale czy kwoty nie są z lekka przesadzone? Prawdę mówiąc zbieranie kasy jest już męczące. Idę na cmentarz, a tu zbierają na renowacje nagrobków, hospicja, domy pomocy dla samotnych matek i dzieci, żołnierzy wyklętych, jakieś fundacje. Może jakby to był 1 cel - renowacja nagrobków, to by było więcej kasy. Trudno się dziwić ludziom, którzy w Lublinie kokosów nie zarabiają, a są bombardowani zewsząd o jakieś wsparcie finansowe.
W
Wydymany
Odwiedziłem grób dziadków ( rodziców ojca) na Lipowej. Sąsiedni grób był odrestaurowywany. Grób dziadków został zniszczony bo Kamieniarze kładli na nim ciężkie płyty granitowe bez należytej ostrożności. Przedwojenne płyty betonowe zostały połamane a tablica nagrobna została w oddali rzucona dla pucu, że grobem nikt nie interesuje się. Zgłoszona szkoda w kancelarii cmentarza została przyjęta z obojętną miną. Zgłoś Pan do Policji. Co mi zostało. Udałem się do kamieniarza i podpisałem umowę za 4300 PLN na nowy grób ze Strzegomskiego marmuru. Mimo ewidentnej winy fimy co restaurował sąsiedni grob musiałem azbulić kilka tys PLN na nowy grób dziadków. Nie dziadowałem na cmentarzu o parę groszy.
s
slwk bgcki
Najpierw pójdź i zobacz w jakim stanie jest ten konkretny pomnik. I wtedy, po prostu pomyśl.
V
Verbel
To chyba lekka przesada, ktoś na tym zarabia? No bo ile trzeba aby mech usunąć i zabezpieczyć nagrobek? Nie żebym się czepiał, kocham stare pomniki, ale chciałbym wiedzieć konkretnie na co idą te pieniądze, ile na materiały, a ile na robociznę, a ile na????
Dodaj ogłoszenie