reklama

Landkiting, czyli jazda z latawcem po ziemi

Aleksandra DunajskaZaktualizowano 
Do landkitingu wystarczy wiatr o prędkości 4 m/s i sprzęt za kilka tysięcy złotych.
Do landkitingu wystarczy wiatr o prędkości 4 m/s i sprzęt za kilka tysięcy złotych. Fot. www.landkiting.pl
Jest ich w Lublinie około dwudziestu. Skrzykują się na internetowym forum, biorą swoje latawce, deski, buggy i lecą. A właściwie jadą, ciągnieni przez gnane wiatrem latawce. Chodzi o landkiterów, którzy z uprawianiem swojego sportu mają jeden problem - mało miejsca do treningów.

Zwolennicy landkitingu podkreślają, że to sport dla każdego. - Sprzęt kosztuje co prawda kilka tysięcy złotych, ale można kupić tańszy - nawet za kilkaset zł. Do tego wystarczy wiatr o prędkości czterech metrów na sekundę i... w drogę - zachwala Jakub Pietras, landkiter ze Świdnika. - A najważniejsze, że można go uprawiać o każdej porze roku. Latem jeździmy na deskach z kółkami, trójkołowych wózkach (buggy) albo po wodzie. Zimą przesiadamy się na snowboard lub narty, które także ciągnie latawiec - mówi.

Landkiting staje się coraz bardziej popularny. W tym roku odbyły się pierwsze mistrzostwa Polski w tej dyscyplinie w Grodzisku Wielkopolskim. Nietypowy sport dotarł na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. - Trafiło do mnie dwóch panów z tymi latawcami i u mnie trenowali - relacjonuje Anna Schellenberg, właścicielka gospodarstwa aero-agroturystycznego w Nadrybiu, które wśród innych tego typu miejsc wyróżnia trawiaste lądowisko długie na 770 metrów. - Mam nadzieję, że takich gości będzie więcej.

Życzenie pani Anny może się spełnić, bo największy problem landkiterzy mają właśnie z terenami do treningów. - Potrzebny jest obszar w miarę równy, bez drzew. Najlepsze byłyby więc np. trawiaste lotniska. Ich zarządcy nie godzą się, żeby nas tam wpuszczać - zaznacza Pietras. - Lotnisku w Radawcu zaproponowaliśmy, że zapiszemy się do aeroklubu, będziemy uiszczać opłaty i zaopiekujemy się jakąś częścią terenu. Niestety, bez skutku - ubolewa miłośnik latawca i deski.

Adam Gruszecki, szef Aeroklubu w Radawcu podkreśla, że o latawcach na lotnisku nie ma mowy. - Chodzi głównie o względy bezpieczeństwa. Zgodnie z regulaminem, lotnisko jest przeznaczone na działalność lotniczą. Żeby landkiterzy mogli u nas trenować, musiałby to być sport lotniczy. Póki co nim nie jest - tłumaczy Gruszecki.

- Na razie jeszcze traktuje się nas jak jakieś niezidentyfikowane obiekty. Ale myślę, że to się zmieni, zapanuje "równouprawnienie" i będziemy mogli korzystać także z terenów aeroklubowych - liczy mimo wszystko Pietras.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
lipo

Adam Gruszecki nie jest szefem aeroklubu,jest tylko wynajętym
pracownikiem mającym zarządzać kilkoma pracownikami i infrastrukturą ,czyni to za wynagrodzeniem z majątku członków i na ich zlecenie. Tego rodzaju decyzje o kwalifikacji Waszego sportu nie sa w gestii wyżej wymienionego. A przykładowo latawiec i puszczanie latawców przez modelarzy też nie jest sportem lotniczym, a działają na tym lotnisku od wielu lat.

l
lipo

Adam Gruszecki nie jest szefem aeroklubu,jest tylko wynajętym
pracownikiem mającym zarządzać kilkoma pracownikami i infrastrukturą ,czyni to za wynagrodzeniem z majątku członków i na ich zlecenie. Tego rodzaju decyzje o kwalifikacji Waszego sportu nie sa w gestii wyżej wymienionego. A przykładowo latawiec i puszczanie latawców przez modelarzy też nie jest sportem lotniczym, a działają na tym lotnisku od wielu lat.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3