reklama

Lato wybrał Smudzie sztab kadry

Rafał RomaniukZaktualizowano 
Jacek Zieliński
Jacek Zieliński Anna Arent/POLSKA
Potwierdziły się poniedziałkowe informacje "Polski". Jacek Zieliński, były piłkarz i trener m.in. Legii Warszawa, będzie asystentem selekcjonera reprezentacji Franciszka Smudy na Euro 2012. Tomasz Wałdoch, który był faworytem do objęcia tej funkcji, postawił zbyt wysokie wymagania finansowe.

- Czasami jest tak, że strony nie potrafią się porozumieć. Nic nie mogę na to poradzić. Jednak zapewniam, że nie tracimy Tomka z pola widzenia. Im bliżej będzie mistrzostw, tym zamierzamy powiększać sztab szkoleniowy - tłumaczył Smuda i kilkakrotnie sugerował, że Wałdoch może dołączyć do kadry jeszcze w tym roku.

Na razie rozbieżności finansowe są jednak zbyt poważne. Wałdoch chciał zarabiać 10 tys. euro miesięcznie, PZPN oferował - w finalnej propozycji - prawie trzy razy mniej. I w tym momencie negocjacje się skończyły. Za kluczowe rozmowy odpowiadał Zdzisław Kręcina, który świetnie czuje się w finansowym przeciąganiu liny. Sekretarz generalny PZPN wiedział, że jeśli teraz odrzuci żądania Wałdocha, strony i tak znów usiądą wkrótce do stołu. Były reprezentant Polski dostał czas, by złagodzić swoje stanowisko. Może stać się to szybciej, niż się wszystkim wydaje.

Do niedawna prowadził zajęcia z juniorami Schalke 04 Gelsenkirchen, ale został zwolniony z tej funkcji. Mówi się o dwóch różnych przyczynach. Jedna głosi, że padł ofiarą redukcji, bo niemiecki klub ma gigantyczną dziurę budżetową i musiał szukać oszczędności. Druga, że gdy działacze Schalke dowiedzieli się, że negocjuje z polską federacją, pokazali mu drzwi.

- Wiadomo, że jestem rozczarowany, i to bardzo, ale teraz koncentruję się już na skończeniu kursu trenerskiego w szkole w Kolonii - mówił Wałdoch i dodał, że rzeczywiście rozbiło się o finanse. PZPN żądał też zapewnienia, że przeprowadzi się do Polski. Początkowo Wałdoch nie chciał o tym słyszeć, bo przeciwna była żona. Teraz już nie wyklucza takiej możliwości. Ale dopiero w marcu, gdy uzyska licencję trenera.

Zieliński nie zastanawiał się długo. Był w kontakcie z szefostwem PZPN od kilku dni, ale ostateczne porozumienie miało miejsce w poniedziałek. Smuda położył na stół listę kilku kandydatów (oprócz Zielińskiego byli na niej Marek Kusto i Paweł Wojtala).

Zapewnia, że PZPN zachował się lojalnie, skorzystał z jego propozycji, ale "Franz" nie uczestniczył w decydującej fazie negocjacji. Nie było też tak, jak podały niektóre media, że rozmowy toczyły się do późnej nocy i były kontynuowane we wtorek rano. Zieliński dowiedział się, że będzie drugim trenerem kadry w poniedziałek wieczorem. Według naszych informacji będzie zarabiał ok. 15 tys. zł miesięcznie.

Zaskoczeniem była nominacja na funkcję dyrektora sportowego. Posady nie otrzymali ani Marek Koźmiński, ani Włodzimierz Lubański, ani Tomasz Smokowski, o których najczęściej spekulowała prasa. Postawiono na Jana Furtoka, byłego reprezentanta Polski i dobrego znajomego wiceprezesa PZPN Antoniego Piechniczka.
- Porozumieliśmy się w pięć minut. Telefon otrzymałem w poniedziałek wieczorem. O pieniądzach nie rozmawialiśmy, były przyjemniejsze tematy - skomentował nowy dyrektor kadry.

- Dla mnie to wyzwanie. Nie mogłem odmówić. Chciałbym być też przy drużynie, a nie tylko zamawiać hotele. Czy mam kontakty za granicą? Trudno, żebym nie miał, skoro tyle lat grałem w Niemczech - dodał.

Smuda na sugestie, że Furtok może i był świetnym piłkarzem, ale dyrektor kadry to funkcja wymagająca większego obycia w futbolowym świecie, odparł: - To nie jest byle kto. Panowie, to nie Jasio z łapanki, tylko Jasio Furtok!

Z kolei Lato wyśmiał sugestię, że jedynym kryterium przy wyborze Furtoka były niskie pobory. - Zapewniam pana, że zarobi więcej niż pan - ripostował prezes PZPN w kierunku jednego z dziennikarzy, po czym parsknął śmiechem.

Kręcina uzupełniał: - Zarobki zarówno asystentów trenera, jak i dyrektora są godne. Zarabiają więcej niż ich poprzednicy. Dwa razy więcej. Furtok ma być wykorzystywany nie tylko w pracy organizacyjnej.

- Myślę, że jak wyjdzie na trening strzelecki, nasi bramkarze będą mieli, co robić - mówił prezes PZPN.
- Już się wprawdzie trochę nastrzelałem w życiu, ale z przyjemnością wezmę udział w treningach. Rozmawiałem z trenerem Smudą. Powiedział mi, że będzie też brał pod uwagę moje propozycje.

Potrafię ocenić, czy piłkarz jest w formie - komentował Furtok. Na pytanie, czy poza polskim i niemieckim zna języki obce, odpowiedział: - Hm... No, śląski oczywiście. I trochę angielski.
Pomysł z zatrudnieniem Furtoka pojawił się w ostatniej chwili - po tym, jak fiaskiem zakończyły się negocjacje z Markiem Koźmińskim.

- Warunki postawione przez pozostałych kandydatów były nie do zaakceptowania - powiedział Lato.
Nie chodziło wyłącznie o finanse. Koźmiński chciał wziąć na siebie część obowiązków należących do prezesa PZPN i Smudy. - Nie miałem zamiaru być dyrektorem malowanym, tylko realnym - stwierdził Koźmiński.

***

Sztab reprezentacji Polski:
I trener: Franciszek Smuda, II trener: Jacek Zieliński, trener bramkarzy: Jacek Kazimierski, dyrektor: Jan Furtok, bank informacji i media: Hubert Małowiejski, lekarz: Mariusz Urban, masażyści: Gregor Zieleznik, Maciej Misiewicz, kierownik techniczny: Wiesław Ignasiewicz

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Materiał oryginalny: Lato wybrał Smudzie sztab kadry - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3