Łęcznianki odpadły z Pucharu Polski po golu w 90. minucie

Marcin Puka
archiwum / GKS Górnik Łęczna
Udostępnij:
Piłkarkom nożnym Górnika Łęczna nie udało się godnie uczcić Barbórki. Podopieczne Roberta Makarewicza w 1/16 Pucharu Polski przegrały przed własną publicznością z Czarnymi Sosnowiec 1:2. W następnej rundzie tych rozgrywek Czarni podejmą także występujący w ekstralidze AZS UJ Kraków. Spotkanie zaplanowano na 16 marca 2022 roku.

Co ciekawe, obydwie ekipy zmierzyły się już ze sobą w trwającej kampanii. 17 listopada, po zacięyek walce łęcznianki wygrały na wyjeździe z Czarnymi 3:2. W tabeli na pierwszym miejscu jest Górnik, mający na swoim koncie 27 punktów. Zespół z Sosnowca jest trzeci (21 oczek), ale ma do rozegrania zaległy mecz.

– Chcemy obiecująco zakończyć rundę jesienną, która już teraz jest dla nas udana. Gramy na swoim, dobrze przygotowanym, boisku. O tym, kto przejdzie do następnej rundy, zadecydują walory piłkarskie. Zarówno my, jak i nasz rywal, zmagamy się z problemami kadrowymi, aczkolwiek postaramy się zaskoczyć przeciwnika ustawieniem i jakością. Jestem dobrej myśli – mówił przed sobotnią konfrontacją w PP klubowym mediom Robert Makarewicz, trener Górnika.

Pucharowy mecz pierwotnie miał odbyć się 20 listopada, ale z powodu problemów zdrowotnych w drużynie Czarnych został on przełożony.

Pierwsze minuty meczu to przewaga przyjezdnych, którą udokumentowali golem w 15. minucie autorstwa Kingi Kozak. Gospodynie nie miały zamiaru się poddawać i miały kilka okazji na doprowadzenie do wyrównania. Sztuka ta udała się w 27. min. Klaudii Lefeld.

Następnie spotkanie się wyrównało, ale najlepszą okazję do objęcia prowadzenia miały zielono-czarne. Niestety uderzenie Marianny Litwiniec było minimalnie niecelne.

Po zmianie stron znów pierwsze groźnie zaatakowały gospodynie, lecz piłka po strzale z dalszej odległości Weroniki Kaczor padło łupem Anny Szymańskiej. Czarne też miały swoje szansę, a raz Górniczkom w sukurs przyszła poprzeczka.

Wydawało się, że w 70. min. w polu karnym faulowana była Lefeld, ale sędzina nie zdecydowała się wskazać na wapno. Gdy wszystko wskazywało na to, że będzie dogrywka, ekipa z Sosnowca zadała decydujący cios. W 90. min. końcowy rezultat meczu ustaliła Zofia Buszewska. Górnik starał się jeszcze odpowiedzieć, ale dobrze w bramce spisała się Szymańska.

Przypomnijmy, że wcześniej w 1/16 rozgrywek "Pucharu Tysiąca Drużyn" odpadły czwartoligowe rezerwy Górnika oraz drugoligowa Unia Lublin. To oznacza, że nasz region nie ma już reprezentanta w pucharowej rywalizacji 2021/22.

Górnik Łęczna – Czarni Antrans Sosnowiec 1:2 (1:1)
Bramki: Lefeld 27 – Kozak 15, Buszewska 90
Górnik: Palińska – Górnicka, Zawadzka, Guściora, Skupień, Kaczor, Litwiniec, Rapacka, Frontczak, Ratajczyk, Lefeld. Trener: Robert Makarewicz
Czarni: Szymańska – Zając, Buszewska, Fischerova, Stanović, Horvathova, Kaletka, Hałatek, Kozak, Wiankowska, Jędrzejewicz. Trener: Łukasz Wojtala
Żółte kartki: Górnicka, Ratajczyk – Zając

Rafał Jackiewicz: Teraz został mi już tylko cyrk...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie