"Lekcja pokory" - komentarze po porażce Azotów Puławy z Orlen Wisłą Płock (+ZDJĘCIA)

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Chęć przełamania kilkuletniej dominacji zespołów z Kielc i Płocka piłkarze ręczni Azotów muszą znowu odłożyć na kolejny sezon. Puławianie po raz drugi w tych rozgrywkach przegrali z Orlen Wisłą różnicą dziewięciu bramek. - Wisła zagrała zdecydowanie lepiej i ustawiła nas w szeregu – przyznaje Robert Lis, trener Azotów.

Po porażce na własnym parkiecie 24:33 puławianie stracili ostatecznie szanse na wicemistrzostwo Polski. - Na początku dostaliśmy 0:5 i potem próbowaliśmy jeszcze gonić, ale wtedy ważna jest każda piłka. Wisła jest doświadczoną drużyną i po każdym naszym błędzie, czy niecelnym rzucie łapali luz. W drugiej połowie spokojnie powiększali przewagę i wygrali całkowicie zasłużenie. Otrzymaliśmy lekcję pokory – twierdzi szkoleniowiec Azotów.

Najwięcej bramek dla gospodarzy rzucił Bartosz Kowalczyk (sześć). – Na takim wyniku zaważyła przede wszystkim ich obrona, która dla wszystkich drużyn jest dużym problemem. My też mieliśmy kłopoty, bo nie potrafiliśmy znaleźć sposobu na wysokie podwyższanie i nie mogliśmy utrzymać tempa gry – mówi środkowy rozgrywający Azotów.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU AZOTY PUŁAWY - ORLEN WISŁA PŁOCK:

- W naszej grze najbardziej bolały piłki wyrzucone w aut, błędy w kontrze i nietrafione sytuacje. Nie było ich dużo, bo trzeba było się namęczyć w ataku i jak już doszliśmy do pozycji, a nie trafiliśmy, to bolało to podwójnie. Brakowało nam umiejętności znalezienia dobrej sytuacji przy ich obronie – dodaje Kowalczyk.

Pięć trafień na swoim koncie zapisał natomiast Andrii Akimenko. – Przegraliśmy mecz, więc nie jest ważne, ile zdobyło się bramek. Należy zapomnieć o tym spotkaniu i przygotować się na następne. To końcówka sezonu, wszyscy są zmęczeni i ważne, żeby obyło się bez kontuzji. Musimy pokazać, że naprawdę możemy grać lepiej – uważa ukraiński skrzydłowy Azotów.

W trzech ostatnich kolejkach rozgrywek PGNiG Superligi puławianie będą bronić trzeciej pozycji. Natomiast Orlen Wisła ma przed sobą finałowe mecze w prestiżowych rozgrywkach Ligi Europejskiej. – Zawsze przygotowujemy się tylko do najbliższego meczu, więc o turnieju Final4 jeszcze nie myśleliśmy. Zagraliśmy dobre spotkanie i byliśmy lepsi w każdym aspekcie gry – uważa Xavier Sabate, trener płocczan.

20 maja Azoty zagrają w Kielcach z Łomżą Vive, następnie 29 maja u siebie z Pogonią Szczecin, a na zakończenie sezonu, 5 czerwca, w Zabrzu z czwartym w tabeli Górnikiem.

Zobacz ring girls na gali boksu Suzuki Boxing Night w Lublinie

Aleksandra Mirosław przygotowuje się do olimpijskiego debiut...

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie