MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Lektury, które budzą emocje

Katarzyna Lewandowska
archiwum
Zmiany na liście szkolnych lektur obowiązkowych budzą w naszym kraju zawsze spore emocje.

Tak było np. w 2007 roku, kiedy ówczesny minister edukacji Roman Giertych wykreślił z tejże listy m.in. „Ferdydurke” Gombrowicza, „Szewców” Witkacego, „Fausta” Goethego czy „Proces” Franza Kafki.

W kanonie nie znalazło się także miejsce na „Inny świat” Herlinga-Grudzińskiego oraz największe dzieła Dostojewskiego. Kontrowersyjne pomysły ministra Giertycha nie weszły w życie, bo nie zgodził się na nie ówczesny premier Jarosław Kaczyński.

Nie mniejsze emocje wywoła w 2013 r. informacja o usunięciu z listy lektur szkolnych „Pana Tadeusza”. Wiadomość okazała się na szczęście plotką.

Pięć lat temu z kolei ówczesna minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska, także wiedziona troską o spadek czytelnictwa, postanowiła zmienić obowiązujący kanon. W tym celu zaapelowała do maturzystów, by przedstawili swoją listę marzeń. Zapytała też o lektury, które uważają za nudne i które wykreślić.

Komentując ten pomysł, prof. Ryszard Koziołek z Uniwersytetu Śląskiego tłumaczył w GW, że to nie w kształcie kanonu leży przyczyna rozczarowania rolą szkoły w kreowaniu społeczeństwa czytelników: - Źródło porażki widzę w szkolnych i uniwersyteckich wysiłkach marginalizowania czytania literatury jako czasochłonnego procesu, który można skrócić dzięki technologii bryków.

Coś się zmieniło oprócz ministrów?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski