"Lewandowski jest gorszy od Kane'a" - a to Anglik musi brać przykład z Polaka

BG
Pojedynku snajperów nie będzie, a Anglicy odetchnęli z ulgą. Jeśli jednak “futbol ma wrócić do domu”, to potrzebują lidera jak Robert Lewandowski, a zostać ma nim Harry Kane

To miał być wielki pojedynek dwóch napastników. Angielski „Mirror” mecz eliminacji do Mistrzostw świata pomiędzy Polską, a Anglią przedstawiał jako starcie Roberta Lewandowskiego z Harrym Kane’m, do którego w rezultacie nie dojdzie. Niestety, kapitan Biało-Czerwonych nie zagra w środę z powodu kontuzji, co dziennik „Daily Mail” określa wielkim ułatwieniem dla Synów Albionu.

Wyspiarze to z pewnością nie jest zespół uzależniony od jednego zawodnika, a na każdej pozycji możemy szukać tam gwiazd grających na co dzień w europejskich gigantach. Ostatnio na ustach wszystkich jest jednak Harry Kane, który od dłuższego czasu prezentuje wybitną formę, lecz często specjaliści zapominają o nim wymieniając najlepszych piłkarzy świata. Czemu tak się dzieje? Piłkarz Tottenhamu we wszystkich 47 meczach dla klubu i kraju w tym sezonie strzelił 28 goli i zanotował 17 asyst, co na pierwszy rzut oka wydaje się być wynikiem wybitnym. Jeśli jednak porównamy to do 47 trafień i 10 asyst w 42 meczach Lewandowskiego, to nawet takie osiągnięcia Kane’a bledną.

Starcie z Polską skłoniło jednak Anglików do rozpoczęcia debaty nad przyszłością swojego snajpera, a „Daily Mail” sugeruje, że Lewy dał młodszemu koledze przykład, którym ten powinien podążyć. Kto wie, czy RL9 wskoczyłby na podobny poziom grając w Borussi Dortmund, nie zmieniając jej na wielki Bayern Monachium. Dziś Tottenham może być za małym klubem dla najlepszego strzelca kadry Trzech Lwów, a zmiana barw, nawet zostając w Anglii, może pomóc mu doścignąć najlepszych golleadorów globu.

Przewagą Kane’a nad Lewandowskim jest dziś natomiast silna reprezentacja narodowa, z którą ten może bić się o największe trofea. Ten fakt pozwala nawet niektórym specjalistom stawiać gracza Spurs ponad Lewym. - Robert Lewandowski wygrał nagrodę dla najlepszego piłkarza na świecie w zeszłym sezonie, ale on nie jest nawet tak dobry jak Harry Kane - przyznał niedawno dziennikarz i były gracz Arsenalu Paul Merson. - On odniósł sukces tylko w Niemczech, a Kane świetnie radzi sobie na co dzień w Premier League. Nie pamiętam też, by Lewandowski dotknął piłki na ostatnich Mistrzostwach świata, gdzie Kane zdobył złotego buta - zakończył.

Jak widać Anglicy ponownie żyją nadzieją triumfu w Mistrzostwach świata lub Europy i jak to mają w zwyczaju, są przekonani o swojej absolutnej wyższości jeśli chodzi o futbol. Najbliższe mecze mają być dla nich jednym z ostatnich sprawdzianów przed zbliżającym się Euro. Czy futbol wreszcie wróci do domu? Warto przecież przypomnieć, że półfinał i finał najbliższego turnieju zostanie rozegrany na Wembley, czyli w świątyni angielskiej piłki. Wciąż jest też rozważana możliwość przeniesienia całej imprezy do jednego państwa lub miasta, a najlepszą kandydaturą do urzeczywistnienia takiego pomysłu jest Londyn.

A może tak jak to było w przeszłości, kolejne złote pokolenie zawiedzie? Dziś trener Gareth Southgate ma ciężkie zadanie, jednak nie z powodu problemów kadrowych, ale mierzy się z kłopotem bogactwa, a na każdej pozycji dysponuje dwoma czy trzema graczami światowej klasy. Przeciwko Polakom z powodu kontuzji na pewno nie wystąpią Marcus Rashford, Jadon Sancho, czy Bukayo Saka, ale w gotowości by ich zastąpić czekają Raheem Sterling, Phil Foden, czy nawet Mason Mount. O ogromnej konkurencji niech świadczy też fakt, że z powodu obniżki formy miejsca w pierwszym składzie nie może być pewny Trent Alexander Arnold, czyli piłkarz Liverpoolu, którego niedawno okrzyknięto najlepszym prawym obrońcą świata.

Wielkie drużyny potrzebują jednak wielkich boiskowych liderów. Michael Owen zdobył Złotą piłkę, ale nie był w stanie ponieść kadry do sukcesu, podobnie jak takie indywidualności jak David Beckham, Frank Lampard, Steven Gerrard i inni świetni piłkarze poprzedniego pokolenia. Czy liderem na miarę mistrza już niedługo stanie się Harry Kane, który zdaje się być równie rozważny na boisku jak i poza nim? Być może, ale Anglik musi obrać ścieżkę wytyczoną mu przez Roberta Lewandowskiego.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Materiał oryginalny: "Lewandowski jest gorszy od Kane'a" - a to Anglik musi brać przykład z Polaka - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

adultme.fun

Dodaj ogłoszenie