Libacja w lubelskim sądzie? Wystarczających dowodów brak, ale trzy osoby zostały ukarane

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Trzy osoby ukarane, umowa z firmą ochroniarską rozwiązana, a sąd zawiadamia prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. To efekt naszej publikacji związanej z niepokojącym zachowaniu pracownika lubelskiego sądu.

Niespełna trzy tygodnie temu badaliśmy sprawę anonimu, który trafił do redakcji Kuriera Lubelskiego. Czytelnik donosił w nim o incydencie, do którego doszło wieczorem 2 kwietnia w budynku sądu przy pl. Czechowicza w Lublinie.

Zdaniem autora anonimu, trzy osoby „urządziły sobie (…) imprezę alkoholową, będąc w pracy. Przewracają się na korytarzu, urządzają scenki, zataczają się. Przynoszą wstyd dla powagi wymiaru sprawiedliwości. Taka sytuacja to nie pierwszy raz”.

Do listu czytelnik Czytelnik dołączył nagrania z monitoringu. Na wideo nie widać spożywania alkoholu. Utrwalony został natomiast moment, w którym trzy osoby wychodzą z pokoju. Na korytarzu jedna z nich wymachuje rękami, markuje uderzenie koleżanki w głowę, próbuje ją kopnąć, a następnie idzie korytarzem lekko się zataczając. Po naszej interwencji w sądzie wszczęto postępowanie wyjaśniające.

- Brak jest wystarczających podstaw do ustalenia, iż pracownicy spożywali alkohol na terenie sądu - mówi sędzia Barbara Markowska, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Mimo to trzy osoby zostały ukarane. W związku z wydarzeniami z 2 kwietnia jedna osoba dostała naganę, druga upomnienie, a trzecia straciła stanowisko kierownika oddziału. Osoba ta nadal pracuje w lubelskim sądzie, ale nie sprawuje funkcji kierowniczej.

Dyrekcja sądu złożyła także zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jednak rzecznik nie ujawnia ich treści. - Z uwagi na etap sprawy i dobro postępowania nie podajemy szczegółów - tłumaczy sędzia Markowska.

Przypomnijmy, że autor listu donosił także o rzekomej zmowie przetargowej w jednym z oddziałów sądu.

Sąd zmienił firmę ochroniarską

Z filmów przesłanych do prezesa sądu i redakcji Kuriera wynika, że autor anonimu miał dostęp do systemu monitoringu. Zdaniem dyrekcji sądu, doszło do naruszenia danych osobowych. W związku z tym, incydent zgłoszono do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Wszczęto także postępowanie wyjaśniające.

Skutkiem postępowania było naliczenie kar umownych i wypowiedzenia umowy firmie zajmującej się ochroną budynku sądu w Lublinie, ale też sądów rejonowych w Kraśniku i Włodawie. Umowę rozwiązano 21 kwietnia. Od 27 kwietnia ochroną osób i budynków tymczasowo zajmuje się inna firma. W sądzie rozpisano przetarg na wybór przedsiębiorstwa, które miałoby się zajmować tym na stałe. W przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia postępowania miałoby ono przejąć ochronę obiektów od 1 czerwca.

Bodnar nie może pełnić funkcji RPO

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jura

Dobra osobiste to naruszył prezes sądu bo ich ukarał. A ten co ujawnił nagrania powinien dostać nagrodę, no chyba że kasta chce wszystko wyciszyć bo oni są z innego świata.

K
Karol

tradycyjnie zostaną ukarani ci którzy sprawę ujawnili ...

Dodaj ogłoszenie