Likwidacja „kopciuchów” w Lubelskiem do 2024 roku. Jest nowy projekt uchwały antysmogowej

Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz

Wideo

Udostępnij:
Wymiana najgorszej jakości pieców do 2024 roku, a po 1 maja 2021 roku w nowo budowanych domach z dostępem do gazu lub sieci ciepłowniczej będzie zakaz montowania kotłów na paliwa stałe. To niektóre z zapisów nowego projektu uchwały antysmogowej dla województwa lubelskiego. Zdaniem ekologów brakuje jednak ograniczeń dotyczących jakości spalanego węgla.

Prace nad uchwałą antysmogową dla województwa lubelskiego trwają od czterech lat, zaczęły się jeszcze za czasów koalicji PO-PSL. Projekty ciągle były modyfikowane, a ich krytycy podkreślali, że brakuje im „zębów”, dzięki którym proponowane rozwiązania przyniosłyby jakąś realną zmianę. Obecny dokument powstał pod koniec listopada b.r., po konsultacjach społecznych.

- Uwzględniliśmy część uwag organizacji ekologicznych – zaznacza Sebastian Trojak, członek zarządu województwa.

Nowością w uchwale jest zapis, że do 1 stycznia 2024 trzeba będzie pozbyć się z domów pieców najgorszej jakości. Projekt wprowadza też – po 1 maja 2021 roku - zakaz montowania pieców na paliwa stałe w nowo budowanych domach, jeśli istnieje możliwość podłączenia do sieci ciepłowniczej lub gazowej.

Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka, chociaż chwali wprowadzone zmiany, zastrzega, że w dokumencie nadal brakuje ważnych zapisów, o które ekolodzy upominają się od dawna. Dotyczą jakości spalanych paliw. - Chodzi o parametry dotyczące m.in. kaloryczności węgla, jego wilgotności, zawartości siarki czy popiołu – wylicza Gorczyca.

- W uchwale jest zakaz stosowania miałów i mułów węglowych, flotokoncentratów, węgla brunatnego czy drewna o wilgotności większej niż 20 proc. - odpowiada Sebastian Trojak. I dodaje, że kwestie jakości węgla rozstrzyga też obowiązujące na terenie całego kraju rozporządzenie ministra klimatu.

- Tylko że większość województw, uchwałami sejmików, już wprowadziło bardziej restrykcyjne normy od tych zawartych w rozporządzeniu. A to oznacza, że woj. lubelskie stanie się paliwowym śmietnikiem, bo właśnie do nas ten węgiel najgorszej jakości będzie trafiał – podkreśla Gorczyca.

Sebastian Trojak podkreśla, że trzeba nie tylko wprowadzać przepisy, zakazy i nakazy, ale też edukować mieszkańców co do konieczności zmian. - Wtedy można liczyć, że kiedy już będą mieli nowoczesne kotły, nie będą sypali do nich najgorszej jakości paliwa – uważa.

Projekt przygotowany przez zarząd województwa ponownie został poddany konsultacjom społecznym. Potrwają do połowy grudnia. W styczniu nad dokumentem mają pochylić się radni wojewódzcy.

Co do tego, że uchwała jest konieczna, nie ma wątpliwości. Województwo lubelskie jest w tym zakresie w nieco lepszej sytuacji niż Małopolska czy Śląsk, ale także u nas w sezonie grzewczym wartości szkodliwego pyłu PM10 czy rakotwórczego benzo(a)pirenu są wyższe niż wskazują normy. Lekarze od lat biją na alarm, dowodząc, jak zgubny wpływ może mieć to na nasze zdrowie. Jak pokazują dane Regionalnego Wydziału Monitoringu Środowiska ubiegły rok był pod tym względem co prawda nieco lepszy od poprzednich. W Lublinie na stacji pomiarowej przy ul. Obywatelskiej  w roku 2017 dni, w których przekroczona była dopuszczalna średnia dobowa wartość dla PM 10 (50 g/m3) było 47, w 2017 – 46. W ubiegłym roku takie dni były 23. Eksperci oceniają, że główną przyczyną była jednak raczej łagodna zima, niż to, że zrezygnowaliśmy z palenia w piecach węglem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie