Los im sprzyjał. Islandczycy z UMF Selfoss na drodze piłkarzy ręcznych Azotów Puławy do fazy grupowej Pucharu EHF

know
KS Azoty Puławy
Islandzki zespół UMF Selfoss będzie rywalem piłkarzy ręcznych Azotów Puławy w 3. rundzie Pucharu EHF. Zwycięzca dwumeczu zagra w fazie grupowej europejskich rozgrywek.

W Puławach mogą być zadowoleni z wyników losowania, ponieważ uniknęli ekip z Francji, Danii czy Szwajcarii. - Nie znam tego przeciwnika, nigdy nie grałem z drużyną z Islandii, ale patrząc na zespoły, które mogliśmy wylosować, to chyba trafiliśmy lepiej niż gorzej – ocenia Adam Skrabania, skrzydłowy Azotów.

W poprzednim sezonie rozgrywek krajowych drużyna UMF Selfoss dotarła do półfinału play-off. W obecnym plasuje się na czwartym miejscu (w 12-zespołowej lidze), z bilansem trzech zwycięstw i jednego remisu. W kadrze zespołu jest tylko jeden obcokrajowiec… polski bramkarz, Paweł Kiepulski. Były golkiper m.in. drużyn z Kwidzyna i Elbląga, przeniósł się do ligi islandzkiej tego lata.

W najnowszym rankingu rozgrywek narodowych (sporządzanym przez EHF na podstawie wyników klubów startujących we wszystkich europejskich rozgrywkach w trzech ostatnich sezonach) liga islandzka znalazła się na 17. miejscu w Europie. Polska PGNiG Superliga utrzymała piątą pozycję.

- Najlepsi Islandczycy grają raczej poza swoim krajem, ale nie można ich lekceważyć. Mogliśmy jednak trafić na kluby znane na europejskiej arenie, więc wydaje mi się, że jest nieźle i mamy duże szanse, aby awansować do fazy grupowej – dodaje Skrabania.

Zespół z Selfoss nie ma doświadczenia z gry w europejskich pucharach. Islandczycy debiutują w rozgrywkach międzynarodowych, ale w drodze do 3. rundy wyeliminowali zespoły z Litwy (dwumecz z Klaipeda Dragunas wygrali 60:55) i Słowenii (z RD Riko Ribnica wygrali 59:56). Azoty w europejskich pucharach występują od 2010 roku.

- Rozmawiałem z chłopakami z Bałkanów i mówili, że zespół z Ribnica nie jest chłopcem do bicia i skoro go pokonali, to znaczy, że potrafią grać w piłkę ręczną. Poza tym rewanż zagramy na wyjeździe, a to także jest utrudnienie – zauważa Skrabania.
Mecz w Puławach odbędzie się 17 lub 18 listopada, natomiast rewanż tydzień później. Trenerem islandzkiej drużyny jest 46-letni Patrekur Jóhannesson, który obowiązki szkoleniowca UMF Selfoss łączy z prowadzeniem reprezentacji Austrii.

Zanim puławianie przystąpią do pucharowej rywalizacji czekają ich jeszcze mecze w PGNiG Superlidze. Pierwszy dzisiaj (godz. 18) we własnej hali z najsłabszą drużyną w lidze, Arką Gdynia. – Musimy wyrzucić z głów to, co stało się w Zabrzu (Azoty przegrały z Górnikiem 25:28 – red.). Na pewno nastroje w drużynie się pogorszyły, bo zagraliśmy naprawdę słabo. Liczyliśmy, że uda nam się tam wygrać i była taka szansa, ale mieliśmy zbyt dużo własnych błędów i nie zrealizowaliśmy tego, co sobie wcześniej założyliśmy. Jesteśmy trochę podłamani tą porażką, ale już w poniedziałek trener mówił nam, żeby zapomnieć o tym meczu i skupić się na najbliższym rywalu. Zagramy u siebie z Gdynią, jesteśmy faworytem i tylko musimy udowodnić to parkiecie – podkreśla Adam Skrabania.

Zespół z Gdyni w tym sezonie nie zdobył jeszcze punktów.

W meczu Pucharu EHF piłkarze ręczni Azotów Puławy przegrali ...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie