LSM w Lublinie. Ta historia zaczęła się od trzech bloków. Zobacz niezwykłe archiwalne zdjęcia

RED.
Lata 70. XX wieku, wołga przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Wojciech Turżański
Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa to niezwykłe miejsce w mieście. To idealna lokalizacja, dla tych którzy chcą mieszkać niedaleko Centrum. Tę dzielnicę też upodobali sobie studenci. Jakie były początki LSM? Koniecznie zobaczcie te niezwykłe zdjęcia! Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Autorami zdjęć są Jerzy oraz Wojciech Turżańscy oraz Megajankiel. Na zdjęciach widzimy Lublin, jakiego dziś już nie ma. Pola w miejscu, gdzie po latach powstanie hala Globus, nieistniejący już niestety mural z ulicy Krasińskiego i gmach ZUS w budowie.

Grażyny 1, 3, 5 - taki adres mają pierwsze bloki, jakie powstały na terenie Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Waldemar Cechowicz wprowadził się do „jedynki”. Żeby było na wkład własny, jego teść sprzedał pianino. Blok miał powstać w rok, ale na klucze trzeba było czekać prawie dwa lata.

- Lublin kończył się wtedy na cmentarzu przy Lipowej. W miejscu dzisiejszego LSM były pola uprawne. Do bloku przy ul. Grażyny 6 długo jeszcze przylegała drewniana, wiejska chałupa. Już nikt w niej nie mieszkał, ale ciągle stała - opowiada nam Waldemar Cechowicz, emerytowany nauczyciel, który do dziś mieszka na LSM.

W wodach śródlądowych ubywa tlenu. To niebezpieczne

Wideo

Komentarze 41

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zbynek60

Chatka stała znacznie dłużej. Ja ja jeszcze pamiętam z okien mojego bloku. Ale jak długo tam była, tego nie umiem powiedzieć.

Z
Zwallenroda

Trolejbus ziu9 no raczej 52bo 9 zawsze dawala po wilenskiej

P
Paliwoda

Nasza LSM była wówczas przykładem dobrej roboty na całą Polskę. Ile to wycieczek odwiedzało ten piękny zakątek Lublina, żeby zobaczyć mieszkania dla ludzi. A mieszkania były wówczas potrzebne jak rybom woda. Pamiętamy Was drodzy pionierzy LSM.

z
złośliwy

Przecież masz napisane, że to na LSMie :P

K
Krzysiek_31

Piękne! :) Dzięki!

R
RKS

Kurierze! Czytelnicy!
Szukam takich właśnie zdjęć, ale z lat 70. i 80. lubelskich dzielnic-sypialni: LSM, Czuby, Czechów, Kalina...
A także zdjęć lubelskich kultowych knajp i restauracji z tamtych lat (również w środku, podczas szczytu "obiadowego").
Żądam następnego wydania (rozszerzonego!) książki Henryka Szymczyka "Od WuZetu do Zamkowej: wspomnienia przy kufelku"!!!
Powszechna, Śródmiejska, Wisła, Pod Basztą, Pod Skarpą, Pod Arkadami, Pod Kaczuszką, Pod Karasiem, Pod Koziołkiem, Pod Jesionem, Cebar, Wiejska, Wisła, Stylowa, Regionalna, Myśliwska, Polonia, Kalina, Trojka, Czechowianka, Smakosz, Litwa, Zagłoba, Dorotka, Ewa, Astoria, Sportowa, Malinowa, Ludowa, Lotos, Nora, Kasyno Wojskowe, Czarcia Łapa...

P
Paweł

Szanowna Pani mieszkanko LSM od 1973 r,
uprzejmie informuję, że podana przez Panią informacja dot. zdjęcia nr 20 nie jest prawdziwa.
W/w zdjęcie przedstawia budowę gmachu Miastoprojektu od strony wschodniej.

b
bart

"Scieżka między osiedlem im. Sienkiewicza a osiedlem im. Konopnickiej, widziana z perspektywy dzisiejszego osiedla Ruta (na Czubach).
Zdjęcie nr 19 to osiedle im. Konopnickiej (widziane z perspektywy dzisiejszych Czubów).

l
lothiar

Zna ktoś może lokalizację zdjęcia nr 16, tego z dwójką dzieci i maluchem na parkingu...

l
lubelak

jakiś konkurs dla czytelników za najciekawsze zdjęcie albo nagrody prenumeraty czy coś :-)

l
lubelak

można zamieszczać zdjęcia dzielnic alfabetycznie co miesiąc.Albo według nazw ulic?

m
max(ten oryginalny)

Obecnie każda wolna przestrzeń to potencjalna kasa dla dewelopera.Budują wklejając między istniejące bloki , wznoszą ogrodzenia w imię złudzenia "prywatności" nowych lokatorów. Naruszają stukturę komunikacyjną osiedli. Finał jest taki,że do pobliskiego sklepu oddalonego o dwieście metrów trzeba nadrobić kolejne dwieście lub więcej bo innej drogi nie ma. Prywatne podjazdy,chodniki place zabaw tylko dla mieszkańców danej posesji(o ile trzydziestometrowy kawałek wybetonowanego placu z kilkoma drabinkami i huśtawką można tak nazwać) stają się częstym elementem.To żadna prywatność gdy do okna sasiada jest kilkanaście metrów. W miejsce wyciętych drzew sadzi się ich karłowate odmiany lub zastępuje krzewami.Wyliczać można długo... Ale ostatnio co pocieszajace rośnie tendencja zakupu mieszkań na rynku wtórnym choć wcale nie względy ekonomiczne mają tu wpływ a właśnie przestrzeń którą dają osiedla z wielkiej płyty.Ludzie przed zakupem upewniaja się czy nikt im przed oknami kiedyś czegoś nie wybuduje i choć do końca nigdy takiej pewności nie ma to jest to jeden z podstawowych zaraz po cenie argumentów.

z
ziomal z LSM

to czytelnia KRS z czasów przedinternetowych,
nie bywałeś tam?

G
Gość

Pamiętam te domki kiedy jeszcze nie było tej ulicy,jest dokładnie jak napisałeś.

f
fmf

Love sen-c music...

Dodaj ogłoszenie