Lubelscy radni dostaną służbowe laptopy

Artur Jurkowski
Lubelscy radni dostaną służbowe laptopy
Lubelscy radni dostaną służbowe laptopy Archiwum
100 tys. zł przeznaczyli radni w tym roku na zakup służbowych laptopów. Przenośne komputery trafią w ich ręce po wakacjach.

- W ciągu kilku dni ogłosimy przetarg na dostawę urządzeń. Część aplikacji będzie zablokowana, np. z internetu będzie można korzystać tylko w zasięgu miejskich hot-spotów, czyli m.in. w ratuszu - mówi Grzegorz Hunicz, dyr. Wydziału Informatyki i Telekomunikacji UM.

Obecnie radni dostają wszystkie dokumenty w formie papierowej. To oznacza konieczność drukowania miesięcznie setek, a nawet tysięcy stron przed sesjami. - Te koszty nam odpadną, bo projekty będą udostępniane w formie elektronicznej - wylicza Piotr Kowalczyk, przewodniczący Rady Miasta Lublin.

Ile zyska ratusz na zmianie? - Nie liczyliśmy. Laptopy mają służyć radnym do końca tej i przez całą przyszłą kadencję, czyli 6,5 roku. W tym czasie na pewno wydatek na zakup sprzętu się zwróci - przekonuje Rafał Dziekanowski, z-ca dyrektora Biura Rady Miasta Lublin.

Miejskie laptopy mają kosztować do 2 tys. zł. - Będzie to sprzęt "biedniejszy" niż w przypadku radnych wojewódzkich, gdzie jeden komputer kosztował ok. 4,2 tys. zł - wskazywał Hunicz.

Łącznie w ręce radnych trafią 22 urządzenia. To oznacza, że nie otrzymają ich wszyscy rajcy, których jest 31. - Mam prywatnego laptopa. Po co mi służbo-wy? Poza tym nie lubię dziadowania. Radni powinni sobie kupić komputery za własne pieniądze, wystarczy na to przeznaczyć miesięczna dietę - twierdzi Jan Gąbka, radny niezrzeszony.

Siedmiu radnych chce jednak tak, jak do tej pory dostawać dokumenty w wersji papierowej. - Jestem tradycjonalistą. Łatwiej mi pracować na dokumentach wydrukowanych - wyjaśnia Dariusz Jezior (PiS).


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fang

powinien wiedzieć że w dzisiejszej rzeczywistości nie ma problemu z nabyciem papieru toaletowego.

F
Franek

każdy radny i tak na pewno ma komputer, więc po co mu fundować jeszcze służbowy? a jak nie ma to może sobie kupić, dostaje na coś tą dietę... dlaczego my mamy płacić za ich fanaberie?????

Z
Zaczarowany ołówek

Przychodzi baba do lekarza i mówi że syn połknął długopis ....a lekarz na to TO NIECH PISZE OŁÓWKIEM !

G
Gość

Ludziska kochane zrozumnie jak przed komisją lub sesją naniesiona jest poprawka to trzeba znowu drukować do radnego zanosić a jak kliknie się i enter puknie to już jest w sieci. Czyta i już OSZCZĘDNOŚCI NA PAPIERZE OGROMNE X 31 radnych plus obsługa.....a radny Jezior niech drukuje jak lubi.....

e
ewa

Przede wszystkim należy nauczyć się obsługiwać laptop; ponadto, jak zrobić wydruk ???

j
jacenty

He, he, he... Się porobiło
Kiedy w styczniu otrzymałam propozycję pisania tego bloga, nie chciałam jej przyjąć. Po chwili zastanowienia stwierdziłam, że jednak może pomóc, i POMAGA:) Od ok.10 lat wszędzie, gdzie się da - i służbowo i prywatnie, mówimy o problemie braku trasy nartorolkowej w Polsce. Ba, nawet w jednym z pierwszych wpisów dość wyraźnie o tym napomknęłam. Bez echa. Tylko przytakujące kiwania głowami. A tu proszę! Wystarczyły trzy zdania, a maszyny ruszyły pełną parą i rozwiązał sie worek obietnic. Oby tylko poszły za nimi czyny.
I żebyśmy się dobrze zrozumieli - 2km nawet najgładszego asfaltu, wyprofilowanego tak jak pętla na terenie zakopiańskiego COS-u, to ścieżka dla początkujących, a ja walczę o trasę z prawdziwego zdarzenia. Nie dla siebie. Pewnie nie zdążę. Walczę, bo jeśli uda się przynajmniej trochę skrócić wieczną, zagraniczną tułaczkę polskich biegaczy, biathlonistów i kombinatorów norweskich, to będzie sukces.
Jeśli dzięki tej trasie unikniemy wypadków podobnych, jak ten, którego skutki odczuwa do dziś Sylwia Jaśkowiec, to będzie sukces.
Jeśli dzięki tej trasie utalentowane dzieciaki będą chciały dalej biegać, zamiast kończyć w wieku 18lat, bo nie potrafią sobie wyobrazić ciągłego życia w obcych hotelach, to będzie sukces.
Marzę o tym, by moje ukochane polskie miasto można było bez ironii nazwać stolicą sportów zimowych i najlepszym ośrodkiem przygotowań.
Tylko tyle i aż tyle. Bo jeśli nie uda się teraz , to już sie nie doczekamy. Pewnie wszystko byłoby prostsze, gdyby Zakopane otrzymało zielone światło do organizacji Mistrzostw Świata w 2017 roku. Nie otrzymało jednak. Po raz kolejny. Bardzo mi przykro z tego powodu i szczerze napiszę, że polityki FIS-u nie rozumiem. Oslo, Val di Fiemme, Falun, Lahti (trzy razy Skandynawia) to miasta - organizatorzy w latach 2011-2017. Lekkie przegięcie. I nie zgadzam się z argumentami, że dojazd zły! Falun czy Obersdorf nie mają lepszego. Że tras biegowych nie ma... Fakt, jednak by powstały jak w Libercu ,czy w Falun skocznie. Byłaby motywacja, pieniądze. Oslo - Holmenkollen zostało zupełnie zmodernizowane właśnie po przyznaniu MŚ.
Mamy dwa wielkie atuty - wszyscy mieszkaliby w promieniu 10 min piechotą do obiektów (w Lahti 3/4 ekip będzie mieszkać 40km, podobnie jak w Falun). I atmosfera! Wierzcie mi, proszę, pełne trybuny są bardzo ważne.
Życie Walczaka nie jest łatwe - coś o tym wiem:) Wieczna krytyka i posądzanie o maruderstwo i narzekactwo. Nieważne.
Trzeba robić swoje z uśmiechem i nie poddawać się.
I tego właśnie życzę i Zakopanemu i sobie:)

D
Drukarz

Tony papieru w urzędach i złośliwi nie chcą zmian aby szybko można było dostać elektroniczną wiadomość o wprowadzonych zmianach i poprawkach na komisje lub sesje rady miasta . Cały świat pracuje elektronicznie wielkie korporacje banki urzednicy w krajach zachodu gdzie tak często sie odniosimy ....prawo jazdy w USA od ręki,,,aja byłem tam i to i owo widziałem tylko u nas jest źle ! tak właśnie polak a z polakiem rozmawia ....więc propozycja jest jedna niech zlikwidowana będzie rada niech rządzi król lub książe...podania tylko w formie papierowej....a kronikarz niech pisze kroniki a stańczyk niech błaznuje ....VIVAT WSZYSTKIE STANY....!

f
fantomas

ale po półtora roku laptopy sie zwróca.papier i wydruki kosztuja kilkadziesiąt tys złotych

L
Lubelak

Powinni sobie kupić sprzęt sami. Dostają godną pensję. Jeszcze mało! To może od razu wniosek do RM o podwyższenie diet?

z
zazzz

przecież radny nie pełni tej funkcji jako wolontariat tylko dostaje za to niemałą kasę i niech sobie kupi laptopa we własnym zakresie,

k
księgowy

Cały czas słyszymy o cięciach budżetu na 2012. Fakt - budżet miejski nie jest z gumy, więc obetnie się tu czy tam, ...może dotacje do obiadów szkolnych dla najbiedniejszych dzieci, w celu załatania dziury na tak niewinny gadżecik - toż to tylko "groszowe sprawy", a ileż radości dla radnych, bo przecież mamy XXI wiek...

p
pfff

A co ma państwowa kasa do tego? Radni nie są pracownikami urzędu. Radni to radni, wybrańcy narodu, ba... to tacy trybuni ludu :D

x
xxx

"Miejskie laptopy mają kosztować do 2 tys. zł.
- Będzie to sprzęt "biedniejszy" niż w przypadku radnych wojewódzkich, gdzie jeden komputer kosztował ok. 4,2 tys. zł - wskazywał Hunicz"

m
m

gdzie reszta kasy?

B
Borys

"- Jestem tradycjonalistą. Łatwiej mi pracować na dokumentach wydrukowanych - wyjaśnia Dariusz Jezior (PiS). "

To kup sobie drukarkę i drukuj nawet w dziesięciu egzemplarzach!

Dodaj ogłoszenie