Lubelska Fundacja Felis dała dom setkom kotów

WIT
Fundacja Katarzyny Drelich pomaga nie tylko kotom
Fundacja Katarzyny Drelich pomaga nie tylko kotom Kamil Kudyba
Już ponad 900 kotów i psów znalazło nowe domy dzięki lubelskiej Fundacji Felis. Za kilka dni ta organizacja będzie obchodzić siódmą rocznicę powstania.

Telefon Katarzyny Drelich, szefowej fundacji, dzwoni bez przerwy. Ludzie zgłaszają kolejne przypadki porzuconych zwierząt, pytają o możliwość adopcji lub proszą o rady, bo nie potrafią sobie poradzić z opieką nad swoimi pupilami.
Każdy dzień to jakaś akcja. Ostatnio za sprawą fundacji zaczął się odłów dzikich kotów mieszkających w podziemiach szpitala SPSK nr 4.

Schronisko w Lublinie: Adoptuj kota (ZDJĘCIA, WIDEO)

Na początku udało się złapać małą biało-szarą koteczkę i czarną dorosła kotkę, która pojechała do sterylizacji. Malutka jest już na wpół oswojona i szukamy dla niej dobrego domu - relacjonuje Katarzyna Drelich.

Domu poszukują też trzy kociaki znalezione na działkach w pobliżu galerii Olimp. Maleństwa razem z matką zostały zabrane tuż przed nadejściem siarczystych mrozów. Dorosła kotka, po tym jak dojdzie do siebie po sterylizacji, zostanie wypuszczona na wolność. Kocięta, które jeszcze niedawno były dzikimi zwierzętami, teraz garną się do ludzi. Fundacja szuka dla nich właścicieli.

Obecnie FF opiekuje się 72 kotami i 14 psami. - Ta liczba stale się zmienia. Gdy jedne udaje się oddać do ludzi, pojawiają się nowe - przyznaje pani Katarzyna.

Fundacja nie tylko poszukuje domów dla bezdomnych zwierząt, finansuje także ich leczenie oraz sterylizację. W ciągu siedmiu lat istnienia udało się zapewnić środki dla około 1000 takich zabiegów. - Ciągle mogłabym robić więcej gdyby nie ograniczenia finansowe - przyznaje Katarzyna Drelich.

Fundacja utrzymuje się m.in. z darowizn osób prywatnych oraz z wpływów z jednego procenta. Informacje o zwierzętach czekających na adopcję na www.fundacjafelis.org.



Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jerzy
Przestrzegam wszystkich przed adopcja z tej fundacji!!, adoptowalismy kotkę, jednak, ta decyzja kosztowała nas masę problemów i nerwów, właścicielka fundacji felis przywiozła nam do domu kotkę po sterylizacji z ropiejacą raną pooperacyjną, pani szybko czmychnęła z domu, zapewniając że wszystko jest ok, i się zaczęło bieganie po lekarzach, kotka po całym dramacie doszła do siebie, jednak jest bardzo przestraszona, zestresowana i nieufna, teraz przyszła refleksja co to jest? jak to babsko traktuje ludzi i zwierzęta? myślę że tu zwierzęta się nie liczą tylko chodzi o kasę, to jest sposób na życie, więc jeszcze raz przestrzegam, zanim przekażcie jakieś pieniądze to najpierw się zastanówcie,
O
Onna
miałam talony i nie pomogła. Prosiłam wiele razy trudno, jej sumienie.Ciesze sie , ze pomaga innym chociaż. Dałam procent bo nadal wierze.
x
xyz
BTW: a nie łaska pomyśleć o sterylizacji kocic jak p. Kasia żeby się nie możyły bez potrzeby........ (są bony z miasta a i p. Kasia na pewno by pomogła!!!)
x
xyz
to już wiemy kto p.Kasi wykłada trutki na psy pod blokiem..... pogratulować synowej skoro z tak błachego powodu nie przyjeżdża..... w sumie KAŻDY POWÓD JEST DOBRY ŻEBY TEŚCIOWEJ NIE ODWIEDZAĆ hehehe
R
Rudzik
Przepraszam za błędy ponosi mnie.
R
Rudzik
Tak naprawdę zastanawiam sie , czy to wyłapywanie i zawożenie na styrylizacje kotów bezdomnych powinno należeć do osób prywatnych? Dokad ludzie będa wykładać własna kasę na dowóz kotów do Weterynarza i dokarmianie . Mamy juz polowę lutego a Ochrona Środowiska nie dała nawet okrucha karmy dla bezdomnych kotów na zimę. Funduszę na to powinny beć przewidziane już w zeszłym roku . Wiadomo jest zima koty potrzebuja codziennie jeść . One sie na świat nie prosiły to tylko zierzaki.A kwestia domków to druga sprawa , wystarczyły by budki ze steropianu a polarem i też byłoby dobrze. Nikogo to nie obchodzi w Urzędzie.Państwo Urzednicy odrobinę serca i wyobrażni szczególnie podczas zimy.Talony dawane sa za póżno bo w marcu to juz kocice rodzą a to nie jest dobra pora na styrylizacje.
k
kociara
gdzie te kocice są na których działkach? może bym pomogła ale muszę miec kontakt jakiś.W tamtym roku dawali po trzy talony ale była mozliwośc w póżniejszym czasie dostać jeszcze jakies talony , trzeba dopytywac sie w Urzedzie.
G
GOSC
Fundacja ta tak zasmrodziła nam blok ze synowan przestała do nas przyjezdżać z wnukami, dotarła do nas radosna wiadomość że miasto wydzierżawiło dla niej jakieś siedlisko za miastem ale ona i tam zrobi z tego gnojownik. Szkoda biednych zwierząt. Pani Kasiu rozwagi,rozwagi potrzeba.
k
kociara
Jestem też tego zdania , że ta Pani jest osobą niewiarygodną, a koty sterylizuje za pieniądze z Urzędu Miasta Wydz.Ochrony Srodowiska dają jej masę talonów na sterylizację i karmę za darmo.
W ubiegłym roku dostałam tylko 3 talony, a na działkach mam ok.18 kocic, ciekawe co będzie jak zaczną się na wosnę rozmnarzać ale co to kogoś obchodzi. Fundacja jest ważniejsza :( bo tam dają ludzie i miasto
M
MIAŁ
Pani Drelich nigdy nie pokazuje swojej FUNDACJI ciekawe co ma do ukrycia, ja wiem co !

Jest tam smród i brut ,a ona dupę pasie za pieniądze które ludzie dają z 1 %.

Niech ta Pani powie wszystkim z czego się ona utrzymuje, gdzie pracuje aby zarobić na siebie?

Otóż ona pasie się na tym co ludzie dają dla zwierząt.

A jeszcze jedna sprawa , szumne słowa Fundacja,a kto oprócz jej samej do niej należy?

Nikt bo po licho kontrola!
f
f
A chodziło o życie kota.
Dostałam tylko masę chamstwa i nieuprzejmości jakby nie mogła powiedzieć nie mamy miejsc czy coś takiego.
Dzwoniłam do straży dla zwierząt niedawno bo pies spał na mrozie, powiedzieli, że to nie ich sprawa. Że schronisko ma go zabrać. W efekcie pies zostałby na prawie 30st mrozie tak jak wtedy kot został bez pomocy
a
an
Pani Kasia to wspaniała osoba, wystarczył jeden telefon z informacją o bezdomnym zwierzaku i była na miejscu w przeciągu kilkudziesięciu minut. Kot uzyskał pomoc i leczenie, znalazł nowy dom dzięki Fundacji. Oby jak najwięcej takich ludzi w naszym otoczeniu. 1% na pomoc bezdomnym zwierzakom to słuszna decyzja.
k
kocurek
będziesz znowu szukał kot do adopcji, bo tamte ci poginą. Mniej lub bardziej tragicznie. Takie obwarunkowania świadczą jak najlepiej o osobach oddających koty do adopcji. A o schronisku, niestety, jak najgorzej.
k
kociara
nie do domu wychodzacego tzn. że kota samego nie wypuszczamy na dwór, żeby biegał sam bez własciciela bo to sie kończy dla kota tragicznie , kot wpada pod samochód lub ginie bo nie potrafi wrócić lub go zagryza pies lub wpada w łapy paskudnego człowieka który potrafi kota otruc lub zmaltretować. Odrobina wyobrażni. Dziwne to o Pani pisze bo w Animalsie i Fundacji Felis jest kotów do adopcji bardzo dzużo i sa juz posterylizowane.
k
kociarz
Niedawno chciałem adoptować dwa koty. Po przejrzeniu ogłoszeń w popularnych portalach, wykonałem kilka telefonów, między innymi do kilku pań, kocich opiekunek. Niestety, nie udało się sfinalizować adopcji z żadną z tych pań, bo trudno było się z nimi umówić, a nawet przestawały odbierać telefon. W końcu wziąłem koty ze schroniska na Metalurgicznej, co też każdemu polecam.
Nie rozumiem też zastrzeżeń w niektórych ogłoszeniach, że "kot nie do domu wychodzącego".
Dodaj ogłoszenie