Lubelska lista płac 2018. Ile zarabia bibliotekarka, policjant, prezydent i członek zarządu dużej firmy energetycznej? (RAPORT)

PN
2680 złpracownik i społecznie prezes zarządu organizacji pozarządowej („Pełny etat, zmienne zarobki, uzależnione od uzyskanych dotacji na realizację projektów, organizacja średniej wielkości - roczny budżet ok. 250 tys. zł”)
2680 złpracownik i społecznie prezes zarządu organizacji pozarządowej („Pełny etat, zmienne zarobki, uzależnione od uzyskanych dotacji na realizację projektów, organizacja średniej wielkości - roczny budżet ok. 250 tys. zł”)
Rekordzista na naszej liście zarabia miesięcznie tyle, co czterech informatyków albo prezydent Lublina, marszałek województwa i kilku policjantów razem wziętych. Przedstawiamy Wam najnowszą edycję Lubelskiej Listy Płac. Przygotowaliśmy ją w oparciu o dane netto, które zbieraliśmy od Was przez kilka ostatnich tygodni. By ją przeczytać, kliknij w zdjęcie lub w przycisk poniżej.

5 274 zł brutto - to przeciętne wynagrodzenie mieszkańców Lublina w grudniu według obliczeń Głównego Urzędu Statystycznego. W rzeczywistości mało kto może się pochwalić takimi zarobkami.

WIĘCEJ: Jesteśmy w ogonie wynagrodzeń. O wyższe pensje walczymy „grypą”

Lubelska lista płac 2017. Ile zarabia nauczyciel, urzędnik, kasjer, prezes i prezydent?

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nnn

Jskies takie niskie te zarobki. Ja jako niania mam 12 zl za godzine. Za miesiac 2500 zl.

J
Jasiu
Fur na ulicach więcej niż w Wawie, a takie marne zarobki ;)
X
Xyz
Skąd te dane budowlaniec jak i nauczyciel zarabiają o wiele więcej... prezydenci miast więcej niż 11 tyś... dziwne rozbieżności
G
Gość
Skąd te dane...wydumane...czyli większość pracuje dla satysfakcji...
t
twister
Dlaczego nie chwalą się PITami nauczyciele ... przecież tak źle zarabiają ?
P
PATRIOTA 1952 R.
W BUDOWNICTWIE PRACUJE SIĘ PO 200-250 GODZIN MIESIĘCZNIE ZA 10-14 ZŁ NETTO /GODZINĘ.PRACA W ŚNIEGU,MROZIE,DESZCZU,SŁOŃCU WIETRZE. BRAK JAKICHKOLWIEK PRZYWILEJÓW,ORAZ WARUNKÓW SOCJALNYCH. ZAPRASZAM DO BUDOWNICTWA FACHOWCÓW Z BUDŻETÓWKI.PRZYPOMINAM ŻEBY PRACOWAĆ W BUDOWNICTWIE TRZEBA MIEĆ ZROBIONE BADANIA WYSOKOŚCIOWE POWYŻEJ 3-METRÓW.
A
As
Takich głupot to dawno nie widziałem. Nauczyciel 15 lat pracy i 2100 zarobki. Takie brednie to tylko POstkomunie serwujcie może ktoś uwierzy.
A
As
Takich głupot to dawno nie widziałem. Nauczyciel 15 lat pracy i 2100 zarobki. Takie brednie to tylko POstkomunie serwujcie może ktoś uwierzy.
n
nieWspółczuje
Przecież większość podanych tutaj żenujących pensji dotyczy szeroko pojętej budżetówki - no ile ludzie byście chcieli zarabiać kserując papiery w sądzie, przenosząc przez kilka lat akta w prokuraturze czy książki w bibliotece? Praca spokojna po 8h i mniej dziennie, bez stresu to i na kokosy nie ma co liczyć. To samo na kasie w sklepie , czy na słuchawie bez znajomości języka - to są czynności których każdy średniointeligetny człowiek nauczy się po 2-4 tygodniowym przyuczeniu, więc pensja jest jaka jest.
g
gość
Dlaczego w lublinie są aż tak niskie zarobki ???? a potem dziadowskie emerytury !!!!!!!!!!!!!!!
l
lesio
Miałem okazję "pracować" u prywaciarza. Mogłem się wykazywać i sprawdzać na maksa! I nie powiem, że nie byłem niedoceniany. Bo nie zarabiałem najniższej krajowej ale te 50 PLN więcej! A i wypłata była nawet czasami na czas. Sprawdza się stara polska zasada "byznesmenów" - maksimum pracy, minimum płacy.
k
ktoś
niestety masz rację, sam pracuję w wawie dzieląc niejako życie bo jednak pełna przeprowadzka nie za bardzo wchodzi w grę. Samo miasto się zmienia ale same zarobki nadal pozostają na jednym z najniższych poziomów a pracę np. w miejskich spółkach mają zapewnieni tzw. znajomi królika - specjalne tworzenie miejsc w zarządzie dla spadochroniarzy, lipne rekrutacje do UM aż dziw bierze że, nadal przychodzą ba to ludzie licząc że się dostaną. Zachęcam do pracy w stolicy - niedługo będzie dobra droga a za kilka lat teoretycznie szybszy pociąg.
k
klękajcie narody!
A ile płacisz dostawcom towaru, Panie?
G
Gość
Ile płacisz dostawcom towaru, Panie?
l
lesio
A przecież można zostać księdzem. Robota lekka. Zerowe reklamacje. Wikt i opierunek gratis. Zarobki wprost nieograniczone, zależne jedynie od operatywności.
Dodaj ogłoszenie