Lubelska Spółdzielnia Niewidomych świętuje 70 - lecie

Gabriela Bogaczyk
Zasłużeni pracownicy spółdzielni otrzymali medale od prezydenta Lublina

W związku z obchodami, 70 - lecia istnienia Lubelskiej Spółdzielni Niewidomych, podczas jubileuszu wręczono specjalne medale prezydenta Lublina. Otrzymali je wieloletni pracownicy: Leszek Bąk, Ryszard Budniak, Krzysztof Dorota, Krystyna Jedynak, Zdzisław Koziej, Ryszard Kubaj i Krzysztof Paszko oraz prezesi zarządu: Paweł Skrzypek oraz Krzysztof Kasperek.

- W chwili obecnej, spółdzielnia zatrudnia blisko 200 osób z czego 70% to osoby z niepełnosprawnością. Obrót w wysokości 2,2 mln euro, dwa zakłady produkcyjne o łącznej powierzchni 12 tys mkw. Działamy głównie w 3 branżach: rolniczej, motoryzacyjnej i elektrotechnicznej - mówił Paweł Skrzypek, prezes LSN.

W 1945 roku przy ulicy Wyszyńskiego 5 w Lublinie, Modest Sękowski wraz ze współpracownikami powołał do życia Spółdzielnię Niewidomych. Pierwszymi wyrobami wytwarzanymi w Spółdzielni były szczotki. Stopniowo niewidomi zaczęli wychodzić poza tradycyjną branżę szczotkarską i obok niej rozwijać produkcję metalową i elektrotechniczną: kapsle do butelek, palniki do łazienkowych piecyków gazowych, wyłączniki do pralek i bezpieczniki samochodowe. W 1963 r. działalność przeniesiono do obecnej siedziby przy ul. Głowackiego 35.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Szary obywatel
Art. dotyczy 70 rocznicy założenia spółdzielni, a Wy tu takie bzdety piszecie że ręce opadają, że się ktoś napił, że tort nie smakował, ale szczyt szczytów to pisać o tym że pracownicy źle zarabiają, że warunki niedostosowane itp itd. Kogoś tu chyba fantazja poniosła a PIP dzięki takim "życzliwym i sumiennym" pracownikom lub byłym pracownikom to w spółdzielni jest co chwilę i jakoś mandatów i kar nie dostaje.
Banda narzekaczy i malkontentów, jak wam nie pasuje to wystarczy złożyć wypowiedzenie. To nie obóz pracy przymusowej, nikt tam nikogo na siłę nie trzyma.
M
Może był może nie
A co, też się czaiłeś, ale jesteś za "mientki"
d
druga strona medalu
Tam byl taki karakan niski co się napil jak swinia, która byla podawana i wyjsc nie chcial bo myślał ze rudą zaliczy. A na rudą czaiło się jeszcze 3ech i tak siedzieli do rana z myślą ze zostaną sami. A ruda okazała się byc blondyna...
K
Krzysztof
Jak można pisać kłamstwa, nie sprawdzając co się tam dzieje w spółdzielni jakie 2 zakłady - fałsz, 200 pracowników w tym połowa to pracownicy biurowi, czemu nikt nie napisze ile ci pracownicy zarabiają. Pan Dorota były pracownik biurowy, nie skalał rąk pracą dymał w mikrofon pana prezesa który też osoby niepełnosprawne ma za nic traktuje ich jak zwykłych pracowników. Powinna się zainteresować PIP czy wszystkie stanowiska pracy są zgodne z wymogami dla osób niedowidzących i niewidomych, a wiceprezes też kuli ogon i służy jak pachołek młokosowi. Nie do tego była stworzona LSN przez wspaniałego założyciela.
e
ewa
,,, wieloletni w rozumieniu Pana Prezesa? 5, 10, 15? Ręka do góry kto w torcie zasmakował?
Dodaj ogłoszenie