Lubelski ratusz chce wynająć 14 tys. mkw. powierzchni biurowych

Artur Jurkowski
Lubelski ratusz szuka wielkiego biurowca.
Lubelski ratusz szuka wielkiego biurowca. Jacek Babicz/Archiwum
Lubelski ratusz szuka wielkiego biurowca. Urzędnicy potrzebują 14 tys. mkw. powierzchni. - To dwa razy więcej niż znajduje się w zajmowanym przez Urząd Miasta budynku przy ul. Wieniawskiej 14 - opisywał Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta Lublin. (Dwunastopiętrowy biurowiec przy ul. Wieniawskiej ma 6,5 tys. mkw. powierzchni - dop. red.).

Po co urzędnikom taka przestrzeń? - Obecnie nasze jednostki są rozrzucone w 25 miejscach na terenie całego Lublina. To bardzo niewygodne rozwiązanie, które utrudnia życie interesantom - tłumaczył Wojewódzki.

Ratusz nie ma obecnie wystarczającej liczby budynków, gdzie mogliby pracować urzędnicy. Część pomieszczeń musi wynajmować. - Łącznie wynajmujemy 6,9 tys. mkw. powierzchni. To wiąże się z dużymi kosztami. W tym roku wydamy na ten cel 1,95 mln zł - wyliczał Wojewódzki.

Np. Wydział Ochrony Środowiska mieści się przy ul. Zana 38, Wydz. Informatyki i Telekomunikacji przy Okopowej 11, Wydz. Sportu i Turystyki przy Filaretów 4, a Wydz. Kultury przy Złotej 2.

- Chcemy, aby wszystkie rozproszone obecnie po Lublinie wydziały znalazły swoją siedzibę w jednym miejscu. Docelowo zakładamy, że miejskie służby będą zajmowały 5-6 budynków, m.in. ratusz przy pl. Łokietka, Trybunał Koronny, biurowiec przy Wieniawskiej 14, budynek dawnego komisariatu policji przy ul. Lipowej 27 - wskazywał Wojewódzki.

Ratusz chce, aby nowy biurowiec, do którego mają się przenieść urzędnicy, znajdował się w śródmieściu. Chodzi o rejon ograniczony ulicami: Solidarności, Unii Lubelskiej, Al. Zygmuntowskimi, Piłsudskiego, Narutowicza, Głęboką, Sowińskiego, Poniatowskiego. - Powierzchnia, której szukamy, jest większa niż nasze rzeczywiste potrzeby. Chcemy mieć jednak rezerwę miejsca - dodał Wojewódzki.

W ratuszu pracuje około 1300 urzędników.

Zabrakło pieniędzy na nową siedzibę dla magistratu

Nowy biurowiec dla ratuszowych urzędników miał stanąć na działce u zbiegu ul. Północnej i al. Kompozytorów Polskich.
Inwestycja była jednym z ważniejszych projektów przygotowywanych podczas kadencji Adama Wasilewskiego (PO), prezydenta Lublina w latach 2006-2010.

Biurowiec miał mieć 15 pięter, 20 tys. mkw. powierzchni i 800 miejsc parkingowych dla urzędników i interesantów. Nowa siedziba ratusza była planowana na działce u zbiegu al. Kompozytorów Polskich i ul. Północnej. Urzędnicy szukali inspiracji dla swojej nowej siedziby m.in. w Wilnie. Koszt inwestycji był szacowany na ok. 100 mln zł. Ostatecznie ratusz nie znalazł takich pieniędzy. I zrezygnował z inwestycji. Działka przy ul. Północnej trafiła pod młotek. Na jej sprzedaży magistrat zarobił 6,7 mln złotych.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 31

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
psst

tyle że Ursus nie był miejski ale własnością warszawskiego Ursusa, który zrobił z nim co chciał (sprzedał na złom)

k
komornik

miało być Niech pracują w godnych warunkach oby tylko byli efektywni.

k
komornik

Niech pracują w godnych warunkach jeśli mają być efektywni.

b
bbq

Przeprowadzono kontrole w UM. Wyniki są straszne! Większość urzędników ma tak ograniczone miejsce pracy, że ciężko im odsunąć fotel na dostatecznie daleką odległość, aby móc spokojnie rozłożyć nogi na stole. To straszne :(

T
Tomek

I tak u nas nie jest tak dużo tych urzędasów, zdaje się zajmujemy 3 miejsce w rankingu miast z najmniejszą ilością urzędników

k
kom

to dobry pomysł żeby wszyscy siedzieli w jednym miejscu a nie rozsiani po całym mieście i nie wiadomo gdzie jechać

a
adamk

Powinno się zrobić dokładny przegląd urzędników. Kto, co dokładnie zrobił i robi. Jestem niemal pewny że po takiej weryfikacji połowa jak nie więcej nadawałby się do wywalenia na zbity pysk.
W urzędzie z reguły siedzą nieroby z plecami którzy dostają sowite wynagrodzenia albo sfrustrowani ludzie którzy za grosze zasuwają za swoich przełożonych.

j
jajo

bo każdy urzędnik pracuje w pocie czoła, wymyślając coraz nowe przepisy, rozporządzenia.. wiecie dlaczego ? bo jeszcze ktoś gotów pomyśleć że on po prostu nie jest potrzebny

k
konserwatysta

Przyrost naturalny ujemny, ludzie opuszczaja Lublin, komputeryzacja postepuje ... a liczba urzednikow rosnie. Perpetum mobile.

j
jaktoś

A może skorzystać z takich wynalazków jak telepraca zwana w innych kręgach pracą zdalną. Osoba która bezpośrednio nie wykonuje pracy z interesantami i jej obecność nie jest absolutnie konieczna powinna pracować w domu za dodatkowym uposażeniem na prąd i neta. Realizacja zadań weryfikowana poprzez efekty. I nie ma konieczności bycia codziennie w korkach, budowania kolejnych parkingów, picia kolejnych kaw etc. i życie rodzinne też byłoby lepsze. Jest to praktykowane w wielu przypadkach w branżach eksperckich. A jak nagle okaże się, że ktoś nie potrafi tak pracować to może wcale nic produktywnego nie robi.

x
x

Pracowałem w MUP w Lublinie. Część "starszego" personelu nie potrafiło pracować na komputerze, więc robiło swoją robotę manualnie. Co prawda wkładało w to całą swoją energię i wiedzę - ja bym tak nie potrafił. Jednak, moim zdaniem Urząd ma pracować efektywnie, a błyszczeć improwizacją. Szacun dla tych pań, szczególnie dla pani Lodzii:), ale czy można w XXI wieku załatwiać sprawy urzędu na kartonie z kolorowymi flamastrami, czy na Excelu? To co Ona załatwia w tydzień, dzięki programowi można załatwić w ok 2 godz. - ale w/w nie ma nawet kompa na stanowisku pracy!!!
Oczywiście nie pisze przeciwko w/w osobie, która haruje jak nie jeden, faktem jednak jest, że robi to nieefektywnie.
Problem z naszą administracją publiczną polega na tym, że nie domaga, chociaż jest przerośnięta, a to właśnie dlatego, że jest nieefektywna. Odnosząc się do powyższego, jeżeli w/w nie jest w stanie obsłużyć programu, który jej pomoże, to niech pracuje na innym stanowisku pracy.
Dlaczego tak nie jest? Po pierwsze - co zrobić z (ze starymi) pracownikami, którzy mają umowę o pracę, pracują długo, jak ich przesunąć/zwolnić? - tutaj więzy KP - a to możne drogo kosztować. Po wtóre - gdzie mają pracować NASI /powoływani z klucza partyjnego, rodzinnego, koleżeńskiego.../ Więc niech ten nieefektywny stan wciąż istnieje. W sumie, przecież płaci za niego państwo!!! Tylko kto jest tym państwem??? - chyba MY - idioci, którzy wciąż dają się robić w bałwana. Pozdrawiam.

G
Gość

Widziałeś kiedyś przestronne i nowe w sumie hale Odlewni Ursus, które przeznaczono na zezłomowanie?

P
POpieramPO

trzeba POpieraćPO i mieć układy a studia mogą być jakiekolwiek, choćby zaoczny AWF

I
Iga

Porządni ludzie nie szlajają się po urzędach tylko siedzą w domu przed telewizorem i oglądają taniec z gwiazdami .
Jakie studia są odpowiednie?Pewnie stosunki międzynarodowe albo europeistyka w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i czegoś tam jeszcze z siedzibą w Lipianach.

C
CSK

Teatr w Budowie nada się? Albo stadion przy Krochmalnej.
A tak naprawdę to jakie to ma znaczenie jak wszystko w urzędzie załatwia się drogą elektroniczną. (podobno)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3