Lubelski sanepid zapowiada kontrole kiermaszy. Kiełbasa tylko z lodówki

Dorota Krupińska
Na kiermaszu wędliny powinny być osłonięte lub schowane w lodówkach, a kupujący nie mogą ich dotykać
Na kiermaszu wędliny powinny być osłonięte lub schowane w lodówkach, a kupujący nie mogą ich dotykać Małgorzata Genca
Lubelski sanepid weźmie pod lupę świąteczne kiermasze. Do tej pory inspektorzy wystawili mandaty właścicielom czterech stoisk. - W grudniu postaramy się objąć nadzorem wszystkie kiermasze, które będą odbywały się w lubelskich galeriach handlowych. Sprzedawane są tam m.in. produkty tzw. regionalne - mówi Irmina Nikiel, dyrektorka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

- Inspektorzy sprawdzą, czy sprzedawcy posiadają badania dokumentujące ich właściwy stan zdrowia, czy mają odzież ochronną, czy eksponowana żywność jest przechowywana w odpowiedniej temperaturze i zabezpieczona przed dostępem osób przemieszczających się korytarzami galerii. Eksponowane produkty powinny być w skuteczny sposób odgrodzone od klientów - tłumaczy dyrektorka powiatowego sanepidu.

Niedopuszczalne jest, by wędliny, chleby i inne produkty leżały nieosłonięte, a każdy mógł się nad nimi nachylać i dotykać. - Jeżeli sprzedawany jest produkt, który wymaga odpowiedniej, niskiej temperatury, czyli łatwo psujący się, to powinien być przechowywany w lodówce, a nie na stole - wyjaśnia.

Sanepid poinformował galerie handlowe o planowanych kontrolach. - Kiermasze odbywają się zwykle w dni wolne od pracy. I w te dni się tam pojawimy. Nie chcę, by brzmiało to groźnie, my chcemy uchronić mieszkańców przed zatruciem - tłumaczy dyrektorka sanepidu.

Do tej pory pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie skontrolowali kiermasze wcentrach handlowych Olimp i Gala. W czterech przypadkach stwierdzili nieprawidłowości, za które ukarali sprzedających mandatami w wysokości od 100 do 200 zł.

Nasze kiermasze wyglądają różnie, czasami pozostawiają wiele do życzenia. Odbywają się również latem na powietrzu. Czy grozi im likwidacja? - pytamy. - Warunki ogólne przechowywania i sprzedaży żywności są dobre, nie chcę, by ktoś pomyślał sobie, że jest tragicznie. Mandaty, które wystawiamy, to incydentalne przypadki. A jeśli chodzi o kiermasze na dworze, to sprzedawcy mają niewielkie urządzenia chłodnicze, w których przechowują produkty wymagające niskich temperatur. - My przede wszystkim obserwujemy, w jakich warunkach sprzedawana jest żywność. Głównie informujemy lub upominamy, kiedy za-uważamy drobne zaniedbania, ale w przypadku większych nieprawidłowości wystawiamy mandaty - informuje Tomasz Lis, kierownik działu żywności Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Kurier Lubelski na Twitterze i Google+

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotr
na świecie pełno targowisk gdzie sprzedaja bez lodówek a unas ta banda idiotów coraz głupsze pomysły wymysla -jak utrudnic zycie ludziom.Prawdziwe wedliny ,takie jak te sprzedawane na jarmarkach nie psuja się a zsychają,nawet na świeżym powietrzu .
K
KS
przeznaczeni są do likwidacji,bo rzeczywiście to pracują 2 osoby,a reszta biega po mieście i inne sprawy załatwia w godzinach pracy,a teraz wymyslili ,że zawsze jakiś hak się znajdzie na każdej kontroli ,więc mają sponsorow. draństwo i HANBA
k
kaja
wiem, ale palec powedrowal jakos sam...
j
janek
Chodzi mu o Armie Czerwona( a dla niego to to samo, co NATO), co przed kazdym swietem komunistycznym rozpylala z samolotow srodki chemiczne, zeby rozpedzic chmury, bo musialo byc slonce , przepraszam, SOŁNCE
b
burek
Jeśli świeże to na tacy może poleżeć (aby cieniu i bez much). Jak ktoś ma oczy i nos to wie co kupuje - w razie czego sprzedający przecież zawsze da spróbować!!
p
piotr kowalski
jestem teraz we Fracji u kuzyna i tam na rynku w ARRAS jest swiateczne miasteczko z budkami w ktorych sprzedaje sie wszystko lacznie z kielbasami ktore sa wykladane na tacach,tam jest to co roku i jakos francuzi zyja i to lepiej bo bez urzedasow ktorzy w polsce czepia sie wszystkiego,pzdr,czytelnikow z lublina,piotr
d
drops
...a gdy tak zebrane "żarło" leżakuje w lodówce to pora wyruszyć na targ po świeżą choinkę ...oczywiście w celu sprawdzenia, czy sprzedawcy mają ważne zezwolenie na sprzedaż takowych.
F
F.Kiepski
najpierw telefon a potem kontrola. A po kontroli ledwo donosili do samochodów torby z wałówką. Widać pracownicy Sanepidu przygotowują się do Świąt Bożego Narodzenia. Jeszcze tylko stawy hodowlane i świętujemy. Za poprzedniego dyrektora kontrole były niezapowiadane i dlatego musiał się pożegnać ze stanowiskiem. Za dużo knajp na Starym Mieście zamknął i dlatego musiał odejść. To co teraz musi się tam dziać?
F
Fang
tyle że tu sprawdza się co innego.Czy kiełbasa jest w lodówce.To że ma sól do posypywania jezdni to nic nie znaczy .Przecież piasek i dodatkowe minerały nie szkodzą bo nie spożywa się ich na kilogramy.
A wogóle co to za firma sanepid?Trzeba pracować stale a nie tylko akcje.
Może tak napisać ile wykonano badań ,jakich i ile to kosztuje podatników.
G
Gość
powszechnie spożywa się różnorakie jedzenie na ulicy i żadnego zagrożenia epidemiologicznego nie ma i wszystko smaczne i świeże
G
Gość
PO i "Wspólny Lublin" już swoją wszak rozmroziło.
V
Vertigoo
To tak jakby zabronić wieszać w sklepie szynki Parmeńskiej czy Szwarcwaldzkiej. Są wędliny, którym wilgoć szkodzi.
w
wuj
"Swojskie", nie zawsze znaczy dobrze i uczciwie zrobione. Znając operatywność, chciwość, cwaniactwo i zaradność naszych rodaków, którzy to nawet "z gówna bat ukręcą" hodują zasadzie to nie do jedzenia to na sprzedaż. W zasadzie żaden producent żywości w trosce o swoje zdrowie nie tknie swojego wyrobu przeznaczonego do masowej sprzedaży. Na własne potrzeby przygotowuje go oddzielnie zgodnie z recepturą i zasadami higieny.
K
Konsument
Popieram działania sanepidu, w końcu to my konsumenci to potem zjadamy a nie cwani sprzedawcy. Dawać kary jak największe.
r
re
Rok temu kupiłem kaszankę na takim kiermaszu w galeri Orkana, w domu okazało się że śmierdzi i wylądowała w koszu, także radzę zachować ostrożność przy kupnie tych specjałów.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie