Lubelski teatr prezentuje w Nowym Jorku sztukę o zmaganiach...

    Lubelski teatr prezentuje w Nowym Jorku sztukę o zmaganiach kobiet o równe prawa

    Adam Mada

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Lubelski teatr prezentuje w Nowym Jorku sztukę o zmaganiach kobiet o równe prawa
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Anna Borowska

    Lubelski teatr Panopticum wystawił w sobotę w Nowym Jorku sztukę Henryka Cioczka „Zwycięstwo kobiet”. Powstała w oparciu o autentyczną historię lekarki Marii Zakrzewskiej, która stała się w Ameryce jedną z pionierek lecznictwa. Jej losy odzwierciedlają batalię kobiet o równouprawnienie.
    Inscenizacja łączy dramat, elementy musicalu, jak też odwołuje się do metafory. Tekst autora, który jest praktykującym w Nowym Jorku lekarzem wzbogacają krótkie fragmenty poetyckie, muzyka, piosenki, a także archiwalne zdjęcia eksponowane przy pomocy rzutnika.

    Jak wyjaśnił mieszkający w USA, pochodzący z Lublina Cioczek, który jest zarazem autorem pięciu książek i promotorem artystów, zanim narodziła się jego sztuka wydał tom o Marii Zakrzewskiej (1829-1902).

    - Pierwszy szpital, w którym pracowałem założyła właśnie dr Maria Zakrzewska, wybitna Polka, o której żaden nasz rodak mieszkający w Polsce, ani też nikt z Polonii nie wie.
    Byłem zdumiony jak to możliwe, że kobieta imigrantka, nie znająca angielskiego, nie mająca znajomości, tak wiele osiągnęła? Jak to możliwe, że nikt o niej w polskiej społeczności nie wie? – zastanawiał się Cioczek.

    Zakrzewska była profesorem ginekologii i położnictwa w Berlinie. W Ameryce ukończyła Western Reserve College of Medicine w Cleveland, w Ohio. Współpracowała z Brytyjką

    Elizabeth Blackwell, była pierwszą kobietą, absolwentką akredytowanej szkoły medycznej na świecie. Otworzyła w Nowym Jorku trzy szpitale. Wprowadziła nowe metody lecznictwa.

    Rozgrywająca się głównie w Nowym Jorku akcja ilustruje perypetie kobiet, ich heroizm, zawodową determinację i niezależność. Zawiera wątek romansowy. Opowiada o przerwanej śmiercią miłości, sukcesie, ale też o urażonej dumie i zawiści.

    Wiodącymi postaciami oprócz głównej bohaterki są Blackwell, jej siostra, też lekarka, Emily, a także siostra Zakrzewskiej - Anna.

    Prapremiera spektaklu odbyła się w Lublinie. Nowojorski spektakl, wystawiany w trakcie festiwalu „Chopin i przyjaciele” w Centrum Polsko-Słowiańskim (CPS) jest przeniesieniem lubelskiego przedstawienia. Reżyser Mieczysław Wojtas wyznał, że najbardziej zainteresował go w sztuce wątek polsko-amerykański związany z siostrami Zakrzewskimi.

    - Zawojowały one w sposób heroiczny Amerykę i rozpowszechniały swoją działalność naukową, medyczną jak też były pierwowzorami kobiet mających tyle samozaparcia, bohaterstwa, żeby na obcej ziemi jako imigrantki zbudować nową rzeczywistość w lecznictwie. Fakt, że uczyniły to w USA Polki jest ewenementem – argumentował.

    Reżyser przypomniał, że działo się to w połowie XIX wieku, kiedy w Polsce pojawiły się ruchy emancypacyjne. Jak dodał także w Ameryce kobieta nie miała wówczas dużych możliwości profesjonalnego zaistnienia.

    W nawiązaniu do inscenizacji „Zwycięstwa kobiet”wyjaśnił, że sztuka wypełniona jest wątkami informacyjnymi. Ponieważ zaś teatr wymaga dramaturgii, ekspresji i obrazu, żeby szybciej dotrzeć do widza spektakl zbudowany jest ze zmontowanych scen przypominających wideo klipy i ma konstrukcję opartą na filmowej.

    - Wprowadziliśmy także wątki współczesne odnoszące się do współczesności, kiedy kobieta nadal nie jest szanowana. Podlega często dyskryminacji nie tylko w Polsce, lecz na świecie. Staramy się wyeksponować wartość kobiety jako równoprawnej istoty ludzkiej – tłumaczył.

    Wojtas wskazał też, że wątki dotyczące głównych bohaterek rozszerzył o warstwę metaforyczną dzięki uzupełniającym tekstom komponującym się ze sztuką. Są tam m.in fragmenty twórczości Adama Mickiewicza i Adama Asnyka oraz Agnieszki Osieckiej.

    Odtwórczyni głównej roli Katarzyna Osiak mówiła o komplikacjach związanych z wykreowaniem postaci.

    - Przez cały cykl zdarzeń bohaterka rośnie w siłę, rozwija się, nabiera pewności siebie i osiąga kolejne cele. Pokazanie tego w czasie

    ok. 50 minut, a tyle trwa spektakl, było trudnym zadanie – oceniła.

    Aktorka przekonywała, że ma dla Zakrzewskiej jako postaci historycznej ogromny szacunek.

    - Zrobiła rzecz jak na tamte czasy wręcz niemożliwą. Otworzyła pierwszy szpital dla kobiet w Nowym Jorku, a później jeszcze dwa w Bostonie. Przeciwstawiła się wszystkim, ludziom, którzy nie wierzyli, że kobieta w tamtych czasach może cokolwiek osiągnąć, że coś znaczy i nadaje się nie tylko do wychowywać dzieci, czy być żoną. Także dzisiaj może być inspiracją i wzorem do naśladowani – zauważyła Osiak.

    Jej zdaniem Zakrzewska dowiodła, że kobiety mogą obecnie spełniać swoje marzenia i nie jest to dalekie do osiągnięcia.

    W obsadzie „Zwycięstwa kobiet” znaleźli się też: Aleksandra Radwan, Magdalena Gorgel-Rzepecka, Aleksandra Palczewska, Karolina Hasiec, Jakub Oszust, Bartłomiej Wiater i Emil Janczak. Publiczność, która szczelnie wypełniła salę CPS przerywała akcję oklaskami i zgotowała twórcom spektaklu owację na stojąco.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo