Lubelskie. Niedaleko granicy z Białorusią są już czołgi Leopard. Spokojnie, to tylko ćwiczenia

Marta Grabiec
Marta Grabiec
Udostępnij:
- Czas pokonania prawie 770 kilometrów jest satysfakcjonujący – powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej. W piątek w Białej Podlaskiej sprawdzano stan przygotowań naszych sił zbrojnych do prowadzenia operacji szybkiego przerzutu wojsk z zachodu na wschód Polski.

700 żołnierzy, 350 jednostek sprzętu bojowego, w tym także czołgi Leopard - wszystko to w 11 kolumnach dotarło do naszego województwa, nieopodal granicy z Białorusią. - To ćwiczenie dotyczące szybkiej, przeprowadzonej w krótkim czasie dyslokacji 10. Brygady Kawalerii Pancernej, żołnierzy na co dzień stacjonujących w woj. dolnośląskim do Białej Podlaskiej - powiedział minister.

Żołnierze ze Świętoszowa będą u nas prowadzić ćwiczenia taktyczne w nowo powstałej jednostce wojskowej w Białej Podlaskiej. Nikt nie podaje jednak informacji, jak długo w woj. lubelskim zostaną te dodatkowe oddziały.

- Najważniejsze jest to, że po latach do Białej Podlaskiej wróciło Wojsko Polskie. Dzięki takim szkoleniom, dzięki umiejętnościom naszych żołnierzy, Polska jest bezpieczna – podkreślał szef MON.

Już na pierwszy rzut oka widać, że bialska jednostka się rozwija. Armia odzyskała teren po lotnisku wojskowym, tworząc ponad 600-hektarowy kompleks wojskowy. Docelowo ma to być jeden z największych garnizonów we wschodniej Polsce, w którym służyć będzie ok. 2500 żołnierzy. Zbudowano tam już miasteczko kontenerowe, które może pomieścić do 900 żołnierzy.

- Rozbudowujący się garnizon cieszy naszych mieszkańców, bo to bardzo duża szansa dla miasta. To oznacza wiele nowych miejsc pracy. Nawet do 2,5 tys. cywili ma szansę pracować w tej jednostce – powiedziała Kurierowi Gabriela Kuc-Stefaniuk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej. - Natomiast widok tak dużej liczby żołnierzy na pewno wzbudza zainteresowanie, jednak powoli wtapiają się krajobraz miasta. Wojsko teraz coraz częściej uczestniczy w lokalnych wydarzeniach, więc mundury stają się dość powszechnym widokiem.

Na co dzień w Białej Podlaskiej stacjonuje kilka batalionów 18. Dywizji Zmechanizowanej. Głównym zadaniem tych żołnierzy jest teraz służba na granicy polsko-białoruskiej i wpieranie polskiej Straży Granicznej. Według danych MON w sumie na wschodniej granicy pełni obecnie służbę 8,5 tys. żołnierzy z różnych jednostek WP, a 1,5 tys. jest w gotowości do wsparcia. Wzdłuż granicy rozstawionych jest prawie 400 posterunków i ustawiono ok. 169 km tymczasowego ogrodzenia.

Jak zapowiedział w piątek minister Błaszczak, już niebawem żołnierze z Białej Podlaskiej otrzymają wsparcie z innych jednostek i będą działać razem ze Strażą Graniczną. - Aby odeprzeć atak hybrydowy na granicy Polski z Białorusią – tłumaczył szef MON.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Morawiecki prezydentem? Polacy mówią: tak!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie