Lubelskie promuje się cebularzem, gryczakiem i miodami

DUN
materiał ilustracyjny
materiał ilustracyjny Małgorzata Genca
Lubelskie cebularze, janowskie gryczaki, forszmak, miody pitne, kazimierskie maślane koguty, ciasteczka orkiszowe - to tylko część produktów z województwa lubelskiego, których będą mogli spróbować mieszkańcy ośmiu największych miast Polski oraz Brukseli. Kampania potrwa od 8 do 25 maja.

Już dziś lubelskie specjały pojawiły się w Galerii Złote Tarasy w Warszawie. Kolejne imprezy zaplanowano w Galerii Kazimierz w Krakowie, Galerii 3Stawy w Katowicach, w Domu Polski Wschodniej w Brukseli, we wrocławskich Arkadach, poznańskiej Malcie, łódzkiej Manufakturze a na koniec, 25 maja - w lubelskim Olimpie.

Oprócz degustacji tradycyjnych lubelskich potraw odwiedzający regionalne stoisko będą mogli zobaczyć pokazy kulinarne, występy na żywo Lubelskiej Federacji Bardów oraz wziąć udział w zabawach i konkursach. - Chcemy eksponować zarówno bogactwo smaków tradycyjnej lubelskiej kuchni, jak i walory jakościowe i zdrowotne żywności produkowanej w naszym czystym, ekologicznym regionie. Zależy nam też na pokazaniu gospodarczych zalet województwa i zaprezentowaniu lokalnych wytwórców - wyjaśnia Piotr Franaszek, dyrektor Departamentu Promocji i Turystyki lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Imprezy promocyjne są kontynuacją rozpoczętej przed paroma miesiącami kampanii "Smaki Lubelszczyzny". Realizuje ją konsorcjum lubelskich firm: Agencji RAKI oraz spółki DON BRANDO. Jej koszt to ok. 760 tys. zł, 85 proc. dokłada Unia Europejska.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bogata i nowoczesna Bawaria promuje się właśnie takimi produktami jak Cebularz Lubelski.
Sukces odniesie sie tylko wtedy, gdy połączy się tradycję z nowoczesnością. Żaden problem by Lubelskie postawiło na innowacje, ale tradycja i regionalna kuchnia jest również arcyważna. Uczmy się od mądrzejszych.

I
Ignorant z ciebie.

Wpierw zapoznaj się z prawdziwie polską, tradycyjną, regionalną kuchnią a dopiero pisz takie idiotyzmy. Polska kuchnia to miody, owoce, warzywa, kasze, a nie żadne tam ziemniaki, kiełbasa czy wódka. Polacy jedzą najwięcej warzyw w Europie, a warzywa to zdrowie. Niestety, Polacy nie znają polskiej kuchnii, tylko to co nam zostało po komunie, czyli góra ziemniaków i gęste, zagęszczane mąką sosy oraz wódka. Nic dziwnego, że ludzie po tym tyją.

n
niewinny84@interia.pl

Niestety ta nasz polska kuchnia to samo tuczące żarcie.

P
Piotr

Agencja Raki to chyba Robert Pływacz który jest kierownikiem Mosiru . Teraz urzędnicy po godzinach trzepią chałtury . On z tego co wiem to robi też to w godzinach pracy. Dlatego w Mosirze sa takie zaniedbania bo ludzie tam pracujący albo nie mają pojęcia albo w czasie pracy zajmują się własnym biznesem . Nic dziwnego że wygrali konkurs .

d
dużym błędzie

to głównie zasługa niskiego poziomu intelektualnego ludzi zamieszkujących te ziemie. Abyś lepiej zrozumiał - tu mieszkają buraki i to one ciągną ten zakątek kraju na dno tabeli.

j
jurek

Woj. lubelskie sklasyfikowano na trzecim miejscu od końca jako najbiedniejszy region w UE. To zasługa:
- wojewody,
- marszałka,
- prezydenta miasta,
- posłów i senatorów z regionu.
Im należy podziękować.

j
józek

takie reklamy też tworzą odpowiedni klimat do inwestowania i powstanie jakiegoś zakładu przyniesie to większe zyski niż jakieś rozpaćkane cebularze. Różnica w tym, że w Rzeszowie troche myślą, a u nas ...szkoda gadać

l
lepiej

by było pochwalić sie tanimi du.ami a nie jakimś beznadziejnym żarciem którego i tak nikt nie kupi. A du.a zawsze się dobrze sprzeda.

Dodaj ogłoszenie