Lubelskie szpitale: Dużo wypadków, zasłabnięć i ugryzień przez owady

Marta Linkowska
Dr Marcin Wieczorski, ordynator SOR przy ul. Jaczewskiego
Dr Marcin Wieczorski, ordynator SOR przy ul. Jaczewskiego Małgorzata Genca
Udostępnij:
Zasłabnięcia, udary cieplne, wypadki, ugryzienia przez owady, to w ostatnich dniach najczęstsze przyczyny wizyt pacjentów w lubelskich oddziałach ratunkowych. Upalne dni dają się we znaki.

- Ze względu na upały, bardzo często dochodzi do zasłabnięć, głównie u dzieci i osób starszych, obciążonych schorzeniami kardiologicznymi, ale zdarzają się i osoby młode. Przyczyną omdlenia jest narażenie na zbyt długie promieniowanie słoneczne, w którego w następstwie może wyniknąć rozszerzenie naczyń skórnych, zaburzenia elektrolitowe. Żeby zapobiec udarom cieplnym czy omdleniom wskazane jest spożywanie dużej ilości płynów i chronienie głowy nakryciem. Przede wszystkim zalecana jest również sjesta, starajmy się nie wychodzić w godzinach południowych na nasłonecznione miejsca - radzi dr n. med. Marcin Wieczorski ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przy ul. Jaczewskiego.

Upały to nie jedyny problem "odwiedzających" szpitale. Wakacyjny odpoczynek może skończyć się niebezpiecznym ugryzieniem przez owady. Ukąszenie przez osę osoby uczulonej na jad może skończyć się nawet śmiercią. - Jeśli chodzi o ugryzienia przez owady, to szczególnie uciążliwe są meszki. Mogą powodować rozległe zmiany ropne skóry, ale nie są to stany zagrażające życiu. U osób uczulonych na ugryzienia przez owady może dojść nawet dowstrząsu anafilaktycznego, dlatego osoby takie powinny być wyposażone w tzw. adrenalinę w penie - mówi dr Wieczorski.

To nie koniec listy "wakacyjnych" pacjentów. Kilka dni temu na oddziale ratunkowym szpitala przy al. Kraśnickiej utworzyła się odrębna, długa kolejka pacjentów ze wskazaniami ortopedycznymi. Kilkanaście osób, między innymi ze zwichnięciami i pęknięciami kończyn, można było minąć przy wejściu do gabinetu rentgenowskiego. Główną przyczyną są wypadki samochodowe oraz brawurowe zabawy nad wodą.

- Szczególnie brzemienne w skutkach są skoki na głowę do wody. Co roku w okresie letnim odnotowujemy w naszym szpitalu kilkadziesiąt takich przypadków. W wakacje na szpitalny oddział ratunkowy trafia zdecydowanie więcej pacjentów z wypadków komunikacyjnych, nie tylko kierowców czy pasażerów, ale i osoby potrącone przez pojazdy. W okresie letnim mamy do czynienia z tzw. wypadkami sezonowymi, to znaczy: na budowach: upadki z wysokości oraz wypadki w rolnictwie - informuje ordynator.

Najczęstszym problemem wypadków komunikacyjnych jest jazda po spożyciu alkoholu.

Warto wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.kurierlubelski.pl/piano

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
m
czyżby ludzie pili mniej?
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie