Lubelskie: W Radecznicy nie chcą połączenia z Abramowicką. „Nic to nie poprawi, tylko pogorszy”

Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Marszałek województwa proponuje połączenie Szpital Neuropsychiatrycznego w Lublinie z placówkami Celejowie i Radecznicy
Marszałek województwa proponuje połączenie Szpital Neuropsychiatrycznego w Lublinie z placówkami Celejowie i Radecznicy archiwum
Marszałek województwa proponuje połączenie Szpital Neuropsychiatrycznego w Lublinie z placówkami Celejowie i Radecznicy. Celem ma być poprawa sytuacji finansowej i lepsza oferta dla pacjentów. Ale związkowcy ze szpitala w Radecznicy nie chcą takiej reformy. – Abramowickiej nie pomoże, ale nam może zaszkodzić – mówią.

Łączenie placówek to na razie plan. Jak pisaliśmy kilka dni temu, zarząd województwa zdecydował o rozpoczęciu prac nad opracowaniem koncepcji fuzji placówek. Dokumenty mają być gotowe do końca sierpnia. Zgodnie ze wstępnymi założeniami, szpital przy al. Kraśnickiej miałby się połączyć ze szpitalem im. Jana Bożego. Druga konsolidacja ma dotyczyć Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie ze Szpitalem Psychiatrycznym w Radecznicy i Samodzielnym Publicznym Psychiatrycznym Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym w Celejowie.

Jarosław Stawiarski, marszałek województwa tłumaczył, że celem planowanych zmian jest poprawa sytuacji finansowej, ale też polepszenie oferty medycznej dla pacjentów. Jednak zdaniem związkowców z Radecznicy zmiana nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

– Szpital Neuropsychiatryczny w Lublinie ma około 55 mln zł zadłużenia. Nasza placówka ubiegły rok zamknęła z dodatnim wynikiem finansowym. Uważamy, że konsolidacja nie poprawi kondycji finansowej szpitala przy Abramowickiej, ale nam może zaszkodzić. Obawiamy się, że np. świadczenia rentowne zostaną przeniesione do Lublina, reszta zostanie u nas. I ostatecznie wszyscy będziemy w coraz gorszej sytuacji, zamiast ją poprawiać – ocenia Jolanta Batorska, wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek przy szpitalu w Radecznicy.

– Zmiana obecnej formy placówki np.: poprzez ograniczenie świadczeń, byłaby bardzo niekorzystna dla pacjentów i pracowników. W konsekwencji może doprowadzić do problemów naszego szpitala a nawet ewentualnego zamknięcia. Tego właśnie obawiają się pracownicy – dodaje.

– Obawiamy się, że takie połączenie skończy się likwidacją szpitala w Radecznicy. A to oznacza utratę miejsc pracy – tłumaczy Mirosław Kaproń, wiceprzewodniczący NSZZ „S” przy szpitalu w Radecznicy. Podkreśla też, że zamiar wprowadzania zmian, zanim został zakomunikowany mediom, powinien być przedstawiony pracownikom i związkom zawodowym. – Niestety, stało się inaczej – to my dowiedzieliśmy się z mediów. Kolejność powinna być chyba inna – dodaje Kaproń.

Jolanta Batorska przypomina, że szpital w Radecznicy też miał w przeszłości problemy. – W 2004 roku, aby nie dopuścić do zadłużania się szpitala i ratowania miejsc pracy, zrzekaliśmy się części wynagrodzeń, dodatków socjalnych. Przywoziliśmy z własnych gospodarstw płody rolne, żeby kuchnia miała z czego robić posiłki. Przeszliśmy program restrukturyzacji. Sytuacja finansowa uległa poprawie, jednak wtedy nikt Radecznicy nie pomagał – zaznacza wiceprzewodnicząca.

Łukasz Łobejko, dyrektor szpitala w Radecznicy podkreśla, że nie chce odnosić się do sprawy zanim nie spotka się z marszałkiem województwa. – Mogę jednak potwierdzić, że nasza sytuacja finansowa jest dobra – zaznacza.

Przedstawiciele pracowników podkreślają, że zależy im na dyskusji. – Chcemy rozmawiać z marszałkiem. Przekonujemy kogo się da, że konsolidacja nie jest w interesie szpitala, pracowników ani pacjentów. Szukamy wsparcia u lokalnych samorządowców. Ale jeśli nasz głos nie zostanie wysłuchany, nie wykluczamy ostrzejszych form protestu – zaznaczają związkowcy.

Co na to władze województwa? Monika Pietraszkiewicz z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego poinformowała nas, że podczas przygotowywania koncepcji konsolidacji placówek „szpital w Radecznicy będzie mógł zaprezentować swoje stanowisko w omawianym obszarze, na temat docelowego modelu funkcjonowania”.

Jesienny sojusznik Polaków. Dynia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie