Lubelskiemu malarzowi grozi bezdomność. Przyjaciele apelują o pomoc

Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Jerzy Zyśko (w środku) podczas wernisażu wystawy "Jerzy Zyśko. Ciche życie" w Muzeum Historii Miasta Lublina w kwietniu 2018 roku Wiktor Kowalczyk
Jerzy Zyśko, utytułowany malarz i plastyk z Lublina, musi opuścić zamieszkiwane dotąd mieszkanie komunalne i może się znaleźć bez dachu nad głową. Jego przyjaciele apelują do władz miasta o pomoc artyście. Petycję w tej sprawie podpisało już ponad 180 osób.

Jerzy Zyśko  urodził się w 1963 roku w Lublinie. Jego prace prezentowane były m.in. w Muzeum Historii Miasta Lublina, Galerii Labirynt czy w Warsztatach Kultury. „Artysta o niemałym dorobku, ale też o uznanej pozycji. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2005 i 2006 roku. Autor licznych wystaw indywidualnych i uczestnik wielu wystaw zbiorowych, laureat nagrody Angelus w 2005” - piszą o nim twórcy internetowej petycji, w której zabiegają o pomoc dla malarza.

Zyśko od lat 70. mieszka w mieszkaniu komunalnym w kamienicy przy ul. Królewskiej w Lublinie. - Mieszkałem tam z chorą siostrą mojej mamy, którą się opiekowałem. Niestety, ze względu na swój ciężki stan zdrowia, trafiła do Domu Pomocy Społecznej - mówi Zyśko.

Artysta stanął przed widmem bezdomności, bo Zarząd Nieruchomości Komunalnych zażądał od niego opuszczenia mieszkania.

- Tylko pierwsza linia pokrewieństwa uprawnia do dziedziczenia prawa do lokalu. Tutaj nie mamy takiej sytuacji, musieliśmy więc wystąpić o zwrot lokalu – wyjaśnia Łukasz Bilik, rzecznik prasowy ZNK.

- Ponadto ZNK dysponuje upoważnieniem wydanym przez najemczynię, w którym upoważnia swojego dotychczasowego opiekuna do wyrejestrowania liczników oraz zdania lokalu miastu – dodaje Izolda Boguta z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin.

Jerzy Zyśko mówi, że napisał w tej sprawie m.in. do Wydziału Spraw Mieszkaniowych Urzędu Miasta Lublin. Chodzi o przyznanie innego lokalu „na ogólnie obowiązujących zasadach”.

- Do chwili rozpatrzenia wniosku osoba ta pozostaje w zamieszkiwanym dotąd lokalu – poinformowała Izolda Boguta. - Dołożymy starań, by rozpatrzone były wszystkie możliwe sposoby zapewnienia lokalu mieszkaniowego zainteresowanej osobie – dodała.

Gdyby jednak Jerzy Zyśko chciał starać się po prostu o inne mieszkanie komunalne, musiałby czekać nawet kilka lat, bo kolejka chętnych jest długa. Istnieje jednak możliwość wynajęcia mu lokalu na pracownię. - Gdyby udało mi się dostać tzw. „plastykówkę” przystosowałbym ją sobie także na cele mieszkalne – zaznacza Zyśko.

Tymczasem internetową petycję o pomoc dla artysty podpisało już ponad 180 osób. Jak podkreślają jej twórcy, sytuacja jest tym trudniejsza, że pandemia Covid-19 dotkliwie uderzyła w osoby wykonujące wolne zawody, „w szczególności te, których praca wiąże się nieodłącznie z interakcją z odbiorcą”.

„Obecnie (Jerzy Zyśko) ma status bezrobotnego bez prawa do zasiłku, utrzymując się wyłącznie z dorywczych prac, których jest coraz mniej. Jest luty, czas pandemii, czas obostrzeń z nią związanych. Możliwości zarobkowania i utrzymania się są dla niego ograniczone do minimum, a możliwość wynajęcia mieszkania na wolnym rynku jest zupełnie nieosiągalna” - czytamy w petycji.

- Dlatego liczymy na pomoc i wsparcie ze strony władz miasta – mówi Ernest Malik z Lubelskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, jeden z autorów petycji. - Tracąc mieszkanie Jerzy Zyśko straci także pracownię. Nie możemy pozwolić, jako mieszkańcy tego miasta, by artysta z wieloletnim dorobkiem został tak po prostu bezdomny – zaznacza.

Wśród osób, które poparły petycję jest m.in. Robert Kuśmirowski, związany z Lublinem artysta, performer: „Jeśli "miasto" nie pomaga finansowo i nie wspiera mentalnie artysty... to niech przynajmniej go nie wyrzuca na ulicę... takie działanie może zniszczyć wizerunek miasta i zadeptać wieloletni plan budowy wizerunku miasta kulturalnego... wiocha Panie włodarzu i zarządcy komunalni! Wiocha!” - napisał w komentarzu.

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czarnyk

Niech weźmie kredyt w PROVIDENCIE i zacznie od nowa!

G
Gość

Czy malarza czy innego artystę obowiazują te same zasady co normalnego mieszkańca każdego polskiego miasta, dlaczego ktoś ma czuć się ponad prawem i ogólnie dostępnymi zasadami? Miasto na wieść o jakimś malarzu natychmiast powinno stanąć na baczność i przydzielać pseudoartystom od razu apartamenty za darmo na koszt podatników, nie ma na szczęście tak dobrze.

Dodaj ogłoszenie