Lublin: Ciecz z ul. Mełgiewskiej to ścieki przemysłowe

FAJ
materiał czytelnika
Udostępnij:
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublina ma już wyniki pełne badań cieczy, która w ubiegłym tygodniu zalała ul. Mełgiewską.

- Wykryliśmy duże ilości m.in. niklu, cynku, fosforu, trochę mniejsze - substancji ropopochodnych. To typowe ścieki przemysłowe - poinformował dziś Arkadiusz Iwaniuk, dyrektor WIOŚ. - W cieczy nie stwierdzono substancji, które mogłyby działać negatywnie na środowisko poprzez parowania - dodał. I zapewnił, że ciecz nie stanowiła zagrożenia dla mieszkańców okolicy.

Czyta i oglądaj: Niebieska ciecz zalała ul. Mełgiewską WIDEO, ZDJĘCIA

Do groźnie wyglądającego wycieku doszło w miniony czwartek. O zdarzeniu poinformował nas Czytelnik, mieszkaniec ul. Mełgiewskiej. Okazało się, że to wyciek z wewnętrznej sieci kanalizacyjnej, znajdującej się na terenie należącym do dawnych zakładów Daewoo.

- Jesteśmy w trakcie kontroli firmy, która zarządza siecią kanalizacyjną na tym terenie. To działanie prewencyjne. Chodzi o to, żeby sytuacja sprzed tygodnia więcej się nie powtórzyła - mówi Iwaniuk.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ows
Jakbyś się napił to ci zaszkodzi, a tak to nie.
Czytaj ze zrozumieniem, nie szkodzi przez parowanie (woda odparowuje, szkodliwe substancje są cięższe)
i dlatego zagrożenia nie było.
takie samo zagrożenie stwarza plama oleju samochodowego na parkingu.
f
frat
"W cieczy nie stwierdzono substancji, które mogłyby działać negatywnie na środowisko poprzez parowania - dodał. I zapewnił, że ciecz nie stanowiła zagrożenia dla mieszkańców okolicy."

Czy ten pan sobie żartuje? Chce wmówić ludziom, że "duże ilości m.in. niklu, cynku, fosforu" nie są niebezpieczne dla zdrowia człowieka?
Dodaj ogłoszenie