Lublin: Ile zapłacimy za śmieci? Nowa propozycja ratusza

Artur Jurkowski
Lublin: Ile zapłacimy za śmieci? Nowa propozycja ratusza
Lublin: Ile zapłacimy za śmieci? Nowa propozycja ratusza Archiwum
Od lipca znacząco wzrosną nasze rachunki za śmieci. W poniedziałek ratusz przedstawił nową propozycję stawek za odbiór odpadów komunalnych w Lublinie. Radni nad projektem uchwały będą debatować 28 lutego.

- Wprowadzamy, tak jak zapowiadaliśmy korektę uchwały, która była przyjęta w grudniu - poinformował Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

W grudniu ub. roku radni przyjęli, że w Lublinie opłata będzie naliczana od gospodarstwa domowego. Stawka miała wynosić 32 zł miesięcznie za śmieci posegregowane lub 44 za nieposegregowane. Te stawki nie wejdą jednak w życie.

- Nowa propozycja różnicuje stawki w mieszkaniach, w budynkach wielorodzinnych oraz jednorodzinnych. Ponadto większą ochroną objęliśmy m.in. osoby samotne - wskazywał Zdzisław Strycharz, dyrektor Wydz. Ochrony Środowiska UM Lublin.

W projekcie uchwały ratusz uzależnia stawki od liczby osób zamieszkujących w danym lokalu. Inne stawki mają obowiązywać dla zamieszkujących w blokach oraz w domkach jednorodzinnych.

Osoba samotna mieszkająca w bloku zapłaci 13 zł miesięcznie za posegregowane śmieci (lub 18 zł za nieposegregowane). Gdy w wielorodzinnym budynku lokal zajmuje dwie osoby stawka od gospodarstwa ma wynosić 26 zł za śmieci posegregowane lub 36 za nieposegregowane. W przypadku rodzin trzyosobowych i liczniejszych opłata ma sięgnąć 40 zł za odpady posegregowane lub 55 zł za nieposegregowane.

Większe obciążenia nałożone mają być na mieszkańców domków jednorodzinnych. Stawka miesięczna dla osoby samotnej wynosi w tym przypadku 40 zł za śmieci posegregowane lub 55 zł - za nieposegregowane. W pozostałych takich budynkach ma obowiązywać opłata w wysokości 55 zł (śmieci posegregowane) lub 76 (nieposegregowane).

Dla części mieszkańców Lublina nowe stawki oznaczą wzrost rachunków nawet o 300 proc.

- Nie mamy do czynienia z podwyżkami ale opłatami w nowym stanie prawnym, wyznaczonym przez dyrektywy unijne oraz ustawy rządowe - przekonywał Żuk.

Nowe regulacje i tym samym stawki opłat wejdą w życie od lipca. Wówczas "właścicielem" wszystkich śmieci stanie się gmina. I to ona będzie opowiadać za ich wywóz, utylizację i składowania.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.kurierlubelski.pl/piano

Wideo

Komentarze 166

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator

To ciekawe ile urzędasów przybędzie do segregacji?!

H
HiMmY

Tam gdzie mieszkam( Stany) place okolo $ 3000 (trzy tysiace) rocznie podatku katastralnego a dodatkowo $9.20 miesiecznie za wywoz smieci ( 4x w miesiacu). Miasto podpisalo kontrakt z firma i kazdy mieszkaniec dostaje rachunek bez wzgledu na to czy "odstawia" smieci do kraweznika czy nie. Dodatkowo placimy jeszcze miastu podatek dochodowy( 2%rocznie - liniowo), ktory np w roku 2012 wyniosl mnie i zone ponad $ 600. Oczywiscie placimy tez podatki dochodowe dla stanu ORAZ dla rzadu federalnego. Mimo to nie narzekamy i za zadne cuda swiata nie chcielibysmy mieszkac w Polsce.

a
as

Jak odwoływać, to przede wszystkim radnych.

G
Gość

Jak to wygodnie na unię wszystko zwalić! A osiągnięć pana Żuka jakoś nie widzę, Lublin z roku na rok coraz bardziej zaściankowy.

G
Gość

Jak to jest, że dotychczas za wywóz śmieci na LSM płaci się 7 zł/ osobę miesięcznie i taka kwota wystarcza, chociaż sama wielokrotnie widziałam osoby podjeżdżające luksusowymi samochodami i wyciągające z nich ogromne wory napchane śmieciami, które bez żenady podrzucali do osiedlowych śmietników. Teraz, skoro WSZYSCY mają płacić, a więc teoretycznie nie ma potrzeby podrzucania śmieci innym, powinnam oczekiwać zmniejszenia kosztów, a nie 100 % podwyżki. Szykuje się następna machloja z panem Żukiem i PO jako głównymi aktorami. I nie mówcie, ze to UE winna. PO ma złodziejstwo wypisane na szyldzie.

g
gość

To nie UE ustala stawki opłat za śmieci w Lublinie tylko tchnięty juz sklerozą dyrektor Strycharz któremu zera sie mylą. A ekonomista Żuk akceptuje i raczy mieszkańców co kilka dni nowymi rewelacjami. Te wielkości sa z sufitu a nie wynikaja z rzetelnej kalkulacji.

p
perła

Gdyby tak było to niezależnie od miejsca zamieszkania płaciłbyś podobnie, bo śmieć to śmieć, a tak różnice w opłatach sa duże i zależnie jak sobie radni uchwalą.Zobaczcie jakie stawki sa w innych miastach i wsiach i to nie z lubelskiego. UE nie kazała nam podnieść cen za śmieci! W Polsce wszystkie podwyżki są tłumaczone UE oprócz płac!Wtedy władza ma czyste sumienie i ludzie na nich nie psioczą tylko na UE. Już dawno gazety pisały że w cenę śmieci dorzuci się parę zł ekstra do budżetu miast, aby miały na inne wydatki. To taka ukryta danina. Poczytajcie sobie troche więcej na ten temat, a potem piszcie że to chodzi o ekologie i UE podniosła opłaty, a co ona ma? monopol na wywóz i wysypiska? Segregować trzeba jak za dawnych czasów, a że za PRL były skupy makulatury i innych surowców wtórnych i zlikwidowaliśmy je bo bogaty kraj nie musi odzyskiwać,a w Niemczech każda butelka plastikowa lub szklana ma dodatkowa opłatę-kaucje i to nie małą, a w każdym hipermarkecie można ja zwrócić i odzyskać pieniądze.Może w tą stronę trzeba iść a nie podnosić ceny śmieci na których miasto zarabia.Dla każdego taka nie mała podwyżka bo ok 30 zł/m-c więcej to dużo i to bardzo dużo.
Poza tym gówniarstwo pierdzieli że to dobrze że opłaty pójdą w górę bo trzeba żyć ekologicznie, ale sama po prześwitach tłucze butelki po piwie i śmieci w lesie i dookoła Zalewu Zembrzyckiego.Więc radze mordy w kubeł.

M
Michał

Podwyzki nie ustalił Żuk, tylko unia europejska, więc przestańcie pisac głupie komentarze.

a
a powinno być lubiane:

Ekologiczniej = ekonomicznej.

m
mat

Panie Zuk panska partia czyli PO zadluzyla Lublin na 800 mln ile pan z tego wzial dla siebie drzewa pan wycial w pien POdnosi pan POdatki POstawil pan parkometry a syf POzostal zatrudnil pan juz mnostwo swoich kolesi do pracy w Urzedach mam pisac dalej ......... to ostatnia pana kadencja

p
papa

panie żuk jak by nie koloryzować to jest podwyżka i to praktycznie dowolna
nie macie systemu , kalkulacji , nic , tylko chcecie zgarnąć kasy ile się da
jak dyskutować jak wszystko jest na "zdaje się " i "około" to śmieszne - pana urzędnicy a zwłaszcza z ochrony środowiska nie nadają się nawet do recyklingu

m
michael

Chcemy mieć proste drogi, zadbane parki, bezpieczne ulice i szybką komunikację miejską. To nie powstanie tylko z pieniędzy unijnych, nalezy mieć swoje. I nawet jeśli pieniądze te nie sa potrzebne az w takiej mierze do samej branży przetwarzania odpadów, tylko nadwyżka zostanie wykorzystana na inne cele (byle nie do kieszeni) to ja popieram ten projekt.

l
lamaruntza

Dlaczego sądzicie, że cokolwiek ma do tego Żuk? W tym wypadku jest on jedynie posłańcem wiadomosci, która zapadła wyżej. Wszystkie miasta mają taki sam problem w ciągu ostatnich miesięcy - i dotyczy to dosłownie wszystkich. To czy jest słuszne to w ogóle inna debata.

d
docenicsiebiedocenicinnych

Wracają z pracy, niezadowolenie życiowe wylewają na forach internetowych. To nowy sport. Ludzie - spotkajcie się ze znajomymi, idzcie na spacer lub znajdzcie sobie hobby - a zaczniecie postrzegać pozytywy - a nie jedynie wszechogarniający marazm.

C
Cool

Wyrzucenie śmieci od mieszkańców bloków jest łatwiejsze i szybsze niż od mieszkańców domków jednorodzinnych. Do każdej posesji należy dojechać co jednoczesnie wpływa na czas i paliwo. W centrum miasta na 100 metrach kwadratowych potrafi mieszkać np 8 osób - na obrzeżach miast tak nie jest. Dlatego nie dziwcie się - mieszkańcy domków - że musicie płacić więcej - to normalne w oczach mieszkańca bloku. Poza tym - równeż statystycznie - w domu jednorodzinnym produkuje isę wiecej odpadów niż bloów. My nie mamy trawników, przydomowych ogródków a i nasze funkcjonowanie w większości przypadków wiąże się z tym, że mieszkanie traktujemy jak sypialnie. Jadam, pracuję, bawię się i spotykam poza mieszkaniem. Dlatego - drodzy mieszkańcy domków jednorodzinnych - nie szarżujcie z opiniami swojego wielkiego pokrzywdzenia.

Dodaj ogłoszenie