Lublin: Okradli staruszkę metodą na wnuczka

SM
Lublin: Okradli staruszkę metodą na wnuczka
Lublin: Okradli staruszkę metodą na wnuczka Tomek Koryszko/archiwum
W piątek policjanci z VII komisariatu w Lublinie otrzymali zgłoszenie o oszustwie, którego ofiarą padła 84-letnia mieszkanka miasta. Zadzwonił do niej mężczyzna i podając się za wnuka powiedział, że spowodował wypadek i pilnie potrzebuje gotówki dla pokrzywdzonej kobiety. 84-latka uwierzyła rzekomemu wnuczkowi i wypłaciła pieniądze z banku. Potem 30 tys. zł przekazała pod blokiem znajomemu ''wnuka".

- Z uzyskanych informacji wynikało, że na jej stacjonarny telefon zadzwonił mężczyzna. Sprawca w taki sposób prowadził rozmowę, by kobieta sama odgadła, z kim rozmawia. Jak się domyślała, dzwonił jej wnuk - relacjonuje st. sierż. Anna Smarzak z KWP w Lublinie.

Mężczyzna oznajmił, że niedawno spowodował wypadek. Ponieważ poszkodowana przez niego kobieta doznała obrażeń, pilnie potrzebna jest gotówka, by nie zgłosiła tego faktu na policję. Dodał, że musi zapłacić około 20 tys. euro.

84-latka wypłaciła pieniądze z banku. Potem otrzymała kolejny telefon od rzekomego wnuka, który dał do słuchawki pracownicę zakładu ubezpieczeń. Kobieta wyegzekwowała od starszej pani jej dane, mówiąc, że przyjedzie po odbiór gotówki. Po chwili "wnuk" włączył się do rozmowy przekazując dane kolegi, który ostatecznie podejmie pieniądze.

Starsza kobieta czekała na kolegę "wnuka" pod klatką schodową. - O ustalonej godzinie zjawił się pod odbiór mężczyzna, któremu kobieta przekazała 30 tys. zł oszczędności - dodaje Smarzak. - O tym, że padła ofiarą oszustów, przekonała się później. Sprawą ich ustalenia i zatrzymania zajmują się policjanci z VII komisariatu.

Oszusta poszukują też mundurowi z VI komisariatu po tym, jak otrzymali podobne zgłoszenie pochodzące od mieszkańca ul. Przyjaźni. Jego telefoniczny rozmówca usiłował wyłudzić 40 tys. złotych. Mieszkaniec Lublina w porę zorientował się, z kim ma do czynienia i odmówił pożyczenia pieniędzy.

Policjanci ustalają oszustów i po raz kolejny apelują o ostrożność w kontaktach z osobami nieznajomymi, a szczególnie wtedy, kiedy powołują się na członków naszych rodzin, pilnie chcąc pożyczyć od nas pieniądze. - Zanim pożyczymy komukolwiek gotówkę, upewnijmy się z kim mamy do czynienia. W razie jakichkolwiek wątpliwości natychmiast należy powiadomić policję - przestrzegają policjanci.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pis-off
jak ci co dają kasę rzekomemu koledze wnuczka
t
taka prawda
Głupich nie sieją sami wschodzą.Skąd u starowiny taka kwota .Ktoś dobrze wiedział gdzie szukać kasy.
o
okradziony
niby tak, ale Rydzyk bierze od tych co mu sami dają i jeszcze cieszą się że wziął, Don Aldo T. okrada nawet tych, co nie chcą być okradzeni, nawet sądownie się z nim nie wygra, a byli tacy co próbowali.
n
nowi
Jeszcze jest metoda "na Rydzyka" ver. 2.0 "na ratowanie Stoczni"... 200 000 do kieszeni szatana z Torunia, ot obrotny człek!
p
pis-off
Ponad 2 miliony emerytów jest dymanych na wiele większą kasę i nic się z tym nie robi.
o
okradziony
teraz mafia Don Alda T. okrada metodą na zus
s
synek
witam jestem wielce przekonany ze domojej matki tez tak ktos dzwoni na domowy ja jej mowie zeby uwazala itd ze obce osoby dzwonia i sie dowiaduja co mamy w domu itd to ona nam nie wierzy ze jeszcze nikt jej nie okradl ze my nie znamy zycia itd obcym wirzy a nam nie a widac jak to zjawisko jest popularne i to bardzo
Dodaj ogłoszenie